USA: Kucharze chcą przeciwdziałać zmianom klimatycznym

W amerykańskich restauracjach menu będzie układane tak, by przeciwdziałać zmianom klimatycznym. Szefowie kuchni coraz częściej dokładnie planują skład dań, by w jak najmniejszym stopniu obciążały planetę. 

Według danych National Restaurant Association, amerykańskiego stowarzyszenia, które zrzesza 380 tys. restauracji, Amerykanie coraz częściej jedzą poza domem. W ubiegłym roku na dania w restauracjach wydali aż 863 mld USD, więcej niż na zakupy w sklepach. Najczęściej poza domem stołują się millenialsi i pokolenie Z. 

Fotowoltaika od Columbus Energy

Kucharze w amerykańskich restauracjach układają menu tak, by jak najmniej obciążało planetę. Najwięcej takich inicjatyw jest w Kalifornii. W 2014 roku założono też organizację pozarządową Zero Footprint – organizacja pomaga branży gastronomicznej w prawidłowym realizowaniu zasad zrównoważonego rozwoju, by zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych.  Doradza, jak zrezygnować z plastikowych opakowań, zmniejszyć marnotrawstwo żywności czy stosować energię odnawialną. Do tej pory 30 restauracji zyskało status „klimatycznie neutralnych”, a 60 innych walczy o ten tytuł. Kto znalazł się w szczęśliwej trzydziestce? Na przykład słynne „Atelier Crenn” w San Francisco i „Bresca” w Waszyngtonie. 

Właściciel „Bresci” i szef kuchni Ryan Ratino w jednym z wywiadów opowiadał, że swoją restaurację prowadzi według kilku zasad – stosuje tylko przyprawy z ogródka na dachu budynku, używa produktów przywiezionych z okolicy, dzieli jedzenie na małe porcje, nie stosuje plastikowych opakowań. W menu jest mało wołowiny (z badań wynika, że 1,5 mld krów hodowlanych na świecie wytwarza 18 proc. gazów cieplarnianych), ryby pochodzą tylko z ekologicznych łowisk. 

Uważam, że dzięki drobnym zmianom możemy wywrzeć olbrzymi wpływ na środowisko naturalne – powiedział Ratino dla “Washington Post”.