Ślad wodny. Dostępność wody w Polsce będzie coraz mniejsza

Dostępność wody w Polsce będzie malała – ostrzegają eksperci projektu Klimada 2.0, realizowanego przez Instytut Ochrony Środowiska-PIB. Zespół specjalistów analizuje zmiany klimatu i jego następstwa. Projekt finansuje UE. 

Hydrolodzy z projektu Klimada 2.0 ostrzegają, że woda w Polsce będzie produktem coraz bardziej deficytowym. 1,56 mln litrów na rok – tyle wody przypada w Polsce na jednego mieszkańca. Tymczasem średnia dla Europy jest trzykrotnie większa. To 4,56 mln litrów na rok. Eksperci wyjaśniają:  “Długie okresy bezopadowe, które dotykają Polskę (w zeszłym roku skutki suszy odczuło 15 z 16 województw) przerywane są przez krótkotrwałe, ale zarazem bardzo intensywne opady o charakterze nawalnym. Efekt? Nagłe powodzie, które paraliżują całe miasta. Również coraz krótszy czas występowania pokrywy śnieżnej i jej malejąca grubość sprawiają, że wody podziemne nie są odpowiednio zasilane na wiosnę”.

Co ciekawe, zużycie wody na cele komunalne to tylko 20 proc.

Każdy z nas może i powinien starać się oszczędzać wodę w codziennym życiu. Każdy z nas pośrednio ma również wpływ na zużycie wody przez przemysł – gdzie jest ono największe i wynosi 70 proc. pobieranej wody – oraz rolnictwo i leśnictwo, gdzie wartość ta wynosi 10 proc. Robimy to przez nasze decyzje zakupowe komentuje Michał Marcinkowski, hydrolog i główny specjalista projektu Klimada 2.0. 

Możemy też sami zwracać uwagę na to, w jaki sposób używamy wody – powinniśmy montować szczelne krany, wybierać spłuczki z opcją mniejszego spłukiwania, myć naczynia w zmywarce, brać prysznic zamiast kąpieli, stosować ekologiczne baterie wyposażone w prelatory czy zakręcać wodę zawsze wtedy, gdy z niej nie korzystamy (np. podczas mycia zębów). 

Marcinkowski zwraca też uwagę na tzw. ślad wodny, który jest wskaźnikiem zużycia wody niezbędnej do wytworzenia danego produktu. Jak to wygląda w przeliczeniu na konkretne produkty? Na przykład ślad wodny 1 kg ogórków wynosi 353 litry, 250 ml herbaty to 27 litrów, kilograma sera żółtego to 3 178 litrów, zaś kilograma czekolady i wołowiny to odpowiednio aż 17 196 i 15 415 litrów.

Jeśli zadbamy o to, by nie marnować żywności, zredukujemy też ślad wodny. Warto wybierać więc produkty naturalne czy biodegradowalne. Polak marnuje rocznie 235 kg jedzenia. 

„Do kosza najczęściej trafia aż 50 proc. kupionego pieczywa oraz jedna trzecia warzyw i wędlin. Produkcja żywności stanowi obciążenie dla środowiska, między innymi poprzez nakłady wody i energii, które są marnotrawione wraz z wyrzuconą żywnością. Wyrzucenie do kosza 1 kg wieprzowiny wiąże się ze zmarnowaniem ok. 6 tys. litrów wody użytej do jej wyprodukowania, a 1 kg wyrzuconego chleba to 1,6 tys. litrów” – wyliczają hydrolodzy z projektu Klimada 2.0. W ten sposób nie tylko tracimy pieniądze, ale i przyczyniamy się do pogłębiania katastrofy klimatycznej. 

Źródło: PAP