Zanieczyszczenie maskami, czyli co nam przyniósł rok pandemii

Świat zużywa prawie 130 miliardów masek miesięcznie. To 3 miliony na minutę. Większość stanowią jednorazowe maseczki z plastikowych mikrowłókien. Tymczasem organizacje ekologiczne alarmują, że coraz więcej z nich trafia do mórz i oceanów.

Maski jak plastikowe butelki

Naukowcy z Uniwersytetu Princeton i Uniwersytetu Południowej Danii porównują skalę produkcji jednorazowych masek do wytwarzania plastikowych butelek, która sięga 43 mld miesięcznie. Jednak, o ile utylizacja butelek jest regulowana prawnie, to już w przypadku masek brakuje odpowiednich przepisów.

Przy rosnącej liczbie doniesień o nieprawidłowej utylizacji maseczek, musimy zauważyć potencjał zagrożenia dla środowiska i zapobiec powstaniu kolejnego plastikowego problemu – alarmują badacze na łamach magazynu “Frontiers of Environmental Science & Engineering”. 

Plastikowe cząsteczki trafiają do oceanów

Jednorazowe maski są wykonane z plastikowych włókien, które rozpadają się na mniejsze cząstki mikro- i nanoplastiku. W takiej formie bez przeszkód trafiają do środowiska, w tym do mórz i oceanów. 

Problem ten zauważyli już w czerwcu zeszłego roku działacze organizacji Opération Mer Propre, która regularnie oczyszcza Wybrzeże Lazurowe z plastikowych śmieci. Od czasu wybuchu pandemii maski, rękawiczki i butelki po płynach dezynfekujących stanowią coraz większy procent wszystkich odpadów. 

Szkodliwe chemikalia

Naukowcy przyznają, że obecnie brakuje dokładnych danych na temat rozpadu masek. Uważają jednak, że podobnie jak inne plastikowe odpady, maski mogą uwalniać szkodliwe chemikalia i substancje biologiczne. Bisfenol A czy metale ciężkie mogą negatywnie wpływać na rośliny, zwierzęta i ludzi. 

Jak temu zapobiec?

Autorzy badań proponują kilka rozwiązań. Władze mogą przygotować standardy i zalecenia dotyczące utylizacji masek, a także zamontować kosze przeznaczone tylko dla zużytych jednorazówek. Z kolei każdy z nas może wybrać maskę wielorazową lub wykonaną z materiałów biodegradowalnych.

Źródło: PAP, EurekAlert!