Samochód elektryczny w Polsce – fanaberia czy troska o środowisko?

Według raportu instytutu IFO z Monachium, posiadanie pojazdu elektrycznego wcale nie jest ekologiczne w kraju, którego głównym źródłem energii elektrycznej są paliwa kopalne. Czyli w Polsce. A co mówią rzetelne badania?

Polski rynek energii elektrycznej 

W Polsce głównym źródłem energii ciągle pozostaje węgiel kamienny i brunatny (84,2%), przy niskim wykorzystaniu OZE (7,5%). Wśród tych ostatnich dominują głównie elektrownie wiatrowe (3,3%) i fotowoltaiczne (1,5%). Plany rządu zakładają wzrost udziału OZE w strukturze źródeł produkcji energii elektrycznej do 20% w 2030 r. W tym celu wykorzystane zostaną m. in. obszary rolnicze i urządzenia piętrzące stanowiące własność Skarbu Państwa. 

Elektryk ciągle na prowadzeniu

W raporcie brukselskiej organizacji Transport & Environment przedstawiono analizę cyklu życia (LCA) samochodu elektrycznego, benzynowego i diesla. Badanie obejmowało eksploatację i produkcję pojazdów, w tym produkcję baterii. Naukowcy wzięli pod uwagę miks energetyczny każdego z krajów Unii Europejskiej. Okazało się, że elektryki jeżdżące po polskich drogach emitują o 29% mniej dwutlenku węgla niż pojazdy benzynowe i diesle. A jednak.

Lepsza zielona przyszłość

W przyszłości, dzięki zwiększeniu udziału OZE w strukturze źródeł energii elektrycznej, uda się zredukować emisję gazów cieplarnianych przez wszystkie pojazdy. Auke Hoekstra z Uniwersytetu Technicznego w Eindhoven uważa, że diesle będą wtedy wydzielać 40% mniej dwutlenku węgla. Według naukowca wartość ta wyniesie aż 95% dla aut elektrycznych. Tezę Hoekstry potwierdza przykład Szwecji. Przy 60-procentowym wykorzystaniu czystej energii, emisja elektryka jest mniejsza o 79% niż emisja aut spalinowych. 

Źródło: climatenow.eu, elektrowoz.pl