Powrót leśnictwa i łowiectwa do resortu rolnictwa

Czy leśnictwo i łowiectwo po wielu latach wróci do resortu rolnictwa? Projekt zmian w działach administracji rządowej przeszedł przez Sejm i wszystko wskazuje, że tak się stanie. Kierunku tych zmian nie rekomendują związki zawodowe leśników, jak również ekolodzy i inicjatorzy grup oddolnych. Jakich zmian możemy oczekiwać i jaki będą mieć wpływ na środowisko przyrodnicze Polski?

Większa kontrola gospodarki leśnej

Gospodarka leśna w zakresie zalesienia w teorii, raportach i statystykach wygląda wzorcowo. Jak jest w praktyce? Niekiedy na próżno szukać dłuższej ścieżki, czy trasy rowerowej, nienaznaczonej zrębem. Widok ciągnących się stosów drewna przy drogach uświadamia, że na las w tym miejscu, przyjdzie nam poczekać długie lata. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Oczywiście można stwierdzić, że ilość nasadzeń jest większa, niż liczba ściętych drzew, jednak ich pełnego wzrostu doczekają dopiero kolejne pokolenia. Ponadto ilość tlenu jaką „wyprodukuje” mała sadzonka jest nieporównywalnie mniejsza do tej, którą wytworzy dorosłe drzewo.

Ponadto wiele upraw leśnych jest ogrodzonych, co automatycznie zmniejsza naturalny obszar bytowania oraz bazy pokarmowej dzikich zwierząt. Grodzenia ma uchronić uprawy przed zniszczeniem. Jednak konsekwencją może być większa ilość wypadków drogowych z ich udziałem.

Rozliczanie zadań Ośrodków Hodowli Zwierzyny

W Polsce funkcjonuje kilkaset ośrodków hodowli zwierzyny (OHZ). W większości należą one do LP (Lasów Państwowych), w mniejszym stopniu do PZŁ (Polskiego Związku Łowieckiego). W myśl ustawy o Prawie łowieckim zadaniem OHZ-ów powinno być prowadzenie wzorcowego zagospodarowania łowisk, wdrażanie nowych osiągnięć z zakresu łowiectwa lub prowadzenie badań naukowych. Ciężko określić, Jaki wkład w dziedzinę łowiectwa wniosły OHZ prowadzone przez LP. Brakuje odpowiednich opracowań naukowych i rekomendacji, które mogłyby stanowić podstawę do zmian w obszarze prawa łowieckiego, którego korzenie sięgają głębokiego PRL-u. 

Rzucają się w oczy natomiast liczne oferty polowań komercyjnych w OHZ-ach, szczególnie atrakcyjne dla myśliwych zagranicznych. Nie ponoszą bowiem oni żadnej odpowiedzialności za nieprzestrzeganie zasad selekcji, ponieważ polskie prawo łowieckie, dopuszcza nakładanie kar porządkowych wyłącznie dla członków Polskiego Związku Łowieckiego, którymi dewizowcy być nie muszą.

Zmiany w zakresie prawa łowieckiego

W kompetencji przyszłego ministra do spraw łowiectwa znajdzie się również rozporządzenie w zakresie szczegółowych zasad wykonywania polowania i znakowania tusz. Dla osób niezwiązanych z łowiectwem to brzmi jak zlepek różnych tematów pomiędzy zasadami bezpieczeństwa a zwyczajami łowieckimi. Treść rozporządzenia z niewielkimi zmianami funkcjonuje od 2005 roku, a na przestrzeni 15 ostatnich lat nastąpiły zmiany zarówno od strony biotopu [red. środowiska i ekosystemu] zwierząt łownych, klimatu, jak i również metod oraz narzędzi wykorzystywanych na polowaniach.

Choć incydentalnie, to nadal podczas polowań, zdarzają się wypadki, w tym śmiertelne. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby upowszechnianie stosowania wyłącznie urządzeń noktowizyjnych i termowizyjnych podczas polowań nocnych, a w przypadku braku pokrywy śnieżnej oraz księżyca wręcz ich obowiązek. 

Dodatkowo wątpliwości budzi zatwierdzanie planów łowieckich przez Administrację Lasów Państwowych. Może to wskazywać na konflikt interesów pomiędzy myśliwymi a leśnikami. Pierwsza ze stron traktuje paradoksalnie zwierzynę (szczególnie płową, czyli łosie, sarny, jelenie i daniele) jako obiekt ochrony w myśl definicji ustawy prawa łowieckiego, zaś druga jako szkodnika, za którego w przypadku nieuzasadnionego odstrzału, myśliwi pokrywają koszty ochrony lasu.

Dlaczego zatem leśnicy nie partycypują w kosztach ochrony upraw rolników, wyliczanych na przykład na podstawie wskaźnika pomniejszenia przestrzeni leśnej w wyniku ogrodzonych upraw leśnych?