Prawa człowieka ponad zyskiem. Sąd w RPA wstrzymał szkodliwe działania Shella

Prawa człowieka ponad zyskiem. Sąd w RPA wstrzymał szkodliwe działania Shella

Brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny decyzją sądu wstrzymał inwazyjne metody poszukiwania i wydobycia ropy w Grahamstown w RPA. Z powodu działań koncernu i wybuchów cierpieli lokalni mieszkańcy, którzy długo protestowali w tej sprawie.

Koncern kontra lokalna społeczność

Sąd Najwyższy w Grahamstown w RPA zdecydował, że Shell musi wstrzymać badania sejsmiczne na morzu. Sprawa trafiła do sądu z powodu sprzeciwu lokalnych mieszkańców, którzy tygodniami protestowali i żądali zablokowania opresyjnego dla nich i środowiska sposobu poszukiwania ropy.

Wydobycie sejsmiczne polega na wzbudzaniu fali sejsmicznej (inaczej sprężystej) rozchodzącej się w głąb ziemi i jej rejestracji po powrocie na powierzchnię terenu. Działalność górnicza jest jedną z antropogenicznych przyczyn powstawania takich fal. 

W wyniku badań sejsmicznych bioróżnorodność morska może zostać poważnie i nieodwracalnie uszkodzona – wnioskowali o rezygnację z badań lokalni mieszkańcy. 

Usłyszeliśmy głosy do tej pory niesłyszanych. Głosy bezpośrednio dotkniętych ludzi zostały wreszcie wysłuchane, a konstytucyjne prawa rdzennej ludności zostały utrzymane – mówili na sali ludzie.

Prawo do duchowości, życia w naturze i kultury

Sąd podkreślił, że mieszkańcy Grahamstwon posiadają prawo do przebywania w nienaruszonym środowisku, połowów i podkreślił istotę kultywowania lokalnej kultury oraz połączenia duchowego z Ziemią i oceanem. 

Sędzia uznał, że prawo do poszukiwania ropy, które zostało przyznane Shellowi na podstawie wadliwego procesu konsultacji, jest niezgodne z przepisami a co za tym idzie – nieważne. Prawa wnioskodawców sędzia uznał za priorytetowe.

Jednocześnie, sąd nakazał Shellowi oraz Ministrowi Zasobów Mineralnych i Energii pokryć koszty związane z wdrożeniem zakazu. Niestety minister bronił metody Shella, która jak twierdzi koncern – nie miała wpływu na środowisko

Co na to koncern?

– Szanujemy decyzję sądu i wstrzymaliśmy badania – powiedział w oficjalnym komunikacie rzecznik prasowy Shella. Koncern dodaje, że podobne praktyki są stosowane nie od dzisiaj, a od kilkudziesięciu lat i nie mają wpływu na środowisko. Shell może odwołać się od tymczasowego zakazu, ale na tym etapie nie zgłosił sprzeciwu.

To nie pierwszy przypadek pozwania koncernu. Na początku tego roku czterech rolników z Nigerii, wraz z holenderską organizacją na rzecz ochrony środowiska, wygrało w sądzie sprawę przeciwko Shellowi. Jej przedmiotem był stopniowy wyciek ropy, który miał swój początek ponad 13 lat temu. W tym przypadku chodziło o niedopełnienie obowiązku zachowania bezpieczeństwa podczas wydobycia ropy. Wyciek miał fatalne skutki.

Pomimo obietnic oraz procesów sądowych, region Delta Nigru wciąż pozostaje zanieczyszczony przez ropę. Wycieki oleju są tutaj na porządku dziennym. 

źródło: greenpeace.org

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.