Potencjał OZE w Indonezji kilkunastokrotnie przewyższa roczne zapotrzebowanie. Wciąż są tam jednak marginalizowane

W Dżakarcie i na Jawie Zachodniej notowane jest coraz wyższe zanieczyszczenie powietrza. Tymczasem cała Indonezja do produkcji energii wciąż wykorzystuje przede wszystkim paliwa kopalne. Okazuje się, że położenie geograficzne archipelagu sprawia, iż potencjał energetyki odnawialnej stanowi kilkunastokrotność zużycia. Dlaczego nie jest on wykorzystywany?

Położenie wzdłuż równika i na szczycie aktywnych wulkanów sprawia, że Indonezja mogłaby się stać jednym ze światowych liderów w dziedzinie energii odnawialnej. Szacuje się, że Indonezja może wygenerować 788 tys. megawatów energii z odnawialnych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa, słoneczna, pływowa i geotermalna. To ponad 14-krotność obecnego zużycia energii elektrycznej w kraju.

Geometria i siła pływów w Indonezji

Dzięki magmie, gorącym skałom i gorącej wodzie zgromadzonej pod powierzchnią ziemi Indonezja dysponuje 40% światowych zasobów energii geotermalnej. To daje już 29 tys. MW energii. Ogromny obszar morski mógłby zapewnić 75 760 MW mocy dzięki elektrowniom pływowym. Wykorzystaniu tego potencjału służyć mogą projekty, takie jak Larantuka Straits Tidal Bridge, w ramach którego powstaje pierwszy na świecie most pływowy. Dzięki jego pracy uda się zasilić energią 250 tys. gospodarstw domowych w East Flores. Po zakończeniu projektu będzie to największa na świecie elektrownia pływowa.

Okazuje się jednak, że wykorzystanie potencjału energetyki odnawialnej jest w Indonezji znikome. W 2018 r. z około 60 tys. MW zużytej energii elektrycznej tylko 12% pochodziło ze źródeł odnawialnych. Reszta pochodzi ze spalania węgla (55%), gazu (26%) i ropy naftowej (7%). Przewiduje się, że zapotrzebowanie Indonezji na energię elektryczną będzie rosło o około 7% rocznie do 2027 r. Tymczasem około 10-20 milionów Indonezyjczyków nadal nie ma dostępu do energii elektrycznej. Przykładowo, tylko 60% mieszkańców East Nusa Tenggara ma energię elektryczną, podczas gdy w Papui wskaźnik ten wynosi zaledwie 50%. W wielu obszarach energia nie jest ponadto dostępna 24 godziny na dobę, niekiedy dostęp do niej zapewniony jest tylko przez kilka godzin w nocy. Jednocześnie okazuje się, że wykorzystanie nawet połowy potencjalnej energii wiatrowej w kraju, zaspokoiłoby obecne potrzeby energetyczne. Tymczasem pierwsza farma wiatrowa w Indonezji została zbudowana dopiero w 2018 r. w Sidrap. 30 turbin wiatrowych zapewnia 75 MW energii dla 70 tys. gospodarstw domowych.

Bariery wynikające z międzynarodowych regulacji

Indonezja nie może sobie jednak pozwolić na dalsze utrzymywanie ślimaczego tempa rozwoju OZE. Zobowiązana jest chociażby do wypełnienia porozumienia paryskiego z 2015 r. Problem z energetyką odnawialną leży częściowo w kwestiach związanych z regulacjami. Trybunał Konstytucyjny orzekł w 2003 r., że energia elektryczna jest ważnym produktem państwowym i musi być zarządzana przez rząd za pośrednictwem przedsiębiorstw państwowych lub partnerstw publiczno-prywatnych. Oznacza to, że żadne niezależne przedsiębiorstwa energetyczne nie mogą sprzedawać energii elektrycznej bezpośrednio odbiorcom. Kolejnym problemem jest finansowanie. Aby osiągnąć cel 23% energii odnawialnej do 2025 r., Indonezja potrzebuje inwestycji w wysokości 154 mld dolarów. Państwo nie jest w stanie przeznaczyć tak dużej kwoty, co oznacza, że ​​konieczne jest finansowanie prywatne. Niepewność regulacyjna i wprowadzanie sprzecznych polityk powoduje jednak znaczną niechęć ze strony potencjalnych inwestorów i banków udzielających pożyczek.

Trzecia kwestia dotyczy ogromnych rezerw węgla w Indonezji. Jest on nie tylko powszechny, ale i tani. Cena krajowa jest ograniczona do 70 dolarów za tonę. To dużo mniej, niż cena rynkowa, która osiągnęła w styczniu poziom 100 dolarów. Utrudnia to konkurowanie energii odnawialnej. Brak konieczności importowania węgla oznacza, że ​​sytuacja jest zupełnie inna niż w krajach sąsiednich, takich jak Wietnam, w którym energia wodna zaspokajała 38% krajowego zapotrzebowania na energię w 2016 r., podczas gdy węgiel osiągnął udział na poziomie 33%.

***

Dzięki rosnącemu zapotrzebowaniu użytkowników i znacznym zasobom naturalnym Indonezja może stać się wiodącym krajem w dziedzinie energii odnawialnej. Potężni gracze z branży paliw kopalnych zrobią jednak wszystko, aby stawić czoła „zagrożeniu” związanemu z energią odnawialną. W obliczu zmian klimatycznych mogą jednak tę walkę ostatecznie przegrać.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Czy w Polsce powieje wiatr zysków? Janusz Gajowiecki wylicza korzyści energetyki wiatrowej w Polsce

Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki podkreśla, że obecnie to wiatr jest najtańszym źródłem energii. Mające powstawać w ciągu trzech najbliższych lat farmy wiatrowe w naszym kraju zwiększą łączną moc tego OZE o 3,5 GW, do ok 10 GW, co niesie za sobą ogromne zyski.