Tradycyjna medycyna chińska – nielegalny handel i cierpienie zwierząt

Tradycyjna medycyna chińska (TMC) budzi kontrowersje nie tylko dlatego, że jej założenia nie są oparte na wiedzy naukowej. Zwolennicy tradycyjnych metod leczenia wierzą w niezwykłe właściwości poszczególnych części ciała zwierząt, w tym łuskowców czy nosorożców, najczęściej uśmiercanych dla cennego towaru. Badań nad starożytną medycyną chińską podjęli się naukowcy z Uniwersytetu Queenslandu. Twierdzą oni, że poznanie jej zasad przez ekologów pomoże w lepszej ochronie zagrożonych gatunków. 

Tradycyjna medycyna chińska – kontrowersje

Ponad 2500-letnie praktyki medyczne obejmują różne formy medycyny ziołowej, akupunkturę, masaże, ćwiczenia zdrowotne Qigong i terapie dietetyczne. W przypadku tych ostatnich najczęściej wykorzystywane są zioła i wyciągi z roślin. 

Niemniej jednak, w opublikowanej w 1941 roku książce “Handbook of Traditional Drugs” znajdziemy 517 przepisów na naturalne leki. Znaczną część z nich można przygotować, wykorzystując jeden z 45 składników, pozyskanych ze zwierząt. Na listę trafiły części ciała zagrożonych gatunków, np. kości tygrysa, żółć niedźwiedzi, rogi nosorożca, łuski pangolina, plastron żółwia, koniki morskie, czy blaszki skrzelowe ryb orleniokształtnych. 

Pangolin, którego łuski wykorzystywane są w tradycyjnej medycynie chińskiej,

Obawy budzi także nielegalny handel oraz transport zagrożonych gatunków, zwłaszcza nosorożców i tygrysów, oraz traktowanie specjalnie przeznaczonych do tych celów zwierząt, np. niedźwiedzi. Jak wynika z badań Rhishji Larson, przeprowadzonych dla National Geographic, z powodu nielegalnego handlu rogami nosorożców, globalna populacja tych zwierząt zmniejszyła się o 90% w ciągu ostatnich 40 lat. Z kolei nielegalna sprzedaż łusek pangolina na mokrych targach jest postrzegana jako możliwy powód przeniesienia się wirusa SARS-CoV-2 ze zwierząt na ludzi.     

Co ciekawe, nie ma naukowych dowodów na skuteczność leków zawierających zwierzęce składniki. Jako jeden z pierwszych przedstawił to magazyn “Nature”, wiążąc tradycyjną chińską medycynę z pseudonauką, pozbawioną logicznego mechanizmu działania. 

Wyjątkowo trudna sytuacja niedźwiedzi

W tradycyjnej medycynie chińskiej za szczególny związek leczniczy uznaje się żółć niedźwiedzia. Z tego powodu ok. 12 tysięcy niedźwiedzi księżycowych trzymanych jest w niewoli na fermach, na których nierzadko panują niepokojące warunki. Żółć pozyskuje się przez stały otwór w jamie brzusznej, prowadzony do woreczka żółciowego. Taka procedura powoduje silny ból, w wyniku którego zwierzęta próbują się zabić. 

Niedźwiedź znaleziony na fermie w Huizhou.

Co ciekawe, od marca 2020 roku żółć niedźwiedzia wchodzi w skład zastrzyku Tan Re Qing, który Narodowa Komisja Zdrowia Chin oraz Krajowa Administracja Tradycyjnej Medycyny Chińskiej zaleciła w leczeniu ciężkich przypadków COVID-19.

Aspekty prawne

Chiński rząd wspiera stosowanie tradycyjnej medycyny od czasów Mao Zedonga (lata 50. XX wieku). W 1949 roku, w chińskim Ministerstwie Zdrowia utworzono dział, który miał zajmować się tradycyjną medycyną. Z kolei w 1986 roku powstała samodzielna Krajowa Administracja Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. 

Za sprawą Stałego Komitetu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych, w 2016 roku uchwalono pierwszą w kraju ustawę o tradycyjnej medycynie chińskiej, która weszła w życie 1 lipca 2017 roku. Nowe przepisy nałożyły na adeptów obowiązek zdania egzaminów z zakresu TMC, przeprowadzanych przez lokalne władze, oraz uzyskania oceny od dwóch niezależnych, certyfikowanych praktyków. Ponadto produkty i usługi TMC mogą być reklamowane tylko za zgodą lokalnych władz. 

Badania naukowców z Uniwersytetu Queensland

Hubert Cheung z Uniwersytetu Queenslandu zauważył, że wysiłki zmierzające do zmiany zakorzenionych wartości i przekonań dotyczących medycyny chińskiej, nie przynoszą efektów. Zdaniem naukowca, ekolodzy powinni stworzyć długotrwałe strategie ochrony zagrożonych gatunków – a do tego potrzebna jest dobra znajomość i zrozumienie dla tradycji Chin. 

– Wykorzystywanie zagrożonych gatunków w tradycyjnej medycynie chińskiej zagraża ich przetrwaniu, wszyscy o tym wiemy – powiedział Cheung. – Jednak dotychczasowe działania ekologów, czyli informowanie o nieskuteczności metod, dostarczanie dowodów naukowych czy promowanie alternatyw, nie przyniosły żadnego skutku. 

Ekspert zauważył również, że pomimo ogólnoświatowej krytyki praktyk wykorzystujących zwierzęta, w zeszłym roku Światowa Organizacja Zdrowia włączyła tradycyjną medycynę chińską do globalnego kompendium praktyk medycznych.

W takim wypadku ekologom pozostaje aktywna współpraca z praktykami stosującymi tradycyjną medycynę, a także lekarzami i naukowcami, w celu znalezienia trwałych rozwiązań – tłumaczy Hubert Cheung, i dodaje: – Jednak większość naukowców i organizacji zajmujących się ochroną przyrody nie zna dokładnie tradycyjnej medycyny chińskiej, co utrudnia opracowanie skutecznych i uwzględniających tło kulturowe alternatyw. 

W tym celu zespół naukowców z Queensland przeanalizował teoretyczne i praktyczne podstawy tradycyjnej medycyny chińskiej, uwzględniając aspekty społeczne i kulturowe. 

Obecnie tradycyjna medycyna chińska jest formalnie zintegrowana z chińskim systemem opieki zdrowotnej i odegrała kluczową rolę w walce Chin z trwającą ciągle pandemią – zauważa Cheung. 

Chińska medycyna przenika na Zachód

Profesor Hugh Possingham z Uniwersytetu Queenslandu podkreślił, że tradycyjna medycyna chińska jest obecnie nie tylko zakorzeniona w tkance społecznej i kulturowej chińskiego społeczeństwa, ale także zyskuje zwolenników w innych miejscach, w tym Europie i Ameryce Północnej. 

Lepsze zrozumienie tradycyjnej medycyny chińskiej umożliwi działaczom ochrony przyrody bardziej konstruktywną współpracę z interesariuszami w tej dziedziniepowiedział profesor Possingham.Mamy nadzieję, że ta praca pomoże wszystkim stronom w opracowaniu bardziej skutecznych i trwałych rozwiązań dla gatunków zagrożonych zastosowaniem medycznym.

Źródła: S. Barrett Be Wary of Acupuncture, Qigong, and „Chinese Medicine”

S. Foster, C. Yue Health in China. Traditional Chinese medicine: one country, two systems

D. Cyranoski Did pangolins spread the China coronavirus to people?

X. Sheng, H. Zhang, Q. Weng Traditional Chinese medicine: China’s bear farms prompt public outcry

WebMD China, phys.org, eia-international.org