Wiadomości OZE Skoki cen na rynku energii – i u nas, i w Europie 24 października 2017 Wiadomości OZE Skoki cen na rynku energii – i u nas, i w Europie 24 października 2017 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. Ceny energii w szczycie nawet kilkakrotnie wyższa niż rok temu – takie notowania giełdowe obserwujemy w ostatnich dniach. W innych częściach Europy w ostatnich tygodniach również widać wzrosty i to silniejszej niż w Warszawie – dlaczego? Reklama Niemal dokładnie rok temu pisaliśmy o powrocie niskich cen energii na giełdzie. Dziś piszemy odwrotnie: na giełdę wracają wysokie ceny. W energetyce nic nie jest dane na zawsze. Szczególnie rezerwy mocy. Nawet jeśli mocy zainstalowanych w energetyce przybywa, to nie oznacza to koniecznie przybywania mocy będących w dyspozycji dla operatora systemu – Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Co się dzieje się tym razem? Przybywa zmienności, czyli skoków cen na rynku bieżącym na Towarowej Giełdzie Energii. Na pierwszym fixingu RDN (Rynek Dnia Następnego – główny wskaźnik giełdy energii) w dostawach na 18 października cena spot wzrosła do 429 zł/MWh. – Był to pierwszy tak wysoki pik w tym roku. Przesądziła o nim sytuacja w systemie, czyli niska generacja z wiatru, szczególnie w godzinach szczytowych, przy jednoczesnych odstawieniach – planowanych i nieplanowanych – jednostek wytwórczych. Na to wszystko nałożyła się niższa niż zazwyczaj w drugiej połowie października generacja w elektrociepłowniach – zwraca uwagę Krzysztof Michalak, specjalista ds. zarządzania zakupami energii i gazu w innogy. Jego zdaniem tak wysoką cenę na rynku bieżącym tego dnia można jednak interpretować jako przereagowanie – plany dobowe publikowane przez PSE pokazały, że ceny na rynku bilansującym tego dnia nie wzrosły do tego poziomu, co oznacza, że sytuacja w systemie była jednak pod kontrolą. Nie ma wiatru, nie ma mrozu Jednak to nie koniec zawirowań. Na pierwszym fixingu RDN w dostawie na poniedziałek 23 października cena wynosi 270 zł – o ponad 100 zł od średniej ceny na giełdzie energii z września, ale nie rekordowo wysoka. Ale już ceny energii dostarczanej w godzinach szczytowego zapotrzebowania zbliżają się do 700 zł/MWh. Ze względu na pogodę sytuacja w systemie jest niemal dokładnie odwrotna niż rok temu. Wiatru praktycznie nie ma – w chwili gdy pisaliśmy ten artykuł, pracowały wiatraki o mocy 436 MW, przy zainstalowanych w Polsce 5500 MW. Elektrociepłownie nie są w stanie pracować pełną parą, bo nie ma zapotrzebowania na ciepło. Importujemy energię, ale też nie na dużą skalę – możliwości importu połączeniem stałoprądowym ze Szwecją są ścięte o połowę, do 300 MW. W Skandynawii również widać wzrosty cen energii ze względu na suchą pogodę i słabe warunki dla elektrowni wodnych. Więcej niż bezpośrednio ze Szwecji importujemy tym razem połączeniem z Litwą, LitPol Link. Francuski atom podbija ceny w całej Europie Polska ze swoimi zawirowaniami nie jest tym razem odosobniona. Ceny hurtowe rosną praktycznie w całej Europie. U źródła problemu – oprócz warunków pogodowych niekorzystnych dla OZE – leży tzw. francuski atom. – Ubytki mocy w elektrowniach jądrowych we Francji i obawy o to, że ten stan będzie się przedłużał, nakręcają tę całą spiralę podwyżek cen hurtowych, które odbijają się echem również na polskim rynku – mówi Marian Kilen, menedżer ds. kluczowych projektów energetycznych w Fortum W jaki sposób sytuacja atomówek we Francji ma przełożenie na sytuację na polskiej giełdzie energii? O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.