Otruto konie, które pomagały w terapiach dziecięcych

W miejscowości Rodzone w województwie kujawsko-pomorskim otruto konie, które m.in. pomagały chorym dzieciom w ramach hipoterapii. Zwierzęta umierały w męczarniach. Truciznę dodano najprawdopodobniej do wody. 

Całe zdarzenie miało miejsce 17 lutego. Stado, które należało do fundacji Inter Pares składało się z trzech koni. Dzięki nim fundacja mogła prowadzić bezpłatne zajęcia z hipoterapii dla niepełnosprawnych.  W stadzie znajdował się ciężarna klacz, która miała rodzić w kwietniu. 

Klacz odeszła pierwsza nad ranem, kucyk kilka godzin później. Męczył się i weterynarz podjął decyzję, żeby ulżyć mu w cierpieniu. Od pierwszych objawów do śmierci to były krótkie godzinyczytamy w poście opublikowanym na Facebookowym profilu Inter Pares. Uratowano jedynie dwuletniego hucuła Kaprysa, który także miał objawy zatrucia. 

Truciznę dodano do wody?

Aby określić dokładną przyczynę śmierci zwierząt, do analizy oddano ich organy wewnętrzne. Iwona Sawicka, prezes fundacji poinformowała, że na dnie wody znaleziono „dziwny osad”, który może świadczyć o tym, że właśnie za jej pośrednictwem otruto zwierzęta. Ze wstępnych oględzin wynika, że konie doznały krwotoku wewnętrznego. Ostatecznie badania mają potwierdzić, w wyniku spożycia jakiej substancji zmarły.

Mamy wstępne wyniki krwi (biochemia, morfologia). Niemal z całą pewnością możemy stwierdzić, że konie zostały otrute. Czekamy jeszcze na wyniki toksykologii żeby stwierdzić jaka to była substancja. Możliwe, że dopiero za miesiąc się dowiemypoinformowała fundacja w mediach społecznościowych.

Fundacja wyznaczyła nagrodę w wysokości 1000 zł za pomoc w znalezieniu sprawcy. Inter Pares prosi o kontakt wszystkich, którzy wiedzą cokolwiek o domniemanym trucicielu. Jak podkreślają członkowie fundacji, informator będzie mógł zachować anonimowość.