Wzrost mocy OZE i spadek udziału atomu – nowy program energetyczny Francuzów

W zeszłym tygodniu francuskie ministerstwo transformacji ekologicznej i solidarności przestawiło nowy, wieloletni program energetyczny (PPE), który ma wpłynąć na spadek emisji dwutlenku węgla oraz pobudzić transformację energetyki tego kraju w kierunku OZE.

Rozwój francuskiej energetyki ujęty w perspektywie do 2028 roku ma na celu transformację tamtejszej energetyki. W planach jest intensywny rozwój OZE, ograniczenie udziału atomu oraz zmniejszenie emisji dwutlenku węgla z poziomu 332 mln ton (dane z 2016 roku) do 277 mln ton w 2023 roku i w efekcie 227 mln ton w 2028 roku.

Francuski wzrost OZE

Przedstawiony przez ministerstwo program zakłada w perspektywie do 2028 roku znaczny rozwój OZE – do tego czasu moc całkowita z tych źródeł powinna osiągnąć poziom 102-113 GW. Zgodnie z scenariuszem około 35 GW mocy przypadnie elektrowniom wiatrowym, aż 44 GW fotowoltaice oraz około 27 GW energetyce wodnej.

Pomóc w osiągnięciu nowych poziomów OZE w miksie energetycznym Francji powinny planowane w ramach programu aukcje. Rozpisano je na sześć lat i obejmują one: 12,4 GW dla mocy z farm wiatrowych lądowych, 3,75-4,6 GW dla elektrowni wiatrowych morskich oraz 17,2 GW dla fotowoltaiki.

Zgodnie z programem już w 2023 roku 27% energii elektrycznej ma pochodzić ze źródeł odnawialnych, co przełoży się na wytworzenie 157 -159 TWh prądu. Jednocześnie wpłynie to również na spadek udziału elektrowni z paliwami kopalnymi do poziomu 34 TWh.

Energetyka jądrowa w planach Francji

Poza rozwojem OZE plan zakłada również, że w ramach miksu energetycznego do 2023 roku aż 67% energii będzie pochodziło z elektrowni jądrowych. Jednocześnie Francuzi zamierzają do 2028 roku zamknąć od 4 do 6 reaktorów jądrowych – w tym całą elektrownię Fessenheim. Podejmowane przez nich kroki mają stopniowo przełożyć się na zmniejszenie udziału atomu w produkcji energii do 50% do 2035 roku. W związku z tym po 2028 roku zamykanych będzie kolejnych 14 reaktorów.

źródło: cire.pl

1 comment
  1. Nie no. Ostatnią rzeczą jaką powinni się przejmować Francuzi to jest energetyka we Francji. Akurat ona jest najbardziej zeroemisyjna. To jest robienie sobie problemu na siłę i szukanie dziury w całym. To jest naprawdę sekta OZE.

Dodaj komentarz

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy maksymalnie jedną wiadomość w tygodniu, nie spamujemy!

Czytaj więcej:

Ocean Cleanup – sposób na zanieczyszczenie oceanów

Zespół naukowców prowadzony przez doktora Christiana Schmidta z niemieckiego Centrum Helmholts ds. Badań Środowiskowych w Lipsku (UFZ) udowodnił, że 80 – 95% plastikowych śmieci, które trafiają do mórz i oceanów, pochodzą z 10 wielkich rzek. Mowa tutaj o: Jangcy, Indus, Rzeka Żółta (Huang He), Hai He, Ganges, Rzeka Perłowa, Amur i Mekong. Te przepływają przez kraje wschodniej Azji, przede wszystkim przez Chiny. Do tego niechlubnego grona, niemieccy naukowcy wliczają jeszcze dwie rzeki afrykańskie: Nil oraz Niger.