Węgiel z Czech skończył się w przygranicznych składach. Polacy czekali od rana i kupili to, co mieli Czesi

Węgiel z Czech skończył się w przygranicznych składach. Polacy czekali od rana i kupili to, co mieli Czesi

Węgiel z Czech skończył się, a do niedawna był korzystną alternatywą dla drogiego i trudno dostępnego surowca w Polsce. Polacy rzucili się na przygraniczne składy, dlatego obecnie ciężko zaopatrzyć się w węgiel od naszego południowego sąsiada. 

Podcast

Węgiel z Czech skończył się

Importowany węgiel momentami jest już nawet 5 razy droższy niż na początku roku. W związku z wojną dramatycznie spada także dostępność tego surowca, chociaż rząd zapewnia, że robi co może. W uzupełnieniu zapasów pomoże Polsce nawet… Ukraina.

Popularną ostatnio metodą na niedobory surowca w Polsce stały się wycieczki do przygranicznych składów w Czechach. Czeskie media już w sierpniu informowały, że Polacy masowo wykupują węgiel z miejscowości takich jak m.in. Trutnov i Náchod. Od kiedy Czechy nawiedzają nasi rodacy, zainteresowanie węglem jest tam nawet około dwukrotnie większe niż dotychczas.

Normalnie spędzają tu noc, śpią przed firmą, a jak otwieramy o szóstej rano, to już tam są – jest duży pośpiech ludzi i jeżdżą cały dzień  – wyjaśnia w wywiadzie dla radia Český rozhlas Helena Zaňková, pracownik firmy ZMZ Úpice handlującej węglem przy granicy z Polską.

Jak trafnie zauważa Helena Zaňková, niektóre rodzaje węgla są praktycznie niemożliwe do znalezienia w Polsce, a jeśli już, to są znacznie droższe niż w Czechach.

Cena tam (w Polsce) jest podwójna dodaje Helena.

W rzeczywistości węgiel z Czech był nawet jeszcze tańszy, do niedawna kosztował bowiem nawet 900 zł za tonę, czyli tyle ile w Polsce w ubiegłym roku. W Polsce ceny sięgają nawet 3000 zł za tonę. Chociaż Czesi jeszcze do niedawna mieli węgiel, przygraniczni sprzedawcy informują, że sami czekają obecnie na dostawy, chociaż nie są pewni, kiedy i czy w ogóle je otrzymają. Możliwe, że Polacy będą musieli zaopatrywać się w surowiec jeżdżąc jeszcze głębiej w głąb Czech, albo nawet udając się do innych państw regionu.

Trudna sytuacja energetyczna w Czechach

Polacy wykupili w Czechach nawet węgiel brunatny o mniejszej kaloryczności niż opałowy kamienny. W Czechach jest to legalne, chociaż w 11 województwach w Polsce palenie węglem brunatnym jest zabronione. Polacy może nie przejmują się zakazami, ponieważ jak stwierdził ostatnio na Podkarpaciu Lech Kaczyński – trzeba w tej chwili palić wszystkim poza oponami.

Węgiel z Czech skończył się, bo wykupili go rzecz jasna także sami Czesi, którzy także mierzą się obecnie z potężnym kryzysem energetycznym. Ceny energii były jednym z motorów czeskiej inflacji, która w lipcu osiągnęła najwyższy od trzech dekad poziom 17,5% rok do roku. 17 sierpnia w związku z kryzysem energetycznym rząd w Pradze ogłosił program dopłat państwowych, który ma utrzymać wydatki związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego (w tym rachunki za prąd) na poziomie max. 30% dochodów.

Kwotę, którą państwo zainwestuje w program, ma uzupełnić dotowana taryfa energetyczna w sezonie grzewczym 2022-2023. Jej wartość sięgnie nawet 66 miliardów koron, czyli prawie 13 mld zł. Rząd zrezygnuje również z opłat za subsydiowanie energii odnawialnej.

Ludzie będą płacić maksymalnie 30% swoich dochodów na wydatki związane z mieszkaniem, w tym opłaty za wodę i energię. Rząd jest gotów pokryć wszystkie koszty mieszkaniowe powyżej 30% dochodupowiedział premier Czech premier Petr Fiala na konferencji prasowej, która odbyła się 17 sierpnia.

Jeśli węgiel z Czech skończył się, skąd wezmą go Polacy?

Skąd wziąć węgiel w Polsce?

Rząd stara się przynajmniej zapewnić pozory, że w Polsce nie zabraknie węgla. 

PGE Paliwa i Węglokoks już w 80 proc. wykonały decyzję premiera dotyczącą tegorocznego importu węgla. Do Polski trafi 5 mln ton gotowego do spalania węglapowiedziała 12 września na antenie trzeciego programu polskiego radia minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. 

Główną platformą do handlu węglem opałowym w Polsce jest sklep internetowy Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Jednak już od 8 sierpnia ceny w e-sklepie PGG wzrosły aż o 20%. Ma to związek z planowanym zwiększeniem nakładów inwestycyjnych na wydobycie węgla w 2023 roku. 

Osoby palące węglem mogą pomyśleć także o zakupie surowca ze Słowacji. Media nie informują jeszcze o jego wyczerpaniu, a nasza redakcja przyjrzy się temu zagadnieniu w najbliższym czasie. 

Należy jednak pamiętać, że palenie węglem jest obecnie najdroższą metodą na ogrzanie domu. Mit taniego węgla upadł. Najtańszą formą ogrzewania jest bez dwóch zdań ekologiczna pompa ciepła.

źródło: hradec.rozhlas.cz, zdj. główne: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.