Szkoła z prefabrykowanych, ekologicznych elementów

Tanie kontenery na przyczepach często pełnią rolę zastępczych klas w szkołach, gdzie na przykład brakuje miejsca. Niestety odbywa się to kosztem komfortu uczniów, ponieważ tego rodzaju sale są źle ocieplone i źle klimatyzowane.

Świadoma tego problem australijska firma Modscape zaproponowała nowoczesne, modułowe i komfortowe rozwiązanie dla małych szkół – budynek o modułowej konstrukcji z prefabrykatów. Tego rodzaju szkoła podstawowa powstała w stanie Wiktoria w Australii.

Szkoła zaprojektowana została we współpracy z firmą Sensum Group, która odpowiedzialna była za zarządzanie projektem.

Szkoła składa się z czterech klas, przestrzeni dla lekcji sztuk pięknych oraz potrzebnego zaplecza dla nauczycieli i uczniów. Jej budowa jest częścią ogromnego projektu władz stanu Wiktoria, który zakłada powstanie nowych szkół w miejsce starych, na które składają się elementy zrobione ze szkodliwego azbestu.

Nowy, modułowy budynek oferuje szybkie i wydajne rozwiązanie problemu dla szkół”, zapewnia firma. „Potrzebne jest mniej czasu na budowę i konstrukcję szkoły, co pozwala zwiększyć tempo wymiany szkół na wolne od azbestu, redukując problematyczny czas dla uczniów i nauczycieli, zmniejszając ilość przestojów w nauce itp.”

Dodatkowo, nauka w nowych szkołach jest wygodniejsza niż w używanych dotychczasowo zastępczych kontenerach. Klasy w szkole wyposażone są w duże, podwójnie izolowane okna, które dostarczają sporo światła naturalnego. Dodatkowo, w salach zainstalowano panele akustyczne, co zwiększa komfort pracy i nauki.

Konstrukcja poszczególnych modułów i prefabrykatów budynku zajęła firmie około 10 tygodni. Prace realizowane były przez Modscape w dogodnym dla firmy miejscu, z dala od miejsca, w którym znajduje się stara szkoła.

Foto: Modscape

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Płoną lasy Amazonii, Rosji i Hiszpanii. To efekt ludzkich działań i suszy

Płonący las deszczowy Amazonii można zaobserwować z kosmosu, rosyjskich torfowisk może się nie dać ugasić, a ogień na Gran Canarii strawił już ponad 10 tys. hektarów obszaru zalesionego oraz łąk. Bilans jest tragiczny. Obserwatorzy wskazują, że w porównaniu z tą samą porą rok temu nastąpił wzrost liczby pożarów o 84%.