Rolnicy znowu zaprotestowali

W związku z nadchodzącymi zmianami w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt polscy rolnicy kolejny raz postanowili wystąpić przeciwko nowym rozporządzeniom, czyli Piątki dla zwierząt. Na jednym z banerów można było przeczytać: Ani Stalin, ani Lenin nie wymyślił co PiS zmienił. Dzisiaj w Senacie odbędzie się wznowienie obrad. 

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakładała między innymi zamknięcie hodowli zwierząt futerkowych do początku przyszłego roku oraz ograniczenia dotyczące uboju rytualnego. Protesty rolników zaowocowały przeniesieniem w czasie nadejścia nowych regulacji. Ku niezadowoleniu sprzymierzeńców praw zwierząt, premier Mateusz Morawiecki zapowiedział już, że chce dokonać kolejnych zmian w Piątce dla zwierząt, aby zadowolić rolników. Prawdopodobnie rolnikom będzie obiecane również wsparcie finansowe.

Fotowoltaika od Columbus Energy

– Kochamy zwierzęta – mówił jeden z organizatorów protestu.

W planie jest między innymi wydłużenie okresu zamknięcia hodowli futerkowych w kraju do końca 2021 roku. Rolnicy prawdopodobnie wywalczyli też zachowanie dotychczasowych i kontrowersyjnych zasad uboju rytualnego drobiu. Mimo obietnic premiera, rolnicy zapowiadają kolejne protesty i blokady na drogach, jeżeli rząd nie spełni ich postulatów.

– Nie damy się! – krzyczeli rozwścieczeni rolnicy.  

Protesty, blokady i obraźliwe słowa

Podczas poniedziałkowych protestów z ust rolników padło wiele słów i skarg. Przedstawiciele Agrounii zarzucali politykom PiS, że oddając im głos w wyborach, liczyli na zaangażowanie w ich sytuację ekonomiczną. Z tłumu można było usłyszeć obraźliwe słowa w kierunku przedstawicieli praw zwierząt, prawników i wegetarian.

– Polska je mięso i będzie jadła mięso od nas – krzyczał jeden z protestujących rolników.

Etycy kontra rolnicy

Prof. Andrzej Elżanowski przewodniczący Polskiego Towarzystwa Etycznego zabrał głos w sprawie poniedziałkowego protestu. Jego zdaniem, jeśli w nowelizacji ustawy Piątka dla zwierząt zostanie zawarte vacatio legis dłuższe niż kadencja obecnego rząd, to nowe regulacje nie zaczną wcale obowiązywać. Profesor zwrócił uwagę na hipokryzje rolników, którzy skazują zwierzęta na cierpienie, czy zabijają je w niehumanitarny sposób.

– Jeśli w demokratycznym społeczeństwie ludzie czegoś nie akceptują, to trzeba liczyć się z tym, że prawo w tym aspekcie może się zmienić. 

Dlaczego polscy rolnicy nie chcą pogodzić się z nadchodzącymi zmianami w kraju? Według prof. Elżanowskiego, w Polsce obowiązuje demokracja, a społeczeństwo sprzeciwia się starym zasadom i uchwałom wcale nie regulujących praw zwierząt. Czy może dojść do porozumienia pomiędzy aktywistami, rzecznikami praw zwierząt a przedstawicielami rolnictwa? Te pytania zdają się nurtować cały kraj od czasu przyjęcia Piątki dla zwierząt.

Za odrzuceniem nowelizacji w całości opowiedziała się senacka Komisja Rolnictwa. Co dalej z losem zwierząt w Polsce okaże się dzisiaj na posiedzeniu Senatu.

Źródło:

tokfm.pl, tvn24