Zmiany klimatu Emitują 0,03% gazów, a tracą najwięcej. Państwa Pacyfiku walczą o utrzymanie celu 1,5°C 09 października 2026 Zmiany klimatu Emitują 0,03% gazów, a tracą najwięcej. Państwa Pacyfiku walczą o utrzymanie celu 1,5°C 09 października 2026 Przeczytaj także Zmiany klimatu Niski poziom w krakowskich rzekach. Niedobór wody w co trzeciej gminie Małopolski Susza hydrologiczna jest coraz bardziej widoczna również w Krakowie, co widać na przykładzie rzek, takich jak Rudawa, Bibiczanka czy Białucha. W tym samym czasie w mieście spotkali się przedstawiciele administracji samorządowej i partnerów projektów środowiskowych, by rozmawiać o przygotowaniu regionów na skutki zmiany klimatu. Zmiany klimatu Kiedy zniknie dziura ozonowa? Naukowcy podają zbliżone daty dla Ziemi, Arktyki i Antarktydy W latach 80. ubiegłego wieku nad Antarktydą obserwowano gwałtowny ubytek ozonu, a badania wskazywały, że odpowiadają za niego substancje wytwarzane i wykorzystywane przez człowieka. Dziś sytuacja wygląda inaczej, a dzięki międzynarodowym ograniczeniom produkcji i stosowania tych związków warstwa ozonowa stopniowo się odbudowuje. Nie oznacza to jednak, że problem całkowicie zniknął. Państwa wyspiarskie Pacyfiku odpowiadają za niewielką część światowych emisji gazów cieplarnianych, ale należą do miejsc najbardziej narażonych na skutki zmiany klimatu. Podnoszący się poziom mórz, silniejsze cyklony i erozja wybrzeży już wpływają na życie mieszkańców regionu. Dlatego podczas przygotowań do COP31 państwa Pacyfiku chcą przede wszystkim wzmocnienia celu 1,5 stopnia Celsjusza oraz większego dostępu do środków na adaptację. Spis treści ToggleUłamek światowych emisjiTuvalu traci terenStraty finansowe dla państw wyspiarskichCOP31 wesprze państwa pacyfiku? Ułamek światowych emisji Skala problemu jest szczególnie widoczna, gdy zestawi się emisje państw wyspiarskich z ich ekspozycją na skutki ocieplenia. Według Banku Światowego państwa wyspiarskie Pacyfiku odpowiadają łącznie za około 0,03% światowych emisji gazów cieplarnianych. Jednocześnie są wśród krajów najbardziej narażonych na katastrofy naturalne i wzrost poziomu mórz. Region tworzą niewielkie państwa rozrzucone po ogromnym obszarze oceanu. 11 państw wyspiarskich Pacyfiku należących do Banku Światowego zamieszkuje około 2,3 mln osób, a ich terytoria zajmują obszar odpowiadający około 15% powierzchni globu. W przypadku części krajów problemem jest przede wszystkim wysokość położenia. Tuvalu, Kiribati i Wyspy Marshalla mają najwyższe punkty znajdujące się zaledwie około 3 metrów nad poziomem morza. W praktyce oznacza to, że nawet stosunkowo niewielki wzrost poziomu oceanu może oznaczać częstsze zalewanie terenów zamieszkanych i zasalanie źródeł słodkiej wody. Szczyt COP31 w Turcji. Trwają negocjacje w sprawie paliw kopalnych i finansowania dla Nepalu Tuvalu traci teren Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jest Tuvalu. Średnia wysokość kraju nad poziomem morza wynosi zaledwie około 2 metrów. W ciągu ostatnich trzech dekad poziom morza wokół Tuvalu wzrósł o około 15 cm, czyli dwukrotnie więcej niż globalna średnia w tym okresie. Według prognoz do 2050 roku może wzrosnąć tam o kolejne 30 cm. Państwo próbuje więc nie tylko ograniczać emisje, ale również fizycznie przystosowywać się do nowych warunków. W Tuvalu prowadzony jest projekt rekultywacji terenu, w ramach którego z dna laguny pozyskiwany jest piasek i wykorzystywany do podnoszenia powierzchni lądowej. Inwestycja ma docelowo zwiększyć powierzchnię kraju o około 21 hektarów. Obecnie Tuvalu ma około 26 km² powierzchni, a koszt projektu wynosi około 50 mln dolarów. Straty finansowe dla państw wyspiarskich Bank Światowy przeanalizował sytuację Tuvalu, Kiribati i Wysp Marshalla. Według raportu przy wzroście poziomu morza o maksymalnie 0,5 metra w latach 2070-2110 zalaniu może ulec 50-80% głównych obszarów miejskich tych państw. Katastrofy naturalne powodują już teraz średnie roczne straty odpowiadające około 7% PKB Tuvalu oraz 3-4% PKB Kiribati i Wysp Marshalla. W przypadku Tuvalu Bank Światowy szacuje, że pojedyncze zdarzenie klimatyczne o prawdopodobieństwie wystąpienia raz na 20 lat może do 2050 roku powodować szkody odpowiadające nawet 50% rocznej produkcji gospodarczej kraju. To szczególnie istotne dla niewielkich gospodarek, których możliwości odbudowy po katastrofach są ograniczone. Bank Światowy szacuje, że ekstremalne zjawiska klimatyczne kosztują państwa wyspiarskie Pacyfiku średnio 5-10% PKB rocznie. COP31 wesprze państwa pacyfiku? Właśnie dlatego państwa Pacyfiku chcą wykorzystać COP31 do zabiegania o rozwiązania wykraczające poza same deklaracje dotyczące redukcji emisji. Jednym z ich najważniejszych postulatów jest utrzymanie celu ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. Podczas spotkania poprzedzającego COP31 przedstawiciele regionu przyjęli deklarację Taku Pakasoa, w której wezwali do „głębokiej, szybkiej i trwałej redukcji emisji”. Państwa wyspiarskie chcą również większego dostępu do finansowania adaptacji. Dla nich nie chodzi już wyłącznie o ograniczenie przyszłego wzrostu temperatury. Część skutków zmiany klimatu jest już obecna i wymaga inwestycji w wały przeciwpowodziowe, podnoszenie terenu, zabezpieczenie źródeł wody, infrastrukturę odporną na cyklony czy ochronę wybrzeży. Ich sytuacja pokazuje też różnicę między odpowiedzialnością za emisje a skalą ponoszonych konsekwencji – państwa regionu emitują niewiele, ale koszty zmian klimatu ponoszą już dziś. Zobacz też: Podnoszący się poziom mórz ogranicza siedliska ptaków. Znaczenie ochrony terenów podmokłych Źródła: Reuters, Climate Home News, BBC Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.