Torebka herbaty, a w niej mikroplastik

Herbata w torebkach w momencie parzenia uwalnia miliony mikrocząsteczek plastiku. Człowiek połyka rocznie około 70 tys. takich cząsteczek. Co to oznacza? Trzykrotnie szybciej umierają ludzkie komórki. 

Cząsteczki mikroplastiku można znaleźć też w rybach morskich, wodzie butelkowanej, kosmetykach czy peelingach. W konsekwencji człowiek połyka ich rocznie aż 70 tys. Ma to fatalny wpływ na zdrowie, a zwłaszcza na układ immunologiczny – ludzkie komórki odpornościowe w wyniku zetknięcia z mikroplastikiem umierają trzykrotnie szybciej. Potwierdzają to badania naukowców z University Medical Center w Holandii. Wyniki zaprezentowano na ostatnim panelu Plastic Health Summit – ludzka komórka nie jest narażona na takie zniszczenie w kontakcie z żadnym innym ciałem obcym.

Fotowoltaika od Columbus Energy

O tym, że mikroplastik kryje się również w torebkach do herbaty, informują kanadyjscy badacze z McGill Univeristy w Montrealu. 96 proc. torebek z herbatą zawiera w swoim składzie polipropylen, a ten podczas parzenia uwalnia miliony mikrocząsteczek plastiku. W jaki sposób przeprowadzono badanie? Z czterech torebek usunięto herbatę, a torebki zalano wodą. Próbki zbadano pod mikroskopem elektronowym. Wynik? Uwolnili w ten sposób 1,6 miliarda cząsteczek mikroplastiku i 3,1 miliarda nanoplastiku.

W Polsce sprzedaż herbaty w torebkach to wiodący trend – 89 proc. klientów wybiera właśnie taką herbatę. Zdaniem ekspertów jakość herbaty w torebkach jest dużo gorsza, niż tej sprzedawanej w formie sypkiej. Polacy są wielbicielami herbaty – wyżej w rankingu są tylko Irlandczycy. W 2017 roku Polska sprowadziła 32,2 tys. ton herbaty, z czego większość (28 tys. ton!) to herbata czarna. Herbata jest zaraz po wodzie najchętniej spożywanym napojem na świecie.