Wiadomości OZE Samochody elektryczne za ciche według europejskich urzędników 26 listopada 2018 Wiadomości OZE Samochody elektryczne za ciche według europejskich urzędników 26 listopada 2018 Przeczytaj także Elektromobilność Program NaszEauto zakończony. 41 tys. wniosków o dotacje i przekroczony budżet Dobiegł końca nabór wniosków w programie NaszEauto, który w ostatnim czasie stał się jednym z najważniejszych filarów rozwoju polskiej elektromobilności. Całkowita wartość wnioskowanego wsparcia wyniosła ponad 1,3 miliarda złotych. To blisko 110% pierwotnie zakładanego budżetu wynoszącego 1,18 mld zł. Program finansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO) pokazuje, że polski rynek transportowy szybko się elektryfikuje. Elektromobilność Elektryczne busy do Morskiego Oka. Awaria pokazuje wyzwania elektromobilności w górach Transport elektryczny w polskich górach staje się jednym z narzędzi ograniczania emisji i modernizacji infrastruktury turystycznej. Niedawny incydent na trasie do Morskiego Oka pokazuje jednak bariery związane z eksploatacją tej floty. Niski poziom emisji hałasu w przypadku samochodów elektrycznych paradoksalnie okazuje się problematyczny – stwarzają one dodatkowe zagrożenie, np. dla przechodniów. Dlatego w przyszłym roku wejdą nowe unijne przepisy, które nakładają na producentów tych pojazdów instalowanie specjalnego sygnalizatora dźwiękowego. Reklama Nowe przepisy dotyczą aut elektrycznych, wodorowych i hybrydowych. Na terenie UE wdrożone one zostaną w połowie przyszłego roku, ale np. w Szwajcarii już obowiązują. To co przez długi czas było zaletą aut z napędem alternatywnym, teraz okazuje się ich wadą. Podczas spokojnej, powolnej jazdy auto elektryczne jest bezgłośne – samochód o prędkości 20 km/h jest niesłyszalny dla rowerzystów czy pieszych. Źródłami hałasu generowanego przez są: silnik, aerodynamika i układ hamulcowy. W przypadku auta z napędem alternatywnym praktycznie nie słychać silnika podczas wolnej jazdy. Stwarza to zagrożenie dla m.in. osób niewidzących, dla których dźwięki umożliwiają orientację w otoczeniu. Sytuacje niezauważenia auta z napędem alternatywnym nie są tylko teorią. Niedawno w Japonii przydarzył się wypadek, którego uczestnikami byli niewidomy i jego pies przewodnik – zostali oni potrąceni przez samochód elektryczny podczas cofania na parkingu. Ponadto liczba aut elektrycznych w Europie rośnie. 140 tysięcy takich pojazdów w Wielkiej Brytanii czy 82 tysiące elektryków i hybryd w Szwajcarii sprawiają, że problem zaczyna być widoczny. Z tego powodu UE nałożyła obowiązek instalowania tzw. systemu AVAS – Acoustic Vehicle Alerting System, który będzie przy niskich prędkościach ostrzegał pieszych o zbliżającym się aucie. Podczas tworzenia nowego prawa dyskusje wzbudził dźwięk, jaki ma emitować auto z AVASem. Jakkolwiek pulsacyjny dźwięk jest lepiej słyszalny, to z uwagi na jego m.in. natarczywość oraz to, że odbijając się od otoczenia powoduje problemy z jego lokalizacją, przychylono się bardziej do jednostajnego szumu. Dźwięk taki emitować musi auto jadące z prędkością do 20 km/h – powyżej tej granicy szumy opon stają się na tyle słyszalne, że system jest zbędny. Z nowego prawa cieszy się m.in. Szwajcarski Związek Niewidomych, ale jak mówi jego rzecznik, szkoda, że UE nie posunęła się dalej i nie nałożyła takiego wymagania na auta stojące, np. czekające na zmianę świateł drogowych czy dopiero ruszające z parkingu. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.