Wiadomości OZE Samochody elektryczne za ciche według europejskich urzędników 26 listopada 2018 Wiadomości OZE Samochody elektryczne za ciche według europejskich urzędników 26 listopada 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Napięcia wokół SCT w Krakowie. Prezydent miasta zapowiada ulgi i zmiany Strefa Czystego Transportu (SCT) w Krakowie wywołała poważny spór polityczny i protesty mieszkańców. W odpowiedzi na rosnącą krytykę prezydent Aleksander Miszalski zapowiedział korektę zasad funkcjonowania strefy. Zmiany mają ułatwić wjazd do miasta części kierowców. Elektromobilność Miejskie rowery wracają w 2026 roku. Rośnie liczba e-rowerów i wypożyczeń W polskich miastach rower staje się coraz ważniejszym elementem codziennej mobilności. Według danych rynkowych instytucji VeloBank – już co czwarty sprzedawany w kraju jednoślad to model elektryczny, a systemy rowerów publicznych notują miliony wypożyczeń rocznie. Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu samorządy stawiają nie tylko na większą liczbę pojazdów, ale też na dalszą elektryfikację miejskich flot. Niski poziom emisji hałasu w przypadku samochodów elektrycznych paradoksalnie okazuje się problematyczny – stwarzają one dodatkowe zagrożenie, np. dla przechodniów. Dlatego w przyszłym roku wejdą nowe unijne przepisy, które nakładają na producentów tych pojazdów instalowanie specjalnego sygnalizatora dźwiękowego. Reklama Nowe przepisy dotyczą aut elektrycznych, wodorowych i hybrydowych. Na terenie UE wdrożone one zostaną w połowie przyszłego roku, ale np. w Szwajcarii już obowiązują. To co przez długi czas było zaletą aut z napędem alternatywnym, teraz okazuje się ich wadą. Podczas spokojnej, powolnej jazdy auto elektryczne jest bezgłośne – samochód o prędkości 20 km/h jest niesłyszalny dla rowerzystów czy pieszych. Źródłami hałasu generowanego przez są: silnik, aerodynamika i układ hamulcowy. W przypadku auta z napędem alternatywnym praktycznie nie słychać silnika podczas wolnej jazdy. Stwarza to zagrożenie dla m.in. osób niewidzących, dla których dźwięki umożliwiają orientację w otoczeniu. Sytuacje niezauważenia auta z napędem alternatywnym nie są tylko teorią. Niedawno w Japonii przydarzył się wypadek, którego uczestnikami byli niewidomy i jego pies przewodnik – zostali oni potrąceni przez samochód elektryczny podczas cofania na parkingu. Ponadto liczba aut elektrycznych w Europie rośnie. 140 tysięcy takich pojazdów w Wielkiej Brytanii czy 82 tysiące elektryków i hybryd w Szwajcarii sprawiają, że problem zaczyna być widoczny. Z tego powodu UE nałożyła obowiązek instalowania tzw. systemu AVAS – Acoustic Vehicle Alerting System, który będzie przy niskich prędkościach ostrzegał pieszych o zbliżającym się aucie. Podczas tworzenia nowego prawa dyskusje wzbudził dźwięk, jaki ma emitować auto z AVASem. Jakkolwiek pulsacyjny dźwięk jest lepiej słyszalny, to z uwagi na jego m.in. natarczywość oraz to, że odbijając się od otoczenia powoduje problemy z jego lokalizacją, przychylono się bardziej do jednostajnego szumu. Dźwięk taki emitować musi auto jadące z prędkością do 20 km/h – powyżej tej granicy szumy opon stają się na tyle słyszalne, że system jest zbędny. Z nowego prawa cieszy się m.in. Szwajcarski Związek Niewidomych, ale jak mówi jego rzecznik, szkoda, że UE nie posunęła się dalej i nie nałożyła takiego wymagania na auta stojące, np. czekające na zmianę świateł drogowych czy dopiero ruszające z parkingu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.