Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Przebadano miód pochodzący z katowickich uli. Wyniki są zaskakujące

Przebadano miód pochodzący z katowickich uli. Wyniki są zaskakujące

Ule z pszczołami stanowią coraz powszechniejszy element krajobrazu wielu polskich miast. Jak się okazuje, miód produkowany przez miejskie pszczoły jest niemal całkowicie pozbawiony zanieczyszczeń metalami ciężkimi.

CFF OPP 450 250 1CFF baner poziom B3 CFA 8.02
Reklama

Badanie przeprowadzono w latach 2018–2019 na terenie Śląska. Jego celem była analiza pyłkowa, a także sprawdzenie ewentualnej zawartości w miodzie metali ciężkich, takich jak ołów. Wyniki okazały się zaskakujące: miód pozyskany na terenach miejskich nie ustępuje jakością temu wytworzonemu na wsiach. 

Pszczoły funkcjonujące w obrębie miast mają bowiem dostęp do miejskich rabat, parków, ale także ogródków działkowych, co znacząco podnosi jakość produkowanego przez nie miodu. Dodatkowo okazało się, że miód zbierany przez miejskie pszczoły składa się z pyłków należących aż do 50 różnych gatunków roślin, w tym spadzi iglastej, która niemal nie występuje w centrach miast. 

W przebadaniu miejskiego miodu na zawartość metali ciężkich pomogli eksperci z Politechniki Śląskiej. Miód poddany analizie zawierał minimalne ilości zanieczyszczeń – znajdowały się one na granicy błędu pomiarowego. Dodatkowo przeprowadzone zostały również badania porównawcze pomiędzy miodem wyprodukowanym na terenie Katowic, a miodem pochodzącym z terenów Podkarpacia.

– W wynikach obydwa miody okazały się całkowicie bezpieczne i dalekie od przekroczenia norm, jednak nasz miód miejski posiadał trzykrotnie niższe stężenie ołowiu. Zawdzięczamy to przede wszystkim brakiem styczności naszych pszczół z nawozami sztucznymi. Tak samo mangan, miedź i żelazo w naszym porównaniu pokazały, że wyniki miodu pochodzącego z terenów rolniczych zwiększają się właśnie z powodu styczności pszczół z roślinami pryskanymi lub z nektarem, do którego przenikają nawozy sztuczne i środki ochrony roślinwyjaśnił przedstawiciel pasiek miejskich „Pszczelarium”, a zarazem pszczelarz Łukasz Przybył, którego wypowiedź przytoczył portal naukawpolsce.pap.pl. 

Na kolejne lata zaplanowano również badania dotyczące pozostałych produktów pszczelich, takich jak propolis, wosk czy pyłek. Zostaną one poddane analizie uwzględniającej ich własności biologiczne. Przebadane zostaną także pod kątem ewentualnego skażenia metalami ciężkimi.  

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Fot. główna: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.