Pingwiny na wesoło. Guano jak narkotyk?

Natura nie przestaje zaskakiwać naukowców. Tym razem ich uwagę przyciągnęły specyficzne właściwości pingwinich odchodów. Chociaż to może niektórym wydawać się żartem, to wcale nim nie jest. Guano (odchody) pingwinów ma podobne działanie jak gaz rozweselający.

Przeciętnemu Kowalskiemu gaz rozweselający może kojarzyć się na przykład ze znieczuleniem, bo właśnie do tego najczęściej jest stosowany. Jak działa ten, który pingwiny są w stanie wytworzyć w naturze, przekonali się naukowcy badający życie tych zwierząt.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Ptasi tlenek azotu

Przyczyna takiego stanu rzeczy jest bardzo prosta. Wszystkiemu winna jest specyficzna dieta nielotów, w której skład wchodzą między innymi ryby oraz kalmary. Azot zawarty w pingwinim pokarmie, z jeszcze większą siłą uwalnia się z ich odchodów, w formie tlenku azotu. Zjawisko to zapewne zostałoby pominięte, ale biorąc pod uwagę to, że pingwiny z zasady żyją w bardzo dużych grupach, okazało się ono na tyle silne, że nie dało się go zignorować. 

Jedna pingwinia kolonia może liczyć bowiem nawet kilkadziesiąt tysięcy par. Rozrastanie się ich do tak wielkich rozmiarów umożliwia między innymi niezwykła wytrzymałość pingwinów. W przypadku gatunku pingwinów królewskich, pisklęta są w stanie wytrzymać bez jedzenia nawet do 5 miesięcy. 

Jeden z biologów, którzy zaobserwowali opisywane zjawisko, nie przebierając w słowach zauważa, że już kilka godzin spędzonych w pobliżu tak dużych skupisk guano sprawia, że człowiek “dostaje świra”. Chodzi między innymi o objawy fizyczne, jak na przykład bardzo silny ból głowy. 

Realny wpływ na środowisko

Wytwarzanie przez te zwierzęta tak wielkich pokładów tlenku azotu nie jest bez znaczenia także dla klimatu. Nie jest więc ono jedynie kolejną ciekawostką ze świata nauki, a odkryciem, które może zaowocować wieloma trafnymi rozwiązaniami w dziedzinie ekologii.

Wyniki przeprowadzonych w tym zakresie badań opublikowane zostały w czasopiśmie naukowym Science of the Total Environment. 

Źródło: pap.pl