Naukowcy przerażeni kondycją mórz i oceanów

Według najnowszych wyników badań przeprowadzonych przez naukowców z University of Queensland w Australii, prawie wszystkie akweny na świecie uległy uszkodzeniu na skutek działalności człowieka.

W miarę czyste akweny znajdują się jedynie na odległym Pacyfiku i w pobliżu obu biegunów, ale wymagają one działań zapewniających ochronę przed nadmiernymi połowami oraz zanieczyszczeniami.

Zaledwie 13% oceanów na naszym globie jest nietkniętych ręką człowieka, jak ujawniła pierwsza systematyczna analiza. Poza najbardziej oddalonymi obszarami Pacyfiku i biegunów praktycznie nie ma oceanu o naturalnie wysokiej zawartości morskiej fauny i flory.

„Byliśmy zaskoczeni, jak niewiele pozostało dziewiczych akwenów”, mówi Kendall Jones z University of Queensland w Australii i organizacji Wildlife Conservation Society, która kierowała nowymi badaniami. „Mimo że oceany są olbrzymie, bo zajmują 70% naszej planety, udało nam się znacząco wpłynąć na prawie cały ten rozległy ekosystem, niestety w sposób negatywny”.

Naukowcy twierdzą, że potrzebne są nowe regulacje prawne. Według nich należy znacząco obniżyć subsydia na połowy dalekomorskie, które znacząco przyczyniają się do degradacji mórz. „Większość połowów na pełnym morzu byłaby faktycznie nieopłacalna, gdyby nie duże subsydia”, powiedział Jones.

Morskie ekosystemy stanowią kluczową rolę dla życia naszej planety. Wytwarzają zdecydowaną większość tlenu, są regulatorem klimatu i utrzymują różne gałęzie gospodarki. Zasoby mórz i oceanów są pożywieniem dla 3 miliardów ludzi, z których kilkaset milionów utrzymuje się z pracy dla tej branży. „Oceany są teraz zagrożone, jak nigdy przedtem w historii ludzkości”, powiedział David Attenborough na zakończenie serii filmów przyrodniczych w BBC.

Źródło: The Guardian

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Zmniejszona absorpcja CO2 w lasach deszczowych – czy taki scenariusz jest możliwy?

Drzewa są społecznie postrzegane jako nasz potężny sojusznik zmniejszający emisję dwutlenku węgla. Bywa jednak, że ich rola jest przeceniana, bo szacunki odnoszą się jedynie do liczby i wieku drzew (czy drzewostanu). Tymczasem zdolność absorpcyjna zależy od wielu czynników. Nie jest stała, co pokazują ostatnie badania naukowe dotyczące lasów deszczowych Amazonii.