Kreatywna księgowość, czyli jak producenci samochodów przestrzegają restrykcji UE w zakresie emisji

Producenci samochodów wydają miliony euro na umowy typu cash pooling z konkurencyjnymi firmami, aby uniknąć wysokich unijnych grzywien za brak działań zmierzających do redukcji emisji dwutlenku węgla. Umowy zawarli m.in. Fiat-Chrysler, Ford oraz Honda. 

W przyszłym roku średni limit emisji dwutlenku węgla dla floty w całej Unii Europejskiej wyniesie 95 gramów na kilometr. Producentom samochodów wyznaczono indywidualne standardy dostosowane do typów wytwarzanych przez nich pojazdów. 

Kreatywna księgowość w zarządzaniu emisjami

Jednak niektórzy producenci, tacy jak Fiat-Chrysler (FCA) i Ford uznali, że ograniczenie emisji wytwarzanych przez ich nowe samochody będzie problematyczne. Rozwiązanie znaleźli w umowach pooling, czyli porozumieniach w sprawie łączenia zasobów. Tego typu rozwiązania prawne są zgodne z przepisami UE. 

FCA była jedną z pierwszych firm, które podjęły takie działania. W zeszłym roku zawarła umowę z amerykańskim producentem specjalizującym się w samochodach elektrycznych – Teslą. Włosko-amerykański konglomerat zapłaci firmie Muska setki milionów euro za dzielenie danych dotyczących emisji, dzięki czemu obniży swoją średnią. 

Według Schmidt Automotive Research, również Honda dołączyła do tego grona po tym, jak odnotowała rozczarowujące wyniki sprzedaży swojego najnowszego modelu elektrycznego. Dodatkowo z powodu coraz większych inwestycji Hondy w produkcję pojazdów bezemisyjnych, japońska firma musiała ograniczyć swój udział w dostarczanie silników dla zespołów Formuły 1. 

Polisa ubezpieczeniowa Volkswagena

Umowy z Teslą nie są odosobnionym przypadkiem. Podobne rozwiązania stosowały już inne firmy z branży motoryzacyjnej. Niedawno Volkswagen nawiązał współpracę z chińskim partnerem MG Motor, jako „polisę ubezpieczeniową”. Ford połączył siły z Volvo, natomiast Toyota i Mazda przedłużyły swoją dotychczasową umowę. 

Tymczasem Jaguar Land Rover zakłada najgorszy scenariusz i już odłożył ponad 100 milionów euro na zapłatę kar unijnych. W rzeczywistości przed producentem SUV-ów postawiono mniej rygorystyczny cel, ponieważ jest klasyfikowany jako producent niszowy. 

Spadek sprzedaży spowodowany pandemią

Druga fala koronawirusa, mimo iż przewidywana przez ekspertów w dziedzinie zdrowia, skłoniła wielu producentów z branży motoryzacyjnej do zawierania umów typu pooling. Powód jest prosty – wprowadzanie kolejnych obostrzeń, lockdown oraz niepewna sytuacja finansowa negatywnie wpływają na sprzedaż samochodów. 

Według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów, w pierwszych dziewięciu miesiącach roku liczba rejestracji nowych samochodów osobowych spadła o prawie 30%. Dopiero wrzesień był pierwszym miesiącem wzrostu w 2020 roku, w porównaniu z 2019 rokiem. 

Analitycy prognozują, że w wyniku drugiej fali koronawirusa, w październiku sprzedaż samochodów ponownie spadnie. 

Według grup aktywistów, takich jak Transport & Environment, wspomniane działania producentów samochodowych zmniejszą popyt na pojazdy elektryczne do końca 2020 roku. 

Warto zauważyć, że każdego roku cele redukcji emisji gazów cieplarnianych stawiane przez Unię Europejską są coraz ambitniejsze. Logicznie rzecz biorąc, jeśli producenci samochodów nie będą podejmować działań ograniczających emisję regularnie, każdego roku poprzeczka będzie stawiana jeszcze wyżej.  

Źródło: euractiv.com