Rosja: kolejny wyciek paliwa

Ponad 40 ton paliwa wyciekło do dwóch jezior i strumienia w pobliżu osady Tukhard w Kraju Krasnojarskim. Sprawę bada już lokalne biuro Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej. To kolejny wyciek, za który odpowiedzialna jest firma Norilsk Nickel.

Norilsk Nickel z karą za spowodowanie katastrofy

Firma Norilsk Nickel ostatnio była odpowiedzialna za katastrofę ekologiczną, do której doszło w okolicach Norylska. Skażenie objęło nawet 350 km2 terenów. Pod koniec maja do środowiska wyciekło ponad 20 tysięcy ton oleju napędowego. Katastrofę uznano za drugą co do wielkości w historii współczesnej Rosji. Norilsk Nickel za spowodowanie wycieku musi zapłacić 148 mld rubli kary.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Kolejny wyciek paliwa w rosyjskiej firmie

Do wycieku doszło 12 lipca, podczas transportu paliwa lotniczego barką rzeczną. Miało ono trafić do magazynu firmy Noril’sktransgaz, która należy do Norilsk Nickel. Z transportu wylało się 44,5 ton paliwa. Do katastrofy doszło w pobliżu osady Tukhard w Kraju Krasnojarskim. Paliwo zanieczyściło okoliczne dwa jeziora i strumień oraz zalało teren lotniska dla helikopterów. O sprawie zatweetowała rosyjska agencja prasowa TASS.

Zanieczyszczenie mogło być znacznie poważniejsze

Służbom udało się opanować wyciek, instalując trzy pływające bariery. Biuro Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej już prowadzi śledztwo w tej sprawie. Lokalne władze zapewniają, że paliwo na szczęście nie zatruło rzeki Wielkiej Chiety, która jest dopływem rzeki Jenisiej. Wody tej ostatniej wpływają do Morza Karskiego, części Oceanu Arktycznego. Gdyby tak się stało, doszłoby do kolejnej katastrofy ekologicznej, która tym razem mogłaby skazić także wody oceaniczne. 

Źródło: next.gazeta.pl