Ochrona środowiska Żubry popełniają samobójstwa. Niebezpieczne pasożyty zaatakowały stada 06 października 2020 Ochrona środowiska Żubry popełniają samobójstwa. Niebezpieczne pasożyty zaatakowały stada 06 października 2020 Przeczytaj także Ochrona środowiska Żubry coraz bliżej ludzi. Eksperci wskazują na siedliska i dostęp do pokarmu Żubry zaczynają być zauważane w pobliżu pól, miejscowości i ludzkich domów z coraz większą częstotliwością. Jak podkreślają eksperci, nie oznacza to jednak, że w Polsce jest ich za dużo – konflikty z największym lądowym ssakiem Europy często wynikają z niewłaściwego zarządzania siedliskami, zbyt bliskiego kontaktu z człowiekiem oraz ograniczonej dostępności pokarmu w niektórych miejscach. Ochrona środowiska Miedze znikają z polskiego krajobrazu. Średnia powierzchnia gospodarstw wzrosła o 11,3% w ciągu dekady Wąskie pasy nieuprawianej ziemi oddzielające pola mogą być znacznie ważniejsze dla przyrody, niż mogłoby się wydawać. Miedze, wraz z rowami, skarpami, polnymi drogami czy pasami drzew, tworzą siedliska i korytarze ekologiczne dla wielu gatunków zwierząt i roślin. Badania pokazują, że w intensywnie użytkowanych terenach rolniczych takie niewielkie elementy krajobrazu mogą mieć duże znaczenie dla zachowania bioróżnorodności. Bieszczadzkie stada żubrów zaatakowała bardzo groźna choroba- telazjoza. Powodują ją nicienie, które żyjąc w gałce ocznej przeżuwaczy powodują ślepotę i zaburzenia ruchu. Ból jest tak potworny, że wiele zwierząt celowo wybiera śmierć. Cierpiącym zwierzętom nie można pomóc W 2012 roku w Balnicy jeden z żubrów żyjących w stadzie stał się agresywny, uderzał łbem o drzewa, atakował inne zwierzęta rogami. Kiedy nastąpiła konieczność jego eliminacji, truchło zbadano. Okazało się, że osobnik był zainfekowany nicieniami. Od tej pory cierpiących na telazjozę osobników przybywa. Niestety w ostatnim czasie skala zjawiska znacznie się powiększyła i stanowi realne zagrożenie dla populacji tych chronionych zwierząt. Największym problemem jest to, że na chorobę tak naprawdę nie istnieje żadne lekarstwo. Nicienie z rodzaju Thelazia powodują ciężkie choroby oczu przeżuwaczy zarówno domowych, jak i dzikich, przy czym u zwierząt żyjących na wolności nie ma praktycznie żadnych możliwości leczenia – tłumaczy doktor Stanisław Kaczor, powiatowy lekarz weterynarii w Sanoku. Ból, który odczuwają zwierzęta jest tak potężny, że niektóre z nich uderzają ciałem o drzewo aż do śmierci. Inne z kolei postanawiają dokonać autoamputacji gałki ocznej o sęki. Realne zagrożenie dla populacji żubrów w Polsce Choroba może dotknąć każdego, nie tylko młodego osobnika. Dlatego jedyną możliwością jest odstrzał zainfekowanych zwierząt. Monitoring, jaki prowadzimy wśród stad daje dziś bardzo niepokojący obraz, bo osobników zainfekowanych przybywa, zwłaszcza wśród żubrów starszych, ale są też przypadki u młodzieży. Stąd też uzyskaliśmy decyzję Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o eliminacji 15 chorych osobników.- mówi dyrektor RDLP w Krośnie Grażyna Zagrobelna. Ważne jest, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby przed okresem jesiennym, w którym żubry zbijają się w większe stada i mogą zarażać się od siebie. Telazjozę przenoszą owady, przez co zasięg rozprzestrzeniania się choroby jest naprawdę obszerny. Nicienie atakują nie tylko żubry- mogą być również niebezpieczne dla bydła domowego. Bieszczadzka populacja liczy 600 osobników. Tymczasem w samym Nadleśnictwie Baligród jest już zarażonych 30- 40 osobników. Źródło: krosno.lasy.gov.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.