Milenialsi umrą szybciej. Raport o stanie zdrowia

Według najnowszego amerykańskiego raportu pokolenie milenialsów będzie umierać szybciej niż poprzednie. Choroby cywilizacyjne, takie jak depresja i wysoki poziom stresu, wpłyną na wczesną umieralność.  

Amerykańskie stowarzyszenie, które zrzesza instytucje z obszaru opieki zdrowotnej, opublikowało raport o stanie zdrowia milenialsów. Wynika z niego, że pokolenie to będzie żyć krócej niż poprzednie, ponieważ jest trzykrotnie bardziej narażone na poważne kłopoty zdrowotne i problemy finansowe, co w efekcie przekłada się na wzrost poziomu stresu i przedwczesne zgony.

Raport przewiduje dwa scenariusze – w pozytywnym bierze pod uwagę działania, które przedstawiciele tego pokolenia mogą podjąć, by uniknąć przedwczesnych zgonów. W drugim analizuje wersję negatywną, w której milenialsi prezentują postawę bierną. Mogłoby się wydawać, że są oni zdrowsi niż rodzice i dziadkowie – w dobie zaawansowanej medycyny można szybciej wykryć raka czy inne poważne choroby. Jednak okazuje się, że są narażeni na tzw. „szok zdrowotny” w zakresie zdrowia behawioralnego. Mimo że bardziej niż inne pokolenia dbają o ekologiczny styl życia, są aktywni fizycznie, zwracają uwagę na to, co jedzą, i mają świadomość, jak ważny jest balans pomiędzy życiem osobistym a pracą – wciąż są narażeni na zaburzenia psychiczne czy stany lękowe. Problemem jest też stosowanie używek, zwłaszcza twardych narkotyków o niewiadomym składzie. Ponadto częściej niż inne pokolenia milenialsi będą umierać w wyniku samobójstwa lub przedawkowania.

Według raportu zagrożenia zdrowotne, które czyhają na pokolenie milenialsów, może mieć wpływ na rozwój światowej gospodarki – osoby urodzone na przełomie wieków mogą po prostu nie być zdolne do produktywnej pracy. Nie bez wpływu na ich stan zdrowia pozostaje smog i inne szkodliwe efekty wyniszczenia środowiska, a także konsumpcyjny styl życia.