Osiadanie terenów na Ziemi. Czy grozi nam masowa katastrofa?

Geolodzy odkryli, że zjawisko osiadania gruntu może pojawić się na obszarze 4,6 milionów mil kwadratowych w ciągu następnych dwóch dekad. To około 8 procent terenów na Ziemi. Ostatecznie to zjawisko może to dotknąć 1,6 miliarda ludzi. Z tego powodu grozi nam niedobór wody, czy zalewanie obszarów. Wszystko to spowodowane jest nadmierną eksploatacją warstwy wodonośnej i innym działaniom ludzkim, które przyczyniają się do ocieplenia klimatu.

Czym jest warstwa wodonośna?

Warstwa wodonośna to warstwa skał, która dzięki swoim właściwościom przepuszczalności, umożliwia przepływ wód podziemnych oraz pobieranie ilości wód podziemnych. Takie warstwy mają swoje cenne właściwości w ekosystemie. Jeżeli poziom wód podziemnych takich warstw podnosi się ponad powierzchnię danego terenu, powstają wówczas wysięki, źródła, lub młaki. Jeśli poziom wód jest zbyt płytki, tworzą się bagna i mokradła.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Niszczenie i osiadanie terenu

Nadmierna eksploatacja pokładów wodonośnych prowadzi do wyczerpania zasobów wody. Zaczyna się od deficytu wody w studniach, a kończy się na braku wody na większych obszarach. Wielkim problemem jest masowa eksploatacja tych pokładów. Wielkie miasta, znajdujące się na wybrzeżach, takie jak Pekin, zmagające się z deficytem wody, wypompowują wodę z tych warstw, co prowadzi do osiadania i deformacji gruntu. Szacuje się, że w Pekinie grunt zapada się o 10 mm rocznie, a w dzielnicy Chaoyang tempo to sięga aż 110 mm na rok. Problem dotyczy dużo większej ilości miejsc na Ziemi.

Globalny problem

W kalifornijskiej dolinie  San Joaquin  osiadanie terenu sięgnęło 8,5 m na przestrzeni lat. Konsekwencje były widoczne zarówno w przyrodzie, jak i odczuli je sami mieszkańcy. Do nadmiernego wydobywania wody z warstw wodonośnych doprowadziły susze oraz rozwijający się w XX wieku przemysł. Ziemi osiada także w Europie i w Azji. 

Wzmożone susze powodują zwiększone osuszanie warstw wodonośnych, a podnoszenie się poziomu mórz sprawia, że zapadłe tereny są jeszcze bardziej podatne na powodzie. Według ostatnich badań opublikowanych w czasopiśmie Science, w ciągu następnych dwóch dekad osiadanie może dotknąć 1,6 miliarda ludzi, co może skutkować stratami rzędu bilionów dolarów.

Problem osiadania został zapomniany i zaniedbany na wiele sposobów, ponieważ tempo jest powolne, to nie widać postępu tego zjawiska. Nie uświadomisz sobie, że istnieje, dopóki nie dostrzegać szkód, jakie zostały wyrządzone. powiedział Michelle Sneed, specjalista od problemu osiadania gruntu w US Geological Survey i dodał: Jeśli mieszasz na wybrzeżu, to masz niestety duży problem. Tak samo, jeżeli twoja studnia się zapadła, to również dotknął cię ten problem.

Klimatyczne zmiany

Osiadanie terenu, które jest wynikiem położenia geograficznego i nadmiernej eksploatacji warstwy wodonośnej może prowadzić do znacznych szkód środowiskowych. Warstwa zatrzymuje wodę pomiędzy kawałkami piasku, żwiru lub gliny. Jeśli zaczyna się wydobywać wodę z tejże warstwy, przestrzenie pomiędzy nimi te zapadają się, a ziarna zbliżają się do siebie, a proces jest nieodwracalny. Pompowanie wody z powrotem do tych warstw nie przynosi efektów. Tragiczne skutki, jakie przewidują eksperci, dotyczą takich miejsc, jak Indonezja, które mogą w przyszłości praktycznie zapaść się pod ziemię. Szacuje się, że północna część Dżakarty może zostać w 95% zalana wodą.

Nadmierne susze, powodowane zmianą klimatu, nieprzemyślane działania ludzi i wzrost populacji to przyczyny tej być może przyszłej klęski żywiołowej. Jak mówią geolodzy z Geological and Mining Institute of Spain, osiadanie jest wyjątkowo wrażliwe na zmiany klimatyczne.

Jedynym sposobem, na powstrzymanie osiadania, jest powstrzymanie nadmiernej eksploatacji warstw wodonośnych. Należy wykorzystać odpowiednie strategie adaptacyjne, polegające na podnoszeniu budynków na osiadających terenach, odsalaniu wody morskiej, które jest kosztowne i energochłonne. Najlepiej jednak zbierać deszczówkę i modyfikować miasto, dbając o poszanowanie przyrody. Jednak, jak podają eksperci, geologia rządzi się swoimi prawami, a miasta mogą któregoś dnia stanąć w obliczu niepowstrzymanych sił fizycznych.

źródło: wired.com