Wielkopolskie: pożar elektrowni wiatrowej

W poniedziałek 20 lipca około 18.30 Straż Pożarna otrzymała zawiadomienie o pożarze na jednej z elektrowni wiatrowych w gminie Ciołkowo w okolicach Gostynia i Leszna. Strażacy nie mogli ugasić ognia, gdyż wystąpił on w szczytowym miejscu płatu – ponad 160 metrów nad ziemią. 

Pożar płatu turbiny wiatrowej

Około godziny 18.30 do gminy Ciołkowo wezwano Straż Pożarną, aby ugasiła pożar śmigła jednego z wiatraków. Prawdopodobnie w instalację uderzył piorun podczas przechodzącej tam burzy. Problemem okazało się umiejscowienie ognia, gdyż śmigło znajdowało się w szczytowej pozycji – ponad 160 metrów nad ziemią (później padały komunikaty o 180 metrach). Do pracy wezwano specjalistyczną poznańską jednostkę wysokościową, jednak jej podnośnik mógł dosięgnąć maksymalnie 53 metrów.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Pomoc śmigłowca z Bielska-Białej

Ponieważ strażacy nie mogli ugasić ognia z ziemi, około godziny 23.00 wezwali do pomocy śmigłowiec ze zbiornikiem wodnym. Najbliższy jednak znajdował się w Bielsku-Białej, około 300 km od miejsca pożaru. Odległość była na tyle duża, że pierwszy zrzut wody zaplanowano dopiero na godzinę 1:00. 

Zakończenie akcji gaśniczej na elektrowni wiatrowej

Jak wynika z relacji oficera prasowego wielkopolskiego komendanta PSP, choć umiejscowienie ognia utrudniało jego ugaszenie, to jednocześnie zapobiegało szybkiemu rozprzestrzenianiu się.

Ułożenie łopat tego wiatraka jest dla nas korzystne i ten pożar nie rozwija się zbyt dynamicznie. Nie wieje zbyt intensywnie, więc to śmigło powoli się wypala – relacjonował oficer prasowy wielkopolskiego komendanta PSP bryg. Sławomir Brandt.

Ostatecznie akcja zakończyła się w godzinach porannych. Ogień spalił około 1/3 śmigła o długości 57 metrów.

Źródło: rmf24.pl, niezależna.pl
Fot.: Ochotnicza Straż Pożarna w Poniecu/fb