Światowy gigant paliwowy kłamał o wpływie na klimat – drugi pozew

Koncern paliwowy ExxonMobil został oskarżony przez prokuratorów stanów Massachusetts i Nowy Jork o okłamywanie swoich klientów i inwestorów w sprawie wpływu paliw kopalnych na klimat. Jego przegrana może zatrząść współczesnym globalnym przemysłem.  

Prokurator generalna z Massachusetts Maura Healey przez 3 lata prowadziła śledztwo w sprawie Exxonu. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że przez dziesięciolecia gigant z Teksasu miał świadomie wprowadzać w błąd swoich konsumentów i kontrahentów w kwestii wpływu eksploatacji paliw kopalnych na zmiany klimatyczne.

Fotowoltaika od Columbus Energy

W zeszłym roku podobne oskarżenie wystosowała prokuratura ze stanu Nowy Jork. Koncern nie przedstawiał prawdy o ryzyku biznesowym w związku z wprowadzonymi regulacjami mającymi chronić klimat.

Szkodliwe i stratne inwestycje

W 2010 roku Exxon publicznie deklarował uwzględnienie ochrony środowiska w swoich analizach. Były to jednak dokumenty przedstawiane na zewnątrz. Raporty wewnętrzne były całkowicie odmienne. Konsekwencją takiego postępowania była realizacja projektu, zgodnie z którym miano wydobyć ropę z piasków bitumicznych w Albercie w Kanadzie. Inwestycja nie przyniosła zysków i doprowadziła do degradacji okolicznego środowiska naturalnego.

Koncern broni się przed oskarżeniami, nazywając pozwy “politycznymi”. Straty finansowe natomiast miały wystąpić w wyniku skomplikowanej strategii Exxona – firma w szacunkach kosztów inwestycyjnych uwzględnia koszt zastępczy, na który ma się składać polityka klimatyczna, ceny emisji gazów cieplarnianych, ujmowanych na równi z podatkami oraz globalne zapotrzebowanie na produkty ExxonMobil.

Zdaniem prokuratorów koszty te traktowano wymiennie. Dodatkowo, koncern nie pozwalał inwestorom na realną ocenę ryzyka zaangażowania się w projekty. Ci ze stanu Nowy Jork, przez kłamstwa przedsiębiorstwa, stracili ponad 1,6 mld dolarów.

Badania, które uziemiono

Jeszcze przed fuzją firm Exxon i Mobil, w latach siedemdziesiątych, ta pierwsza kłamała, kiedy przedstawiała swoim inwestorom optymistyczną wersję zdarzeń, jeśli chodzi o wpływ na środowisko i ryzyka biznesowe.

W treści oskarżenia czytamy, że Exxon miał świadomość “katastrofalnych” skutków emisji pochodzących ze spalania paliw kopalnych, dla “co najmniej dużej części ludzkiej populacji”.

Już w  1982 roku, koncern oszacował, że w 2019 roku stężenie dwutlenku węgla w atmosferze wyniesie 415/1 000 000 cząstek. To największy wynik, jaki kiedykolwiek wykazano. Dokonano też wtedy precyzyjnych obliczeń, przedstawiające wzrost temperatury powierzchni Ziemi. Paliwowy gigant miał być również świadomy, że przyczyni się do podniesienia poziomu wód morskich i wzrostu opadów atmosferycznych. Wstrzymał się jednak z przekazaniem tych informacji na zewnątrz. Zamiast tego, miał opłacać specjalne think-tanki, które świadomie wprowadzały opinię publiczną w błąd.

Wśród byłych pracowników pojawia się coraz więcej osób, które potwierdzają te informacje. Jeden z geochemików, Ed Garvey, pracował w latach 1978-83 dla Exxony w programie badawczym zajmującym się szacowaniem wpływu CO2 na środowisko. Program został ostatecznie zamknięty, a  koncern zamiast inwestować, choćby w technologie OZE, skupił się wyłącznie na działaniach wydobywczych. Exxon broni się, próbując wskazać niespójność między cytowanymi dokumentami, a publicznym stanowiskiem wyrażanym przez swoich przedstawicieli.

ExxonMobil jest obecnie 3 największym koncernem emitującym gazy cieplarniane na świecie. Jeśli przegra proces, możliwe, że będzie zmuszony zapłacić ogromne sumy pieniędzy za wyrządzone szkody, których doświadczyli między innymi mieszkańcy amerykańskich wybrzeży. “Pozytywne” scenariusze mówią o 400 miliardach dolarów!