Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Śledztwo na Torze Konnym Służewiec. Prokuratura bada przypadki mocowania języków u 14 koni

Śledztwo na Torze Konnym Służewiec. Prokuratura bada przypadki mocowania języków u 14 koni

Na Torze Wyścigów Konnych Służewiec konie miały startować z językami mocowanymi do żuchwy za pomocą opasek – twierdzą organizacje zajmujące się dobrostanem zwierząt. Polski Klub Wyścigów Konnych (PKWK) przekonuje jednak, że „zapinanie języka” stosuje się w przypadku zwierząt, które tego wymagają, m.in. ze względów bezpieczeństwa. 1 września Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów wszczęła postępowanie w tej sprawie, dotyczące 14 czynów na 14 koniach.

Mocowanie języków do żuchwy u koni

Jak przekazuje prokurator Katarzyna Podlodowska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, sprawa dotyczy podejrzenia znęcania się nad końmi wyścigowymi przez jeźdźców oraz osoby przygotowujące je do gonitw. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt – Przyjaciel Zwierz, Prawnicy na Rzecz Zwierząt i Follow The White Horse – przekazały, że tzw. tongue-tie, czyli praktyka polegająca na unieruchomieniu języka konia i przymocowaniu go do żuchwy, miała być stosowana u niektórych koni podczas tegorocznego sezonu wyścigowego na Służewcu. Do takich przypadków miało dochodzić m.in. 26 lipca i 1 sierpnia, a zdjęcia koni z takimi mocowaniami pojawiły się m.in. w związku z Galą Derby, która odbyła się 5 lipca 2026 roku.

Postępowanie prowadzone jest w związku z art. 35 ust. 1a ustawy z 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt, który dotyczy znęcania się nad zwierzęciem i obejmuje 14 czynów popełnionych wobec takiej samej liczby koni, w różnych datach – od końca kwietnia do początku sierpnia 2026 roku.

Interpretacja przepisów przez PKWK

Sprawa wzbudziła pytania przede wszystkim dlatego, że polskie przepisy od lat zabraniają wiązania języka konia do żuchwy. Określa to rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 24 marca 2016 roku w sprawie regulaminu wyścigów konnych. Przepis stanowi, że ogłowie konia oraz pozostałe przedmioty, które zwierzę niesie podczas gonitwy, nie mogą powodować bólu ani zranienia. W tym samym paragrafie znajduje się również jednoznaczny zakaz: „zabrania się wiązania języka do żuchwy konia”.

Działacze inicjatywy edukacyjnej Follow The White Horse zwrócili się do PKWK z pytaniem, czy zakaz wiązania języka konia do żuchwy obejmuje również mocowanie go za pomocą plastikowych opasek, pasków, rzepów czy taśm. W odpowiedzi PKWK wskazał, że przepisy regulujące tę kwestię są interpretowane wyłącznie dosłownie, co oznacza, że oficjalny zakaz dotyczy tylko czynności określonej jako „wiązanie”, bez rozszerzania tej definicji na inne metody. 

Jednocześnie klub potwierdził, że w sezonie 2026 część koni startowała z tzw. „zapiętymi językami”. Dokładna skala tego zjawiska pozostaje jednak nieznana, ponieważ – jak wyjaśnia PKWK – obowiązujące przepisy wyścigowe nie nakładają obowiązku zgłaszania ani rejestrowania takich praktyk.

Stanowisko PKWK

W swoim stanowisku PKWK przekonuje, że zapinanie języka stosuje się tylko w przypadku koni, które tego wymagają. Według klubu rozwiązanie ma zapobiegać przekładaniu języka ponad wędzidło, co zwiększa bezpieczeństwo dżokeja, a także może być stosowane w przypadku podejrzenia blokowania górnych dróg oddechowych. PKWK powołuje się również na badania dotyczące wpływu zapinania języka na konie. Według klubu istnieją badania wskazujące, że praktyka nie powoduje u koni istotnego dyskomfortu, a jednocześnie może przyczyniać się do poprawy bezpieczeństwa. Klub nie wskazał jednak, o jakie konkretnie badania chodzi, nie podał ich autorów ani tytułów.

Według informacji przekazanych organizacjom przez klub, w ostatnich latach do klubu nie wpłynęły także skargi, zawiadomienia ani pisma dotyczące stosowanych przez jeźdźców i opiekunów praktyk.

Badania weterynaryjne na temat tongue-tie

W dyskusji dotyczącej praktyki tongue-tie głos zabrało również środowisko weterynaryjne. David J. Mellor, badacz dobrostanu zwierząt z Massey University, wskazuje na kilka potencjalnych mechanizmów, przez które mocowanie języka może powodować ból lub urazy. Należą do nich między innymi rozciąganie języka podczas zakładania opaski, jej ucisk, ograniczenie przepływu krwi oraz możliwość powstawania siniaków i ran.

Na reakcje koni podczas zakładania tongue-tie zwracali uwagę również współautorzy badania Wolnego Uniwersytetu w Berlinie z 2023 roku, przeprowadzonego na koniach wyścigowych. W badanej grupie 59 zwierząt u części koni zaobserwowano niepożądane reakcje behawioralne. Spośród 30 zwierząt, których zachowanie analizowano w tym kontekście, 17 wykazywało reakcje obronne podczas zakładania opaski. Autorzy badania wskazywali, że takie zachowanie może być związane z przewidywaniem przez zwierzę bólu.

Podobnie wypowiada się prof. Roman Kołacz, były rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i lekarz weterynarii. Według niego język oraz inne struktury jamy ustnej konia są bogato wyposażone w receptory czuciowe i bólowe, dlatego ucisk, rozciąganie, stan zapalny czy uszkodzenie tkanek mogą powodować ból.

Podobny spór w innych krajach

Problem stosowania tongue-tie nie jest ograniczony tylko do Polski. Po wyścigu Melbourne Cup w Australii z 2025 roku, 12 lekarzy weterynarii podpisało otwarty list opublikowany przez Centrum Edukacji Weterynaryjnej Uniwersytetu w Sydney. Weterynarze zwrócili w nim uwagę na sposób wiązania języka u koni wyścigowych oraz na – ich zdaniem – bagatelizowanie możliwych urazów jamy ustnej.

Autorzy listu podkreślają, że rozumieją powody stosowania tongue-tie, wskazując m.in. na próby zapobiegania przesunięciu języka nad wędzidło czy problemowi grzbietowego przemieszczenia podniebienia miękkiego. Jednocześnie ocenili, że praktyka ta może powodować poważne szkody fizyczne i psychiczne i nie powinna mieć miejsca we współczesnym sporcie jeździeckim.

W przypadku Służewca nie ma jednak jeszcze końcowej odpowiedzi na pytanie, czy doszło do przestępstwa znęcania się nad zwierzętami. W nadchodzącym czasie mają decydować o tym ustalenia właściwych organów i zgromadzony materiał dowodowy.

Zobacz też: Ubój koni w Polsce. Co dzieje się z końmi z krakowskich dorożek i gdzie zawodzi system kontroli?

Źródła: Follow The White Horse, TVN Warszawa, MRiRW, PKWK, ResearchGate, The University of Sydney 

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.