W Czarnobylu uruchomiono elektrownię fotowoltaiczną

Gdy 32 lata temu nastąpiła awaria reaktora atomowego w Czarnobylu, nikt nie myślał, że na tym terenie kiedyś jeszcze produkować będzie się energię elektryczną. Niedawno uruchomiono tam, niemalże obok zniszczonej siłowni jądrowej, farmę fotowoltaiczną, na którą składa się aż 3800 modułów PV. 

Projekt solarny ma obecnie moc 1 MW, co pozwala na zasilenie około dwóch tysięcy mieszkań. Docelowo do końca 2019 roku moc całej instalacji wynieść ma 100 MW. 

„Dzisiaj włączamy nową elektrownię do ukraińskiego systemu elektrycznego”, chwalił się Ewhen Wariagin, dyrektor firmy Solar Chernobyl – ukraińsko-niemieckiego przedsiębiorstwa, które jest inwestorem tej instalacji. Projekt kosztował około miliona euro. 

Instalacja znajduje się jedynie kilkaset metrów od zbudowanego w 2016 roku sarkofagu przykrywającego uszkodzoną elektrownię atomową. Z powodu skażenia tereny te nie nadają się np. do upraw. Wykorzystanie ich na rzecz farm fotowoltaicznych to idealne rozwiązanie – ukraińskie władze przeznaczyły na ten cel 2500 ha nieużytków w zonie. Oprócz ogromnego i niedrogiego terenu, dużą zaletą tej lokalizacji jest obecność przyłącza do ukraińskiej sieci energetycznej o dużej mocy. 

Źródło: phys.org, wnp.pl

Dodaj komentarz


Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Mogą Ci się także spodobać

Codzienny raport smogowy – 15.11.

Wczoraj zachęcaliśmy do spacerów, dziś też to robimy, ale tylko w niektórych miastach. Smog nie odpuszcza i po jednym dniu wytchnienia powraca. Apelujemy – nie palcie złej jakości paliwem i dbajcie o stan techniczny swoich samochodów.

Kupa plastiku, czyli co z nas wychodzi

Rocznie 8 milionów ton plastiku trafia do oceanu. Gdy już znajdzie się w wodzie, rozpada się na kawałki. Najmniejsze jego cząstki mają mniej niż 5 milimetrów, a część z nich jest niewidoczna gołym okiem. Niektóre fragmenty pozostają zawieszone na różnych głębokościach, inne trafiają do organizmów morskich – ryb i skorupiaków. Te drobinki plastiku prędzej czy później dostarczy na nasz stół dorsz, łosoś albo pyszne krewetki.