Wybory prezydenckie: Duda vs Trzaskowski. Ekogrzechy kandydatów

Już tylko kilka dni dzieli nas od drugiej tury wyborów prezydenckich. Jeśli jednak wciąż targają Wami wątpliwości, “czy oraz na kogo głosować?”, prezentujemy porównanie ubiegającego się o reelekcję Andrzeja Dudy oraz prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. Jakie są ekogrzechy obu kandydatów?

Ekogrzechy Andrzeja Dudy jako Prezydenta Polski

Główne antyekologiczne decyzje Andrzeja Dudy:

Fotowoltaika od Columbus Energy
  • weto dla poprawki do ustawy o lasach – autorstwa posłów PO z 2015 roku, która powstrzymałaby wycinkę drzew w Lasach Państwowych,
  • podpisanie “Lex Szyszko” – ustawy, która znacznie zliberalizowała prawo do ścinania drzew na prywatnych nieruchomościach. Szacuje się, że w 2 miesiące od początku jej obowiązywania ścięto ponad 1,5 mln roślin;
  • podpisanie ustawy odległościowej “10H” – hamującej rozwój lądowej energetyki wiatrowej. Potrzeba było 4 lat, by Prawo i Sprawiedliwość zaczęło rozważania o jej nowelizacji;
  • podpisanie “Lex Ardanowski” – ustawy poszerzającej możliwość odstrzału dzików w ramach walki z wirusem ASF,
  • poparcie dla przekopu Mierzei Wiślanej – inwestycji, która budzi spore kontrowersje, nie tylko ze względu na ogrom generowanych kosztów, ale również na szkodę środowiskową Obszaru Specjalnej Ochrony Ptaków Natura 2000.

Klimatyczna bzdura roku Andrzeja Dudy

Duda otwarcie mówił o obronie polskiego węgla jako głównego źródła energii w Polsce. Zaliczył także kilka wpadek, które jasno ukazywały jego brak wiedzy na temat zmian klimatycznych. Najbardziej rażącym było wystąpienie na Szczycie Klimatycznym COP24 w Katowicach. Jego wypowiedź została okrzyknięta “klimatyczną bzdurą 2018 roku”:

“Użytkowanie własnych zasobów naturalnych, czyli w przypadku Polski węgla, i opieraniu o te zasoby bezpieczeństwa energetycznego nie stoi w sprzeczności z ochroną klimatu i z postępem w dziedzinie ochrony klimatu”.

Ataki na Młodzieżowy Strajk Klimatyczny 

Stosunek Andrzeja Dudy do młodych aktywistów klimatycznych należy ocenić jako chłodny. O wiele gorszy ma jego elektorat, o czym przekonał się Młodzieżowy Strajk Klimatyczny podczas kilku wiecy wyborczych. Do incydentów, w których aktywiści spotkali się z przemocą słowną i fizyczną, doszło między innymi w Opolu, Białymstoku i Krakowie. Organizator wydarzenia, czyli sztab wyborczy Dudy, nie zareagował. 

Przedstawicielom Młodzierzowego Strajku Klimatycznego udało się przez chwilę porozmawiać z prezydentem podczas wiecu odbywającego się 29 czerwca w Toruniu. Choć przyznają, że rozmowa była kulturalna, to jednak wbrew woli młodych aktywistów ich wizerunki zostały wykorzystane w kampanii instragramowej Andrzeja Dudy: 

View this post on Instagram

Chyba nikt nie spodziewał się, że będziemy musieli pisać takiego posta i naprawdę przykro nam, że w taki sposób została wykorzystana ta sytuacja. Wczoraj, 29.06.2020, grupa naszych aktywistek pojawiła się na wiecu Andrzeja Dudy w Toruniu. Niestety od początku byłyśmy wyzywane, popychane i próbowano zabrać nam plakaty. Naprawdę, nie było nam łatwo i bałyśmy się o swoje zdrowie ale i tak postanowiłyśmy zostać i walczyć o to w co wierzymy. Wtedy stało się coś czego nikt z nas się nie spodziewał. Prezydent Duda podszedł do nas, aby „porozmawiać o klimacie”. Nie ukrywamy, rozmowa była jak najbardziej kulturalna i w miarę sympatyczna, natomiast za każdym razem kiedy próbowałyśmy przedstawić jakiś sensowny argument, miałyśmy przerywane, a Prezydent RP wracał do tego czego on już nie zrobił wraz z rządem pomimo tego że powtarzałyśmy że to za mało. Natomiast to nie ta rozmowa jest tym co tak bardzo nami wstrząsnęło i zasmuciło nas. Praktycznie od razu po spotkaniu w mediach zaczęły pojawiać się zdjęcia z naszymi aktywistkami, Agnieszką i Emilią, które pokazywały zupełnie inną rzeczywistość niż to co tak naprawdę się wydarzyło. Nasze zdjęcia pojawiły się już w wielu mediach i robią darmową kampanię kandydatowi. Jako MSK jesteśmy apartyjni dlatego tym bardziej nie będziemy zgadzać się na wykorzystanie nas do czegoś takiego. Żadna z nas nie ma już siły się tłumaczyć z tego, że tak naprawdę spotkanie to przebiegało zupełnie inaczej dlatego bardzo prosimy Was o pomoc. Proszę udostępnijcie tą historię, żeby pomoc nam dotrzeć do jak największej liczby osób i aby nasze zdjęcia nie były wykorzystywane do robienia darmowej reklamy Andrzejowi Dudzie. Mamy nadzieję, że cała ta sytuacja zwróci uwagę na problem kryzysu klimatycznego. Nie oczekujemy już przeprosin, tylko DZIAŁAŃ.

A post shared by Strajk Klimatyczny 🌎 toruń (@msk_torun) on

“Praktycznie od razu po spotkaniu w mediach zaczęły pojawiać się zdjęcia z naszymi aktywistkami, Agnieszką i Emilią, które pokazywały zupełnie inną rzeczywistość niż to co tak naprawdę się wydarzyło.Czytamy na profilu toruńskiego MSK.Nasze zdjęcia pojawiły się już w wielu mediach i robią darmową kampanię kandydatowi. Jako MSK jesteśmy apartyjni dlatego tym bardziej nie będziemy zgadzać się na wykorzystanie nas do czegoś takiego. Żadna z nas nie ma już siły się tłumaczyć z tego, że tak naprawdę spotkanie to przebiegało zupełnie inaczej dlatego bardzo prosimy Was o pomoc”. 

Jaki jest stan środowiska w Warszawie? Kłopoty Rafała Trzaskowskiego

Wyciek nieczystości w wyniku awarii w oczyszczalni ścieków “Czajka” był prawdopodobnie najbardziej kryzysowym momentem, z jakim w ostatnim czasie mierzyła się Warszawa i której musiał sprostać Trzaskowski. Na przełomie sierpnia i września 2019 roku do Wisły trafiło ponad 3,6 miliona metrów sześciennych nieczystości. Obecnie CBA prowadzi śledztwo w sprawie możliwych nieprawidłowości dotyczących całej inwestycji. 

Wycinka na Wybrzeżu Helskim

Prezydent Warszawy popadł także w konflikt z miejskimi obrońcami zieleni. W lutym bieżącego roku przy ulicy Wybrzeże Helskie rozpoczęły się prace nad nowymi zabezpieczeniami przeciwpowodziowymi oraz rozbudową dróg miejskich. Początkowo projekt zakładał ścięcie 500 drzew. Aktywiści obliczyli jednak, że całkowita liczba okaleczonych roślin mogłaby przekroczyć 700. 

Rafał Trzaskowski był wówczas nieustępliwy i tłumaczył konieczność realizacji inwestycji ze względów bezpieczeństwa Warszawiaków. Obrońcy zieleni przedstawili swój pomysł na zabezpieczenia, dzięki którym udało się uratować od wycinki 200 drzew. Pozostałe 300 wycięto.

Kiedy Trzaskowski posadzi “milion drzew”?

W trakcie kampanii samorządowej  Rafał Trzaskowski zadeklarował posadzenie miliona drzew w Warszawie do końca 2020 roku. Kiedy na antenie Radia ZET zapytano go o realizację tej obietnicy, tłumaczył, że źle go zrozumiano – w stolicy pojawi się milion drzew, ale w ciągu jego całej kadencji, jako prezydenta Warszawy.

W rzeczywistości do końca 2018 roku w mieście posadzono około 150 tysięcy drzew. W dalszej części rozmowy radiowej Trzaskowski zapewnił, że zadrzewione zostanie około 40-50 ha terenów miejskich, a nasadzenia przekroczą 400 – 500 tysięcy sadzonek.