Montaż stacji ładowania będzie obowiązkowy. Nowa dyrektywa Unii Europejskiej

Wiele osób rezygnuje z kupna samochodu elektrycznego z obawy przed tym, że na trasie nie znajdzie wygodnie zlokalizowanej stacji ładowania. Nowa dyrektywa UE ma zabezpieczyć infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych i zachęcić kierowców do przejścia na elektromobilność.

Na kim będzie spoczywał obowiązek montażu?

Przepisy przygotowywane przez  Parlament UE mają wejść w życie od marca 2021 roku. Zgodnie z literą prawa developerzy oraz właściciele budynków mieszkalnych i niemieszkalnych będą musieli zadbać o instalację stacji ładowania w należących do nich nieruchomościach. Wymóg będzie obejmował budynki nowo powstające oraz modernizowane. Właściciele, którzy nie zaprezentują planu konstrukcji takiej infrastruktury nie dostaną pozwolenia na budowę. Wspólnoty mieszkaniowe będą musiały również zabezpieczyć miejsce ładowania dla  20% wszystkich miejsc parkingowych. O tym, w jaki sposób dyrektywa zostanie wdrożona w poszczególnych krajach członkowskich zadecydują rozporządzenia.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Problemy właścicieli samochodów elektrycznych

Jak wynika z Licznika Elektromobilności PSPA (Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych) w lutym 2020 roku w Polsce funkcjonowały 1093 stacje ładowania. Tymczasem w Niemczech ładowarek jest już ponad 20 tysięcy. Implementacja dyrektywy EPBD 2018/44 może pozwolić na poprawienie tego wyniku oraz na wzrost liczby samochodów elektrycznych, których w Polsce zarejestrowano na razie nieco ponad 10 tysięcy. 

 Sytuację polskiej elektromobilności dla agencji Newseria podsumował Grzegorz Pióro z Building Solutions:

W Polsce infrastruktura do ładowania pojazdów elektrycznych rozwija się coraz szybciej, natomiast w porównaniu z krajami Europy Zachodniej tych urządzeń mamy wciąż dużo mniej. Jest to jednak związane z faktem, że u nas popularność samochodów elektrycznych dopiero się zaczyna, w przeciwieństwie do rynków zachodnioeuropejskich.

Jak poradzą sobie developerzy?

Nacisk przepisów jest położony na zapewnienie miejsc ładowania blisko miejsca zamieszkania. Z takiej opcji właściciele aut lubią korzystać najbardziej. Takie rozwiązanie jest na tyle wygodne, że samochód można spokojnie ładować w nocy, a rano jest gotowy w trasę. Dodatkowo, mimo  że ładowarek jest coraz więcej, nie ma jeszcze odpowiedniej aplikacji, która pokazywałaby wszystkie ładowarki. Taki program tworzy krakowska firma Nexity. Na ten moment jednak zasilanie elektryka przy bloku jest bezpieczniejsze dla kierowców. 

Starający się o pozwolenie na budowę inwestorzy staną przed sporym wyzwaniem. 

Dużą rolę będą odgrywali projektanci, w szczególności instalacji elektrycznej, bo wyzwaniem będzie przygotowanie samej instalacji wewnętrznej, ale też zabezpieczenie właściwej mocy przyłącza, które później pozwoli na zainstalowanie ładowarek np. dla mieszkańców danej wspólnoty – mówi Grzegorz Pióro.

Źródło: pspa.com.pl, gramwzielone.pl