Energetyka Śmigłowiec zerwał linię energetyczną i odleciał. Rozwój lotnictwa wyzwaniem dla sieci napowietrznej 01 września 2026 Energetyka Śmigłowiec zerwał linię energetyczną i odleciał. Rozwój lotnictwa wyzwaniem dla sieci napowietrznej 01 września 2026 Przeczytaj także Energetyka Elektrownie będą chłodzone wodą odzyskaną ze ścieków. Nowe przepisy od 2027 roku Od 1 stycznia 2027 roku elektrownie i elektrociepłownie w Polsce będą mogły wykorzystywać w systemach chłodzenia wodę odzyskaną ze ścieków komunalnych. Nowe przepisy mają ograniczyć pobór wód powierzchniowych i podziemnych. Rozwiązanie może mieć szczególne znaczenie w czasie susz, gdy niski poziom rzek ogranicza dostępność wody wykorzystywanej do chłodzenia elektrowni. Energetyka Wojna USA-Iran zwiększyła koszty importu paliw o 330 mld dolarów. OZE ograniczyły je o 36 mld Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem spowodował jeden z największych długotrwałych szoków cenowych na rynku paliw od 1990 roku. W ciągu sześciu miesięcy importerzy wydali na transportowaną drogą morską ropę, produkty naftowe i LNG o 330 mld dolarów więcej niż oczekiwano przed wybuchem konfliktu. Jednocześnie rozwój niskoemisyjnych źródeł energii od 2020 roku ograniczył skalę wzrostu wydatków, pozwalając zaoszczędzić około 36 mld dolarów w pierwszych pięciu miesiącach kryzysu. W poniedziałkowe popołudnie, 31 sierpnia 2026 roku, w przemysłowej części Tarnobrzegu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem cywilnego śmigłowca. Maszyna podczas niskiego przelotu zerwała linię energetyczną. Pilot miał wylądować w celu oszacowania szkód. Zanim jednak na miejsce dotarły służby ratunkowe, ponownie poderwał maszynę do lotu i odleciał w nieustalonym kierunku. Incydent zwraca uwagę na zagrożenie, jakie niesie ze sobą lotnictwo ogólne (GA) w pobliżu przemysłowej infrastruktury sieciowej. Reklama Incydent lotniczy przy ulicy Chemicznej Do zdarzenia doszło przed godziną 15:00 w rejonie ulicy Chemicznej w Tarnobrzegu. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o śmigłowcu, który przelatując bardzo nisko nad terenem jednego z lokalnych przedsiębiorstw, zahaczył o przewody energetyczne i doprowadził do ich zerwania. Według dotychczasowych ustaleń śledczych oraz relacji naocznych świadków, osoba siedząca za sterami maszyny – będącej najprawdopodobniej lekkim cywilnym helikopterem marki Robinson – po kontakcie z przewodami natychmiast posadziła śmigłowiec na ziemi. Pilot nie powiadomił służb ani nie zaczekał na miejscu zdarzenia. Po dokonaniu oględzin podjął decyzję o kontynuowaniu lotu. Wzbił jednostkę w górę i odleciał w nieznanym kierunku. Przedstawiciele powiadomionych organów dotarli w okolice ulicy Chemicznej, gdzie zabezpieczyli rejon kolizji i potwierdzili fizyczne uszkodzenie przewodu. Jak przekazała Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu, zerwana linia energetyczna nie znajdowała się pod napięciem, dzięki czemu nie doszło do katastrofy powietrznej, wybuchu pożaru ani przerw w dostawie energii do okolicznych zabudowań. W całym zdarzeniu nikt nie ucierpiał i nie stwierdzono niebezpieczeństwa dla mieszkańców oraz pracowników. Zrównoważone paliwo lotnicze coraz droższe. Produkcja SAF nie nadąża za regulacjami UE Policja szuka pilota śmigłowca Obecnie policjanci prowadzą intensywne czynności wyjaśniające. O incydencie oficjalnie powiadomiono również Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych (PKBWL), która równolegle zbada i oceni okoliczności tego niebezpiecznego manewru. Z racji jednoosobowej załogi śmigłowca, pilot automatycznie pełnił funkcję dowódcy statku, co oznacza, że ponosi trzy rodzaje odpowiedzialności: administracyjną (możliwość zawieszenia licencji), cywilną (odszkodowawczą za zniszczoną infrastrukturę naziemną), karną (sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy). Ustalenie tożsamości pilota jest możliwe na podstawie: znaków rejestracyjnych śmigłowca, rejestru Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) lub łączności radiowej ze służbami informacji powietrznej (FIS), co umożliwiają archiwalne nagrania Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP). Rozwój lotnictwa wyzwaniem dla sieci napowietrznej Incydent, do którego doszło w Tarnobrzegu, skłania do analizy bezpieczeństwa napowietrznej infrastruktury sieciowej w dobie dynamicznego rozwoju lotnictwa prywatnego i rekreacyjnego, czyli lotnictwa ogólnego. Kwestiami pozostającymi po stronie zarządców infrastruktury naziemnej jest zapewnienie odpowiedniej widoczności obiektów mogących znajdować się na wysokości przelotowej. Konieczne jest właściwe ewidencjonowanie elementów infrastruktury w bazach danych jako przeszkody lotnicze, a także prawidłowe oznakowanie prewencyjne. Jednak niezależnie od oznakowania przeszkód terenowych, obowiązkiem pilotów na małych wysokościach wykonujących loty z widocznością (VFR) jest stosowanie się do zasady „zobacz i uniknij”. Wynika to zarówno z przepisów międzynarodowych, jak i krajowej Ustawy Prawo lotnicze. Oznacza to, że odpowiedzialność za wzrokową obserwację przestrzeni i utrzymanie bezpiecznej odległości od obiektów naziemnych w pierwszej kolejności leży po stronie dowódcy statku powietrznego. Zobacz też: Elektryczne samoloty już w latach 30. XXI wieku? Wzrost wartości rynku i europejskie start-upy Źródła: Echo Dnia, PolskieRadio24, ULC, PAŻP Fot. Canva (Modfos, Mahmoud Yahyaoui) Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.