Świat Latające samochody. Transport przyszłości? 01 września 2020 Świat Latające samochody. Transport przyszłości? 01 września 2020 Przeczytaj także Elektromobilność Rachunek na 10 mld złotych. Policzono koszty wojny w Iranie dla polskich kierowców Wojna w Iranie nie jest odległym konfliktem bez wpływu na polską rzeczywistość. Jej koszty stały się realnym obciążeniem dla polskiej gospodarki. Najnowszy raport wskazuje, że od rozpoczęcia walk do połowy maja 2026 roku Polska wydała dodatkowe 10 mld złotych na zakup paliw, co było spowodowane wzrostem cen. W tym samym czasie rządowy program CPN przyniósł częściowe zmniejszenie kosztów dla właścicieli aut osobowych. Eksperci są zdania, że należy przygotować się na przyszłe kryzysy w bardziej zrównoważony sposób – zamiast leczyć objawy niedoborów paliw, sugerują budowę strukturalnej odporności. Posłużyć do tego miałyby nadmiarowe zyski sektora paliwowego. Elektromobilność Prezydent Krakowa odwołany w referendum. Czy Strefa Czystego Transportu zostanie zlikwidowana? Na podstawie referendum przeprowadzonego w Krakowie mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Głównym powodem wskazywanym przez głosujących była Strefa Czystego Transportu (SCT), która od początku 2026 roku obejmuje większość miasta i wprowadza ograniczenia dla części starszych pojazdów. 25 sierpnia w Japonii odbył się pierwszy publiczny pokaz załogowego lotu… samochodem. Samochód o nazwie SD-03 to projekt japońskiej firmy Sky Drive Inc, która już jakiś czas temu zapowiadała, że do 2023 roku planuje uruchomić komercyjną usługę latających taksówek. Reklama Rewolucja w transporcie Latające pojazdy, które znaliśmy do tej pory z filmów futurystycznych, mogą stać się rzeczywistością. A wszystko za sprawą SD-03. To elektryczny latający samochód skonstruowany przez inżynierów ze SkyDrive i Cartivator. Prace nad wynalazkiem wsparł też japoński koncern motoryzacji Toyota. Latający samochód to pojazd typu VTOL, co oznacza, że możemy nim wykonać manewr pionowego startu i lądowań. Za napęd odpowiada osiem silników elektrycznych, do których energia dostarczana jest z wydajnych akumulatorów. Zajmuje miejsce ok. dwóch zaparkowanych samochodów. Testowy lot Pierwszy publiczny test pojazdu odbył się 25 sierpnia na polu o powierzchni 10 tys. m2. To jeden z największych obszarów testowych w Japonii. Był to krótki i dokładnie kontrolowany manewr. Całość trwała ok. 4 minut. W tym czasie SD-03 zrobił jedno kółko wokół testowego boiska. Za sterami siedział pilot, ale wspomagany komputerowo system sterowania pomógł zapewnić stabilność lotu i bezpieczeństwo. Załoga techniczna przez cały czas była w pogotowiu i monitorowała warunki lotu oraz osiągi. Ze względu na zachowanie bezpieczeństwa widzowie obserwowali lot zza rusztowań pokrytych szkłem. – Jesteśmy niezmiernie podekscytowani, że udało nam się zrealizować pierwszy załogowy lot latającego samochodu w ciągu dwóch lat od założenia SkyDrive w 2018 roku. Naszym celem jest skomercjalizowanie lotów do 2023 roku i w tym celu przyspieszamy nasz rozwój technologiczny i biznesowy. […] Dążymy również do rozwijania rynków na całym świecie, we współpracy z naszymi firmami partnerskimi, tak aby miejska mobilność powietrzna z samolotami dostarczanymi przez Sky Drive stała się rzeczywistością nie tylko w Japonii, ale także na całym świecie – powiedział w oświadczeniu dyrektor generalny firmy Tomohiro Fukuzawa. Powietrzny kodeks drogowy Rząd Japonii stawia na latające samochody. To rozwiązanie, które ułatwiłoby transport po zatłoczonych metropoliach. Firma Sky Drive dąży do tego, by latające samochody stały się częścią normalnego życia ludzi na całym świecie. Najprawdopodobniej jeszcze tym roku odbędzie się test samochodu poza polem testowym Toyoty. Jeśli plany firmy się urzeczywistnią, ważną kwestią do rozwiązania pozostaje regulacja ruchu. Latający samochód porusza się na wysokości 150 metrów, czyli gdzieś pomiędzy wysokością drona konsumenckiego a helikopterem. W tej przestrzeni nie ma znaków zakazu i nakazu. – Kiedy poruszamy się samochodem na drodze, mamy takie rzeczy, jak sygnalizacja świetlna, znaki stopu i ronda. Każdy wie, co robić. Gdy pojazdy elektryczne unoszą się w powietrzu, potrzebujemy innego sposobu „komunikacji”, bo nie możemy umieścić tam znaku stop. Musimy pomyśleć o tym, jak będziemy kontrolować ruch – powiedziała Sonya Brown, starszy wykładowca projektu lotniczego z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii. Źródło: en.skydrive2020.com, abc.net.au; Zdjęcie: SkyDrive Inc Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.