Zmiany klimatu Morskie fale upałów – zmiany klimatu odpowiedzialne za 13,8 tys. martwych zwierząt 27 lipca 2025 Zmiany klimatu Morskie fale upałów – zmiany klimatu odpowiedzialne za 13,8 tys. martwych zwierząt 27 lipca 2025 Przeczytaj także Zmiany klimatu Rekiny coraz bliżej ludzi? Australijskie ataki wynikiem zmian klimatycznych Seria ataków rekinów u wybrzeży Australii ponownie skierowała uwagę naukowców na związek między zmianami klimatycznymi, zaburzeniami ekosystemów morskich a bezpieczeństwem ludzi. Ekstremalne opady, ocieplenie oceanów i zaburzenia ekosystemów sprawiają, że drapieżniki coraz częściej pojawiają się w strefach przybrzeżnych, gdzie dotąd ich obecność była rzadsza. Zmiany klimatu Osuwiska jako nowa normalność. Globalne ryzyko klimatyczne w świetle wydarzeń w Nowej Zelandii Osuwiska coraz rzadziej są postrzegane wyłącznie jako lokalne incydenty geologiczne. Wraz ze zmianą klimatu, wzrostem intensywności opadów oraz rosnącą ekspozycją infrastruktury, ryzyko katastrof gruntowych staje się coraz ważniejszym elementem zagrożeń środowiskowych. Gwałtowne zjawiska pogodowe mogą w krótkim czasie prowadzić do poważnych osuwisk, a ich skutki często okazują się trudne do ograniczenia. Zmiany klimatu powodują nie tylko susze i pożary na lądzie, ale też ciche katastrofy w oceanach. Coraz częstsze fale morskich upałów prowadzą do masowego wymierania organizmów morskich, zakwitu toksycznych alg oraz zaburzeń w ekosystemach. Upadł, który dla nas jest uciążliwy dla wielu gatunków staje się wyrokiem. Reklama Czym są morskie upały? Fale morskich upałów – zjawisko coraz częstsze w ocieplających się oceanach, prowadzą do gwałtownego i długotrwałego wzrostu temperatury wód powierzchniowych. Są one niezwykle groźne dla morskiej fauny i flory, przyczyniając się do pogłębiania kryzysu bioróżnorodności. Morską falę upałów definiuje się jako okres co najmniej pięciu dni z ekstremalnie podwyższoną temperaturą powierzchni wody. Naukowcy wskazują, że środowisko wodne znacznie różni się od lądowego, a co za tym idzie różnice ciepła mają głębsze znaczenie dla wszystkich organizmów żyjących w oceanach. Zwykle temperatura wody zmienia się w morzu nieznacznie, dlatego odchylenie o 5,5 stopnia na obszarze 1,5 mln km² – około pięć razy większym niż Polska – stanowi olbrzymią zmianę dla warunków życia milionów ryb i innych morskich organizmów. Oceany pociemniały. Co to znaczy dla klimatu i życia morskiego? Powaga problemu Woda stanowi skuteczny magazyn ciepła. Gdy się nagrzeje ze względu na upał, może przez długi czas utrzymywać wysoką temperaturę sprawiając, że negatywne konsekwencje są wydłużone w czasie. Woda potrzebuje kilkunastu chłodniejszych dni, aby temperatura znacznie opadła. Ze względu na upały, które pokrywają duże obszary, jak ostatnio w Chinach czy Europie, skutki problemu stają się coraz bardziej poważne. Jedną z konsekwencji tego typu upału morskiego można zaobserwować u wybrzeży Południowej Australii, gdzie podwyższone temperatury oceanu utrzymują się od kilku miesięcy. Od marca do lipca morze wyrzuciło na brzeg około 13,8 tys. martwych zwierząt morskich należących do prawie 400 różnych gatunków. Eksperci twierdzą, że to tylko część strat – reszta prawdopodobnie zalega na dnie lub została zjedzona jako padlina. Odpowiedzialny bezpośrednio za masowe wymieranie ryb jest niepohamowany rozkwit glonów, którym z kolei sprzyja wysoka temperatura. Zwiększanie się ich obecności negatywnie wpływa na pozostałych członków ekosystemu – zużywają tlen dostępny w wodzie oraz wydzielają substancje toksyczne, które uszkadzają skrzela ryb. Również ludzie nie są bezpieczni – toksyny są szkodliwe także dla ssaków powodując podrażnienia oczu i płuc. Wystarczy spacer po plaży, by doświadczyć działania toksyn – nie jest potrzebny bezpośredni kontakt z wodą. Łzawienie i kaszel jako objawy styczności z toksyną mogą pojawić się już od spacerowania po plaży, gdzie w powietrzu unoszą się szkodliwe substancje. Jak przeciwdziałać? Morskie fale upałów niosą ze sobą wiele negatywnych skutków – zarówno ekologicznych, jak i zdrowotnych. Przedstawiciele rządu Australii twierdzą, że może nie istnieć naturalny sposób powstrzymania rozkwitu glonów i jedynym ratunkiem jest rozpraszanie ich lub rozcieńczanie. Powstają inwestycje mające na celu podjęcie badań nad zjawiskiem po to, aby zgromadzone dane pozwoliły na opracowanie skuteczniejszych rozwiązań na przyszłość. Naukowcy zajmujący się problemem twierdzą, że najbardziej pomogłaby chłodniejsza woda i obfite opady deszczu. Jest to jednak poza możliwością ludzkich działań w krótkiej perspektywie czasowej. Pamiętać jednak należy, że w sensie globalnym osiągnięcie neutralności klimatycznej i redukcja emisji gazów cieplarnianych pozwala unormować nasilające się zmiany klimatu i ich konsekwencje. Zobacz też: Upały groźniejsze niż mróz. Jak zmiana klimatu wpływa na zdrowie? Źródła: Klimat Ziemi, The Guardian, Phys org, Fot. Canva (magann) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.