Nie schodź ze szlaku! Przyrodnicy TPN ostrzegają przed spotkaniem ze żmiją zygzakowatą

Nie schodź ze szlaku! Przyrodnicy TPN ostrzegają przed spotkaniem ze żmiją zygzakowatą

Żmija zygzakowata to jedyny jadowity wąż w Polsce. Wyróżnia ją charakterystyczny zygzak na grzbiecie. Lubi wygrzewać się na otwartych przestrzeniach w słońcu. A takim miejscem są m.in. górskie polany. Dlatego przyrodnicy Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują, aby nie schodzić ze szlaku.

Żmija zygzakowata na tatrzańskich szlakach

Żmija zygzakowata zimę spędza w norach i jamach nawet do 2 metrów pod ziemią. Z hibernacji budzi się ok. połowy marca.

Samce budzą się pod koniec marca, samice na powierzchnię wychodzą w kwietniu. Opuszczają miejsca zimowego wypoczynku, po kilkudniowym wyraźnym ociepleniuczytamy na portalu naukawpolsce.pl.

Gdzie najczęściej możemy je spotkać? Na południowych zboczach wzgórz, nasłonecznionych polanach, brzegach rzek i strumieni czy obrzeżach lasów. Zamieszkują również Tatrzański Park Narodowy. Można się na nie natknąć w wielu uczęszczanych przez turystów miejscach, jak np. na dywanie krokusów na Polanie Chochołowskiej.

Pogoda może nas teraz nie rozpieszcza, ale wystarczyło, że ostatniej soboty w Dolinie Chochołowskiej wyszło słońce i wśród krokusów pojawiły się pełzające mieszkanki Tatr – żmije zygzakowate. Otwarta przestrzeń polany jest dla nich idealnym miejscem na wygrzewanie piszą przyrodnicy z TPN.

Żmije i krokusy – ani kroku dalej

A w sezonie turystów, którzy chcą zrobić zdjęcie na krokusowej polanie, nie brakuje. Ze względu na ochronę tych kwiatów w Tatrach uruchomiono specjalne krokusowe patrole, a same kwiaty odgrodzono taśmami z napisem – „ani KROKUS dalej”. Pracownicy TPN chcą chronić zarówno przyrodę, jak i samych turystów przed ewentualnym ugryzieniem przez żmije.

– Często na krokusowych patrolach, turyści denerwują się na wolontariuszy i pracowników TPN, że zwracają im uwag, by nie schodzić ze szlaku. Robimy to z troski o krokusy, ale też z troski o Was – czytamy w komunikacie na Facebooku.

Dlatego apelują do turystów, by podziwiali krokusy z bezpiecznej dla nich i żmij odległości.

Żmija zygzakowata – co ją wyróżnia?

Wiemy już, że żmija jest jedynym jadowitym wężem w Polsce i wyróżnia się charakterystycznym zygzakiem na grzbiecie. Spotykamy też odmiany bez wyraźnego wzoru, m.in. rzadka odmiana czarna, melanistyczna, którą udało się sfotografować pracownikowi TPN. Dlatego nieraz jest mylona z niegroźnym padalcem. Długość ciała żmii dochodzi nawet do 80 cm. Jest aktywna tylko w ciągu dnia, kiedy poluje na różnego rodzaju gryzonie. Jest gatunkiem chronionym.

Przed człowiekiem ucieka. Atakuje tylko w sytuacji zagrożenia. Wówczas głośno syczy i może ugryźć.

– Żmija atakuje wyłącznie kiedy jest osaczona i nie ma drogi ucieczki. O ile ma taką możliwość, zawsze „schodzi” człowiekowi z drogi. Przypadki pokąsania są spowodowane na ogół nieostrożnością lub brawurą człowieka, czyli wtedy, gdy zbłąkany poza szlakiem turysta wejdzie w gąszcz krokusów zrobić sobie zdjęciepiszą dalej przyrodnicy z TPN.

Po ukąszeniu na ciele widoczne są dwie ranki. Najbardziej narażone na jad żmii są osoby podatne – dzieci, osoby starsze czy te z problemami kardiologicznymi. Śmiertelne przypadki zdarzają się bardzo rzadko.

źródła: 24tp.pl, naukawpolsce.pl, lasy.gov.pl, facebook.com/TatrzanskiParkNarodowy

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.