Smog Zieleń miejska obniża temperaturę, ale może wpływać na poziom ozonu. Jak planować roślinność? 31 sierpnia 2026 Smog Zieleń miejska obniża temperaturę, ale może wpływać na poziom ozonu. Jak planować roślinność? 31 sierpnia 2026 Przeczytaj także Smog Łukasz Gibała wygrywa wybory w Krakowie. Nowy prezydent zamierza ograniczyć Strefę Czystego Transportu Według wyników exit poll Łukasz Gibała zdobył 61% głosów w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie. Jedną z kluczowych zapowiedzi kandydata była zmiana zasad funkcjonowania Strefy Czystego Transportu. Gibała oznajmił, że chce ograniczyć jej obszar do ścisłego centrum miasta i zorganizować w tej sprawie referendum. Smog 684 tys. krakowian w strefie przekroczeń NO₂. Jaki plan na SCT mają kandydaci Gibała i Piątkowska? Ponad 684 tys. mieszkańców Krakowa mieszka na obszarze, na którym przekroczony jest nowy średnioroczny poziom dopuszczalny dwutlenku azotu. Dane te pojawiają się tuż po pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, w której do drugiej tury przeszli Łukasz Gibała i Monika Piątkowska. Oboje zapowiadają zmiany w obowiązującej od początku 2026 roku Strefie Czystego Transportu. Zieleń miejska pomaga obniżać temperaturę podczas fal upałów oraz wpływa pozytywnie na jakość powietrza. Nowe badanie pokazuje jednak, że roślinność może w określonych warunkach wpływać na powstawanie i rozprzestrzenianie się ozonu przyziemnego. Naukowcy podkreślają jednak, że nie oznacza to, że miasta powinny rezygnować z zieleni. Potrzebne jednak lepsze dopasowanie jej do lokalnych warunków. Zieleń chłodzi miasta Tereny zielone są jednym z podstawowych sposobów ograniczania miejskiej wyspy ciepła. Badanie naukowców z Uniwersytetu Nankińskiego pokazuje jednak, że zależność między miejską roślinnością a jakością powietrza nie jest jednoznaczna. Naukowcy przeanalizowali pięć dużych regionów metropolitalnych półkuli północnej, które w szczególnym stopniu doświadczyły fal upałów latem 2022 roku. Były to obszary w Kalifornii, na wybrzeżu Atlantyku w USA, w Europie Zachodniej, w delcie Jangcy oraz w rejonie Tokio. W badaniu połączono obserwacje terenowe, dane meteorologiczne oraz symulacje meteorologiczno-chemiczne. Wyniki potwierdziły, że zieleń miejska skutecznie obniża temperaturę. We wszystkich pięciu analizowanych regionach roślinność zmniejszała średnią dzienną temperaturę powietrza latem o 0,26-1,08°C, a efekt chłodzenia był jeszcze wyraźniejszy podczas fal upałów. Większy udział zieleni w miastach może więc ograniczać narażenie mieszkańców na ekstremalne temperatury. Miasta stawiają kurtyny wodne zamiast zieleni. Eksperci komentują sposób na upały Rośliny mogą wpływać na poziom ozonu Naukowcy zwracają uwagę na to, że obniżenie temperatury może zmieniać stabilność miejskiej warstwy granicznej atmosfery, ograniczać mieszanie się powietrza i wpływać na sposób rozprzestrzeniania się zanieczyszczeń. W zależności od lokalnych warunków może to ograniczać powstawanie ozonu w centrum miasta, ale jednocześnie wpływać na jego produkcję na obszarach podmiejskich. Jak argumentują badacze, roślinność emituje biogenne lotne związki organiczne, czyli BVOC. Substancje te mogą uczestniczyć w reakcjach chemicznych prowadzących do powstawania ozonu. Ich znaczenie jest szczególnie istotne w obecności tlenków azotu (NOx), które: których źródłem są m.in. emisje z transportu, szczególnie wysokie w miastach. Jak wynika z badań WHO, wysokie stężenia ozonu przy powierzchni ziemi i tlenków azotu mogą sprzyjać stanom zapalnym płuc, nasilać objawy astmy i prowadzić do spadku wydolności oddechowej. Indywidualne planowanie zieleni Nie oznacza to jednak, że większa ilość zieleni automatycznie pogarsza jakość powietrza. Jak podkreślają autorzy badania, wpływ roślinności zależy od wielu czynników – m.in. rodzaju roślin, lokalnej meteorologii oraz składu chemicznego atmosfery. Dlatego planowanie zielonej infrastruktury powinno uwzględniać lokalne warunki sprzyjające powstawaniu i transportowi ozonu. Jak wynika z danych Geoportalu udział lasów oraz gruntów zadrzewionych i zakrzewionych jest bardzo różny w poszczególnych polskich miastach. Największy udział takich terenów ma Zielona Góra – zieleń zajmuje tam około 55% powierzchni miasta. Kolejne miejsca zajmują Katowice z wynikiem 43% oraz Bydgoszcz – 30%. Ma to znaczenie szczególnie w czasie, gdy miasta jednocześnie zmagają się z upałami, suszą, gwałtownymi opadami i zanieczyszczeniem powietrza. Zieleń może pomagać ograniczać część tych problemów, ale jej planowanie wymaga uwzględnienia całego miejskiego ekosystemu. Zobacz też: Ogród a smog. Jak zaplanować zieleń, która ograniczy część pyłów? Źródła: National Science Review, WHO, Geoportal Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.