Rzeka Vjosa parkiem narodowym. Błękitne serce Europy uratowane przed zniszczeniem

Rzeka Vjosa parkiem narodowym. Błękitne serce Europy uratowane przed zniszczeniem

Albańska Vjosa jako pierwsza rzeka w Europie została ogłoszona parkiem narodowym. To największy naturalny system rzeczny i jeden z ostatnich dzikich ekosystemów na kontynencie. Pomimo tego planowano na niej budowę 3 tys. zapór i kilka elektrowni wodnych. 

Podcast

Rzeka Vjosa została parkiem narodowym

272 km dzikich strumieni i dom dla 150 chronionych gatunków – tak w jednym zdaniu można opisać albańską rzekę Vjosa. Nazwana jest błękitnym sercem Europy i nie bez powodu. To jeden z ostatnich, naturalnych systemów rzecznych na całym kontynencie. Jednak do teraz jej życie było zagrożone… 

Po kilku latach walki Albańczyków i aktywistów ekologicznych, do której dołączyły m.in. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, Patagonia czy Leonardo DiCaprio, rzeka Vjosa została ogłoszona parkiem narodowym. Jego pełna nazwa brzmi Vjosa Wild River National Park. To pierwszy raz w Europie, kiedy prawie cały system rzeczny został objęty tak ścisłą ochroną. Nowo powołany park narodowy obejmuje powierzchnię 12 727 ha, w tym całą rzekę Vjosę na terytorium Albanii oraz trzy dopływy: Drino, Bënçe i Shushicë. Aktualnie Albania współpracuje z władzami Grecji, aby rozszerzyć ochronę bałkańskich rzek i utworzyć transgraniczny park narodowy Aoos-Vjosa.

Vjosa Wild River National Park otrzymała status parku narodowego IUCN kategorii II, co oznacza, że system rzeczny będzie chroniony według najwyższych międzynarodowych standardów. W fazie I procesu ochrony park narodowy obejmuje aktywny kanał rzeki oraz niektóre tereny rzeczne. W II fazie dołączą do nich swobodnie płynące dopływy i obszary integralne z ekosystemem Vjosy. 

Dlaczego ochrona Vjosy była tak istotna? 

Błękitne serce Europy w pełni wolne

Bieg Vjosy zaczyna się w greckich górach Pindos, skąd płynie przez albańskie kaniony, równiny i lasy aż do Adriatyku. Jednak fakt, że to jeden z najdzikszych ekosystemów w Europie, a w dodatku jedna z ostatnich nieuregulowanych, wolnopłynących rzek w dostępnych dla ludzi miejscach, świadczy o jej ogromnej wartości. Nie tylko dla Albanii, ale całego świata. Ostatnie, podobne do Vjosy rzeki zachowały się w zasadzie wyłącznie w niezamieszkałych terenach Arktyki, dorzeczy Amazonki i Kongo. 

2SgTZJoqKDXlDnQDNeRW3cYm8WCdhOKkD7DTLw iVf9C8dN S9oQl4lTfGakdiZj5bQ8GUhywp6AJV5kFSYl3NV1DypoliZVT5fFAUXd fhfHgZvZd yGMmm5FsmZjXm8jjuSj8GdOkCd5k7P eoW8E
Ujście Vjosy do Adriatyku. Źródło: Piotr Bednarek/Wikimedia Commons 

Przydomek błękitnego serca Europy zawdzięcza również temu, że jest ogniskiem bioróżnorodności. Wody Vjosy są domem dla 150 gatunków roślin i zwierząt chronionych przez Konwencję Berneńską, a także kilku endemicznych gatunków ryb na Bałkanach. Wśród jej wyjątkowych mieszkańców znajdują się zagrożony wyginięciem sęp egipski i krytycznie zagrożony ryś bałkański. 

Vjosa jest symbolem ludzkiej historii, a także bardzo ważną częścią naszego krajupowiedziała Mirela Kumbaro Furxhi, albańska minister turystyki i środowiska przy okazji powołania Vjosa Wild River National Park

Być może Albania nie ma mocy, aby zmienić świat, ale może stworzyć udane modele ochrony różnorodności biologicznej i zasobów naturalnychdodała. 

W 2021 roku przeprowadzono sondaż na temat ochrony rzeki. Okazało się, że aż 94% mieszkańców Albanii uważa, że Vjosa powinna zostać parkiem narodowym. Jej dolina to nie tylko atrakcyjne miejsce dla rozwoju turystyki, która jest ważnym wkładem w gospodarkę kraju, ale także ośrodek wielu tradycyjnych osad pasterskich i rolniczych. 

Bez tam, bez elektrowni 

Siedliska słodkowodne są najbardziej zagrożonymi ekosystemami na świecie. Europa ma w tym niemały udział. Według badań średni spadek gatunków ryb słodkowodnych na kontynencie wynosi aż 93%! Głównym zagrożeniem dla rzek jest nic innego, jak działalności człowieka. 

ASg63gik3UttldZRYezj4oqlNztKGI9CXbgd92XqLjzT3HudxGBXmJ02Hjycgl3ngrGluMPV9P 14
Bieg Vjosy niedaleko miejscowości Çarçovë w Albanii  Źródło: Tomasz Lewicki/Wikimedia Commons 

Vjosę miał spotkać podobny los, co wielu innych, europejskich rzek. Od lat 80. wzrosło zainteresowanie budową regulacji, zapór i elektrowni wodnych, które zakłóciłyby wolny bieg wody. W sumie planowano postawić na niej około 3 tys. tam i pięć elektrowni, ale lokalny i globalny wysiłek pomógł zatrzymać projekty przed realizacją. 

Jednak walka o życie błękitnego serca Europy mogłaby trwać w nieskończoność. Jedynym skutecznym wyjściem, które zabezpieczyłoby rzekę na zawsze było ogłoszenie Vjosy parkiem narodowym. 

Źródła: balkanrivers.net, wolnerzeki.pl, activealbania.com, heritagetribune.eu

Fot. główna: Wikimedia Commons 

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.