Wypadki z udziałem zwierząt

Zwierzę, które wybiega na jezdnię, nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie w starciu z pędzącym pojazdem. Na polskich drogach każdego roku giną dziesiątki tysięcy zwierząt – domowych, hodowlanych, jak i dzikich. Ogromna część takich wypadków nie jest nigdzie zgłaszana. Zwierzę umiera na drodze lub ucieka przerażone i ranne. Będąc kierowcą, mamy obowiązek udzielenia pomocy zwierzętom, które potrąciliśmy.

Statystyki

Zwierzęta z rodziny jeleniowatych: daniele, sarny, jelenie, w 98% ponoszą śmierć na drodze lub w wyniku obrażeń – podaje raport WWF. W kolizjach biorą udział także lisy, zające, kuny, wiewiórki, jeże, inne gryzonie, koty oraz psy. Oficjalnie, policja odnotowuje średnio 20 do 25, a nawet 30 tysięcy takich wypadków rocznie. Jednak rzeczywista liczba wypadków jest większa – kierowcy często nie zgłaszają służbom takich wypadków. Szacuje się, że co czwarty kierowca sięga po telefon po wypadku z udziałem zwierzęcia. Wysoka liczba uśmierconych zwierząt to wynik nadmiernej szybkości, lekceważenia znaków drogowych, braku reakcji i ucieczki po wypadku.

Fotowoltaika od Columbus Energy

Dane o kolizjach z udziałem zwierząt posiada policja, ponieważ działa 24 godziny na dobę i jest najczęściej wzywana na miejsce wypadku. Jednak nie posiada ona rozróżnienia na wypadki z udziałem zwierząt domowych i dzikich. Informacje o kolizjach nie trafiają do żadnych instytucji, które operują statystykami: ani do Głównego Urzędu Statystycznego, Ministerstwa Środowiska, ani Ministerstwa Infrastruktury.

Liczba kolizji na terenie kraju od 2017 do początku 2019 roku, źródło: nik.gov.pl

Średnio co roku zdarzają się też wypadki z udziałem wozów konnych. Często zwierzęta w wyniku obrażeń zostają uśpione lub przewiezione do rzeźni. O listopadowym wypadku i śmierci jednego z koni na Podhalu pisaliśmy pod koniec listopada.

Gdzie i dlaczego zdarzają się wypadki?

Wypadki drogowe z udziałem zwierząt mogą się zdarzyć praktycznie wszędzie – zarówno na drogach miejskich, jak i wiejskich. Najczęściej dochodzi do nich jednak na drogach leśnych, polnych, czy zaciemnionych obszarach. Powodem wypadków jest często nadmierna prędkość, czy brak ostrożności w miejscach, w których okolicach przebywają zwierzęta. Do takich rejonów należą drogi bez zabezpieczeń, czyli odpowiednich barierek oraz drogi szybkiego ruchu, które znajdują się w pobliżu domów i gospodarstw. Są one także potencjalnie niebezpiecznym miejscem, w którym niejednokrotnie dochodzi do wypadku z udziałem zwierzęcia domowego i dzikiego.

Z powodu urbanizacji, wiele zwierząt traci swoje siedliska. W wyniku dezorientacji i lęku często wpadają pod koła samochodów. 

Polskie prawo

Czy wiesz, że zgodnie z prawem kierowca, który potrącił zwierzę, ma obowiązek mu pomóc? Art.25 Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. mówi:

Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb […].

Problemem jest właśnie brak reakcji wielu polskich kierowców. Z tego powodu, wiele wypadków nie trafia do oficjalnego rejestru, a przez to możemy nie doczekać się realnych zmian i rozwiązań, które zabezpieczałyby drogi przed kolizjami aut ze zwierzętami.

Podmioty, które opiekują się zwierzętami wolnożyjącymi

Co robić, gdy zdarzy nam się wypadek?

Dorota Sumińska, weterynarz, publicystka i autorka wielu książek podziela kwestię obowiązkowego udzielenia pomocy i określa jasno, co należy robić, kiedy jesteśmy uczestnikiem, a nawet świadkiem wypadku z udziałem zwierzęcia. 

 Należy natychmiast zmienić prawo, które jest okrutne, a przestępcy pozostają bezkarni. A każdy, kto znajdzie zwierzaka przy drodze, powinien się zatrzymać i go zabrać – mówiła w wywiadzie dla Gazety Wyborczej.

Idąc za powyższymi wskazówkami, można opisać w kilku krokach, jak zachować się tuż po wypadku:

  1. Zatrzymaj pojazd w bezpiecznym miejscu, włącz światła awaryjne i ustaw na drodze trójkąt ostrzegawczy. Powinieneś zawsze zatrzymać pojazd po wypadku.
  1. Sprawdź, czy zwierzę nadal żyje – może potrzebować naszej szybkiej reakcji, aby je uratować. W razie zatrzymania krążenia trzeba wykonać reanimację. Będzie to łatwe w przypadku psa i kota. Proces reanimacji opisany jest poniżej.
  1. Powiadom służby: policję, straż miejską, straż leśną, ewentualnie straż pożarną, jeśli wypadek zagraża życiu ludzi lub zwierzęcia. Można próbować połączyć się z lokalnym schroniskiem oraz kliniką weterynaryjną – wiele z nich pracuje przez całą dobę.
  1. Jeżeli mamy namiary na Pogotowie dla Zwierząt lub ośrodek dzikich zwierząt w rejonie wypadku, to powiadommy taką organizację o zdarzeniu. Istnieją specjalne oddziały interwencyjne, które mogą sprawnie przeprowadzić akcję ratunkową.
  1. Jeżeli czujemy się na siłach, tj. jeśli możemy ranne zwierzę przetransportować do weterynarza, zróbmy to. Jeśli zwierzę ma wyraźne oznaki złamań kończyn, zaczekajmy na fachową pomoc (chyba że mamy taką wiedzę i kwalifikacje). Dzięki naszej mobilizacji możemy uratować zwierzę.

Reanimacja zwierząt po wypadku – jak reanimować psa lub kota?

Mając taką wiedzę, jesteśmy w stanie uratować życie zwierząt w oczekiwaniu na służby, lub w przypadkach, kiedy nie pojawią się na miejscu wypadku.

  1. Musisz rozpoznać, czy u zwierzęcia zatrzymało się krążenie. Sprawdź, czy zwierzę oddycha, obserwując ruch klatki piersiowej, dotknij zwierzę w tym miejscu i skontroluj, czy wyczuwasz oddech zwierzaka na swojej ręce.
  1. Sprawdź, jaką barwę ma język zwierzęcia – jeśli sinieje, to znaczy, że zwierzę ma zaburzenia oddychania, a wkrótce może dojść do zatrzymania akcji serca.
  1. Udrożnij drogi oddechowe, np. poprzez rozszerzenie pyska zwierzęcia.
  1. Uciskaj klatkę piersiową, wykonaj 30 dynamicznych uciśnięć w tempie około 100 uciśnięć na minutę. Uciśnięcia powinny być przeprowadzone na od 1/3 do 1/2 głębokości klatki piersiowej. Należy uciskać klatkę do momentu, aż przywrócimy krążenie.
  1. U zwierząt powyżej 5 kg można zastosować wdechy ratownicze: 2 wdechy przez nos przy szczelnie zamkniętym pysku. Wdechy ratunkowe u psów i kotów powinny zawierać 10 mL/kg co jest równoznaczne z 1-sekundowym wdechem.

Reanimacja większych, dzikich zwierząt może być o wiele trudniejsza, o ile nie niemożliwa. Starajmy się jak najszybciej zawiadomić służby.

Obejrzyj film instruktażowy, który pokazuje, jak reanimować psa. Dzięki temu możesz uratować życie zwierzęcia po wypadku oraz w razie zagrożenia, także życie swojego pupila.

Jak jeszcze możemy pomóc?

Nabyte umiejętności, czy przebyte kursy pomocy mogą być kluczowe zarówno dla życia ludzi, jak i zwierząt. Istnieją placówki, które udzielają takich szkoleń – online lub stacjonarnie.  Jedną z takich inicjatyw są ZOOPIEKUNOWIE.

Grono ekspertów dzieli się swoimi umiejętnościami z zakresu leczniczego masażu zwierząt, czy udzielania pierwszej pomocy po wypadku.

Kurs pierwszej pomocy psom, można odbyć niedrogo online lub stacjonarnie w Krakowie, szczegóły tutaj.

Aplikacja SARNA – powiadamianie o wypadkach z udziałem dzikich zwierząt

Marzy Ci się system powiadamiania o kolizjach z udziałem zwierząt? Dołącz swoją złotówkę na rzecz stworzenia takiej aplikacji. 

Centrum Ratownictwa Zwierząt (CRZ) planuje powołanie grupy ratunkowej dla zwierząt po wypadkach. Inicjatywa ma ruszyć od stycznia 2025 roku. Organizatorzy uruchomili zbiórkę, którą wciąż warto zasilić symboliczną kwotą. Zbiórkę znajdziesz tutaj.

Aplikacja SARNA będzie obsługiwać kierowców, którzy uczestniczą w wypadku. Możliwe będzie zgłoszenie zdarzenia, poprzez wysyłanie swojej lokalizacji. Użytkownicy tej aplikacji mogą dodawać też miejsca szczególnie niebezpieczne, w których często dochodzi do kolizji ze zwierzętami. Aplikacja przewiduje wyświetlanie map terenów, w których jest większa gęstość zwierzaków i istnieje wzmożone ryzyko kolizji z jednym z nich. Brzmi przekonująco? Warto zaangażować się w ten projekt.

źródło: nik.gov.pl, zwolnij.wwf.pl, ratujmyzwierzaki.pl, gazeta.pl