Ubojnia w świętokrzyskim wylewała ścieki do rzeki

Policjanci z Komisariatu Policji w Radoszycach w powiecie koneckim (woj. świętokrzyskie) wspólnie z pracownikami z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach wyjaśniają sprawę związaną z wylewaniem do rzeki nieczystości płynnych. Substancje pochodzą prawdopodobnie z zakładu uboju zwierząt, działającego na terenie powiatu.

Funkcjonariusze z Radoszyc wspólnie z pracownikami z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Kielcach już od pewnego czasu podejrzewali, że w jednym z zakładów uboju zwierząt, działającym na terenie powiatu koneckiego, może dochodzić do procederu, polegającego na wylewaniu nieczystości płynnych do rzeki.

W poniedziałkowy (25.03.) wieczór, podczas sprawdzenia rejonu rzeki, pracownicy obu instytucji natrafili na pompę i rurę, z której wylewane były nieczystości płynne pochodzące najprawdopodobniej z zakładu uboju zwierząt, działającego na terenie powiatu. Policjanci oraz pracownicy WIOŚ wykonali oględziny miejsca zdarzenia, a także pobrali próbki zanieczyszczonej wody. Jeśli okaże się, że substancje wylewane do rzeki zagrażały środowisku, właścicielowi ubojni może grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Tymczasem proceder związany z rozszczelnianiem szamb i odprowadzaniem ścieków do rzek, zarówno przez osoby prywatne, jak i przedsiębiorstwa, jest w Polsce nadal poważnym problemem stwarzającym ogromne zagrożenie dla środowiska. Ilość ścieków, które powinny być rocznie odprowadzane ze zbiorników bezodpływowych, nie pokrywa się z sumą zleceń odbieranych przez upoważnione firmy. W samej tylko miejscowości Wieczfnia Kościelna (woj. mazowieckie) w 2012 roku nie został udokumentowany odbiór niemal 70% ścieków wytworzonych przez nieskanalizowane gospodarstwa.

Foto: podglądowe – Flickr

1 comment

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej: