OZE Nowa polityka energetyczna Węgier. OZE zamiast rosyjskiego gazu 14 kwietnia 2026 OZE Nowa polityka energetyczna Węgier. OZE zamiast rosyjskiego gazu 14 kwietnia 2026 Przeczytaj także OZE Perowskity utknęły między nauką a biznesem. System wdrażania najsłabszym ogniwem W ciągu zaledwie dekady perowskity przebyły drogę od niszowego tematu badawczego do najszybciej rozwijającej się technologii fotowoltaicznej w historii, osiągając sprawność laboratoryjną na poziomie blisko 28% i detronizując krzem krystaliczny w środowiskach testowych. Obecnie perowskity należą do najczęściej badanych tematów naukowych regularnie pojawiając się w prestiżowych czasopismach takich jak Nature i Science. OZE Ponad 28 mln pomp ciepła w Europie. Wielki powrót po fali spadków Europa przyspiesza odchodzenie od paliw kopalnych, a jednym z ważnych elementów transformacji energetycznej stają się pompy ciepła. Kraje nordyckie od lat pokazują, że pompy ciepła mogą skutecznie działać nawet w bardzo niskich temperaturach, Niemcy cenią je wyżej niż ogrzewanie gazowe, mimo to polski rynek musiał zmierzyć się z potężną barierą dezinformacji. Według danych z Europy po fali spadków popyt wchodzi w fazę gwałtownego odbicia. Może to na nowo zdefiniować rodzimy rynek instalacyjny. Po niedzielnych wyborach na Węgrzech wiadomo już, że Viktora Orbána, który kiedyś określił ambicje klimatyczne Unii Europejskiej (UE) mianem „utopijnej fantazji”, zastąpił Péter Magyar. Jego proeuropejska Partia Tisza zwiastuje fundamentalną przebudowę architektury energetycznej Węgier i deklaruje ambitny plan całkowitego uniezależnienia się od rosyjskich surowców do 2035 roku. Reklama Nowa władza stoi przed wyzwaniem odblokowania miliardów euro z funduszy UE na zieloną transformację oraz odejścia od modelu opartego na tanim imporcie surowców z Rosji. Węgierski zwrot ku Europie i OZE Głównym filarem polityki energetycznej rządzącego od 16 lat premiera Viktora Orbána była głęboka zależność od Rosji, która w 2020 roku odpowiadała za 95% importu gazu i 64% importu ropy naftowej na Węgry. Mimo wprowadzania kolejnych unijnych sankcji po wybuchu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, rząd Orbana dążył do zwiększenia importu rosyjskich surowców, argumentując to koniecznością utrzymania niskich cen energii dla obywateli. Péter Magyar zapowiada zerwanie z tą polityką i deklaruje inny pomysł na niskie ceny energii w kraju. Jego administracja planuje nie tylko rezygnację z rosyjskich surowców w ciągu 10 lat, ale także podwojenie udziału odnawialnych źródeł energii do 2040 roku. Kluczowym elementem tej zmiany ma być naprawa relacji z Unią Europejską. Przywrócenie zaufania Brukseli ma pozwolić na odblokowanie zamrożonych funduszy przeznaczonych na zieloną transformację, co jest niezbędne dla modernizacji przestarzałej infrastruktury. Nowy rząd będzie musiał podjąć ważne decyzje dotyczące szlaków importowych – m.in. o wykorzystaniu terminalu LNG w Chorwacji do sprowadzania gazu od dostawców innych niż Rosja. O tym, czego należy się spodziewać po decyzjach rządu nowej kadencji możemy dowiedzieć się z węgierskiego Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK) na lata 2021-2030, który został złożony w 2024 r. Węgry na energetycznym rozdrożu. Czy zmiana władzy oznacza zwrot w stronę OZE? Węgierska perspektywa energetyczna do 2040 r. Węgierski Krajowy Plan Energii i Klimatu określa główne cele polityki klimatycznej i energetycznej kraju do 2030 roku, ale uwzględnia również perspektywy do 2040 roku. Podobnie jak we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej, głównym zadaniem dokumentu jest wyznaczenie ścieżki do osiągnięcia neutralności klimatycznej, którą Węgry zobowiązały się prawnie uzyskać do 2050 roku. W pierwszej kolejności Węgrzy zadeklarowali, że do 2030 roku głównymi zadaniami będą: redukcja o 50% emisji gazów cieplarnianych brutto w porównaniu z 1990 r., redukcja o minimum 18,7% emisji w sektorach nieobjętych ETS (ESR) w porównaniu z 2005 r., maksymalnie 740 PJ (petadżuli) końcowego zużycia energii, przewiduje utrzymanie wysokiego poziomu integracji z sąsiednimi rynkami na poziomie 60%, minimum 30% udziału energii odnawialnej w końcowym zużyciu energii brutto. Według węgierskich deklaracji do 2030 roku aż 90% ich miksu elektroenergetycznego pochodziło ze źródeł niskoemisyjnych, głównie energii jądrowej i słonecznej. W kontekście zmian politycznych i postulatów Partii Tisza, najważniejsze założenia do 2040 roku obejmują: dalszą elektryfikację i podwojenie udziału energii odnawialnej, rozwój technologii wodorowych i wychwytywania, wykorzystania i składowania dwutlenku węgla, zastąpienie wycofywanych w latach 2032–2037 elektrowni jądrowych, wzrost efektywności energetycznej i obniżenie zużycia końcowego do maksymalnie 500 PJ. Węgry pod rządami Orbána zwiększały moce OZE, jednak lider zwycięskiej partii uznaje te postępy za niewystarczające i zapowiada zaostrzenie kursu wobec tradycyjnych paliw kopalnych. Magyar planuje bardziej zdecydowane wdrażanie energii wiatrowej i geotermalnej, które dotychczas posiadały niewykorzystany potencjał. Dodatkowo nowy rząd planuje wprowadzenie większej przejrzystości, kontroli antykorupcyjnych oraz wzmocnienie niezależnych instytucji ochrony środowiska, co może doprowadzić do zamykania najbardziej emisyjnych instalacji przemysłowych. Transformacja ta ma opierać się na nowoczesnych technologiach, takich jak wodór. Realna efektywność energetyczna Filarem zmian pod wodzą Magyara będzie zapowiadane odejście od nierynkowego zarządzania cenami energii na rzecz realnej efektywności. Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wielokrotnie wskazywała, że regulowane ceny energii dla wszystkich gospodarstw domowych hamują dekarbonizację i inwestycje w oszczędzanie energii. Rząd Partii Tisza planuje reformę, w której wsparcie cenowe trafi jedynie do najuboższych i najbardziej wrażliwych odbiorców, podczas gdy reszta rynku zostanie zliberalizowana, by stymulować oszczędności. Sukces Magyara może zależeć od tego, czy postulowane przez jego partię zmiany uda się wprowadzić przy możliwie szerokim poparciu społecznym. Ambitne cele unijnego pakietu „Fit for 55” i planu REPowerEU mogą być początkowo kosztowne we wprowadzeniu, ale ostatecznie mają się przyczynić do tego, co w dłuższej perspektywie ma wzmocnić bezpieczeństwo energetyczne kraju. Zobacz też: Dochody Rosji mogą się podwoić przez wzrost cen ropy. Dalsza blokada Cieśniny Ormuz i fiasko rozejmu Iran-USA Źródło: IEA, MAVIR, MEKH, Euronews, portfolio.hu, Clean Energy Wire Fot. Canva (JamesQube) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.