Wiadomości OZE Udział OZE w produkcji energii w Polsce – wciąż brakuje nam 2% 24 września 2019 Wiadomości OZE Udział OZE w produkcji energii w Polsce – wciąż brakuje nam 2% 24 września 2019 Przeczytaj także Polska Bakterie w miejskich tężniach. Kraków chce wprowadzenia norm sanitarnych Miejskie tężnie zaczęły powstawać, by pełnić rolę „mini-uzdrowisk” dostępnych dla mieszkańców miast. W ostatnim czasie stały się bardzo popularne, dzięki wskazywanym prozdrowotnym właściwościom. Dzięki inicjatywom samorządów oraz często w wyniku głosowań na projekty Budżetu Obywatelskiego następne obiekty tego typu zaczęły pojawiać się w kolejnych miejscach w Polsce. Jednak te drewniane konstrukcje z gałązek tarniny mogą kryć niewidoczne zagrożenie. Badania mikrobiologiczne dowodzą, że często przy niewłaściwym utrzymaniu miejskie tężnie mogą stać się środowiskiem sprzyjającym rozwojowi bakterii i grzybów. Problemem ma być brak odpowiednich regulacji prawnych, co sprawia, że nie są zapewnione odpowiednie warunki sanitarne. Polska Giełda bije rekordy, a firmy zwalniają tysiące pracowników. Narasta cichy kryzys polskiej gospodarki Początek roku pokazał wyraźny kontrast w polskiej gospodarce – rekordy na warszawskiej giełdzie zbiegły się z falą zwolnień i pogarszającą się sytuacją na rynku pracy. Rosnące koszty działalności sprawiają, że część przedsiębiorców ogranicza inwestycje lub całkowicie wycofuje się z mniej rentownych segmentów rynku. Efektem są tysiące zwolnień i najsłabsza sytuacja na rynku pracy od ponad czterech lat. W tle tego kryzysu sektor energetyczny przechodzi gwałtowną transformację, od której zależą koszty prowadzenia biznesu w kraju nad Wisłą. W ramach pakietu energetyczno-klimatycznego udział OZE w produkcji energii w Polsce do 2020 roku powinien wynieść 15%. Niestety aktualnie udało się wypracować tylko 13%. Zostało nam kilka miesięcy i prawdopodobnie nie osiągniemy założonego celu. Być może problemowi zaradzi jeszcze wsparcie energetyki prosumenckiej. Reklama W pierwszej połowie września sejm przegłosował ujednolicenie stawek dla domowych instalacji fotowoltaicznych. Od teraz wszystkie instalacje dachowe będą objęte podatkiem 8% (a nie 23%). Jednocześnie zniesiono podatek dochodowy dla programu „Mój Prąd”. W rezultacie dotacja będzie wynosiła 5000 zamiast 4100 złotych. Rozwój energetyki prosumenckiej ma być kluczem do uzyskania brakujących 2%. W planach jest także wprowadzenie „wirtualnego prosumenta”. Projekt umożliwi np. spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym produkcję energii w modelu prosumenckim Celem 15%, czy ułatwienie dialogu z KE? – 15% będzie bardzo trudno osiągnąć, choć dobiegamy do poziomu 1 GW to oznacza, że w tym roku Polska może stanąć na czwartym miejscu, jeśli chodzi o dynamikę wzrostu instalacji fotowoltaicznych w Europie. Ale zbliżamy się wyraźne do tego celu OZE. Nawet jeżeli nie osiągniemy pełnych 15%., ułatwi to nam dialog z Komisją Europejską w zakresie opłaty, jaką będziemy musieli wnosić z tytułu niedopełnienia tego celu – powiedziała minister Jadwiga Emilewicz. Postawa asekuracyjna świadczy, że osiągnięcie pułapu 15% jest mało prawdopodobne i czekają nas sankcje… Pozytywną wiadomością jest na pewno przyrost mikroinstalacji w pierwszym półroczu 2019 roku (ponad 37 500). W rezultacie skumulowana liczba pod koniec roku może przekroczyć 190 700. Czy to wystarczy? Na razie wciąż nie wiadomo. Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.