Analiza ekonomiczna inwestycji w elektrownię wiatrową. Część III

Omówiliśmy już kwestię nakładów inwestycyjnych oraz kosztów ponoszonych podczas eksploatacji elektrowni wiatrowej. W trzeciej części artykułu chcemy przedstawić przychody i zyski z działania siłowni wiatrowej. Ich wielkość zależy od formy wsparcia oraz mocy zainstalowanej, a także od przeznaczenia generowanej energii.

Pod pojęciem przychodu kryją się wszelkiego rodzaju korzyści finansowe związane z pozyskiwaniem energii z wiatru. Nie będą to zatem jedynie środki pochodzące ze sprzedaży energii elektrycznej, ponieważ – w zależności od koncepcji wykorzystania energii wiatru – przychodami można również nazwać oszczędności w zakupie energii, która miałaby służyć utrzymaniu bądź uruchomieniu innej działalności. Biorąc pod uwagę przeznaczenie produkowanej energii z wiatru, przychody można rozpatrywać na kilka sposobów.

W sytuacji kiedy właściciel elektrowni generuje energię elektryczną z przeznaczeniem na sprzedaż, przychód będzie stanowił iloczyn całkowitej wytworzonej energii i ceny za kilowatogodzinę. Jeśli natomiast inwestor za pomocą siłowni wiatrowej produkuje energię elektryczną na potrzeby własne do zasilania urządzeń w obrębie gospodarstwa, przychód będzie równy oszczędności, jaka powstanie przez obniżenie rachunków za energię elektryczną. Tym razem będzie to iloczyn całkowitej wyprodukowanej na potrzeby własne energii i ceny zakupu energii. W przypadku kiedy turbina generuje energię, której ilość przekracza zapotrzebowanie, wówczas nadwyżki mogą być sprzedawane i całkowity przychód jest sumą zysku ze sprzedaży i oszczędności na darmowej energii dla gospodarstwa domowego.

Popularne jest, szczególnie na wsiach, montowanie niewielkich turbin wiatrowych w celu napędzania pomp oraz zasilania grzałek do podgrzewu wody. Wówczas przychodem są poczynione oszczędności, które wbrew pozorom mogą być ogromne. Pompy często pracują całymi dniami, np. nawadniając pola czy sady w okresach niedoboru deszczu, co generowałoby olbrzymie rachunki za elektryczność. Poprzez turbiny zasilane są również grzałki podgrzewające całe zbiorniki z wodą, np. do podlewania warzyw, co także generuje spore oszczędności w portfelu inwestora. Nie tylko odnotowuje on niższe rachunki, ale również może wzbogacić się dzięki wcześniejszym zbiorom niektórych gatunków, które są droższe przed sezonem. W obecnie panujących warunkach odsprzedaży, bardziej opłacalne jest właśnie takie pożytkowanie produkowanie energii niż jej sprzedaż.

Całkowity przychód z działania elektrowni wiatrowej oblicza się jako kumulację przychodów w poszczególnych latach jej eksploatacji. Zakładając n jako liczbę lat użytkowania turbin, można ten całkowity przychód policzyć z następującej zależności:

P=Σni=1Pi

gdzie:

Pi – przychód w i-tym roku eksploatacji.

Zysk natomiast jest różnicą pomiędzy wszystkimi kosztami oraz przychodami. Zysk netto podczas jednego roku eksploatacji turbiny wiatrowej przedstawia następujący zapis:

Zi = Pi – Ei – Ai – PDi

gdzie:

Ei – koszty eksploatacyjne w i-tym roku;

Ai – odpisy amortyzacyjne w i-tym roku (wartość ta będzie różna od zera tylko w wypadku, gdy inwestor jest podmiotem gospodarczym naliczającym amortyzację urządzeń będących środkami trwałymi);

PDi – wysokość opłacanego w i-tym roku podatku dochodowego z uwzględnieniem wszystkich obowiązujących warunków prawnych.

Mając zatem wszystkie niezbędne dane możemy powrócić do wzoru z pierwszej części artykułu, aby przypomnieć wyliczenie czasu zwrotu inwestycji:

TZ=NI/n*Σni=1(Ai+Zi)

To jednak nie koniec jeśli chodzi o kwestię zysków. Na opłacalność projektów wiatrowych znaczący wpływ ma bowiem system wsparcia odnawialnych źródeł energii. W przypadku systemu taryf gwarantowanych cena, którą przedsiębiorstwa energetyczne płacą wytwórcom, zostaje ustalona przez regulatora, a rynkowi pozostawia się decyzję, co do wielkości wytworzonej energii ze źródeł odnawialnych. Do końca tego roku obowiązuje jeszcze system zielonych certyfikatów, jednak przejście na FiT od 1 stycznia 2016 r. było dyktowane przez konieczność większej stabilizacji systemu wsparcia tak, aby dawał on lepszą podstawę do podejmowania decyzji inwestycyjnych w długim okresie.

Zgodnie z nowymi zasadami, od stycznia 2016 r. osoba fizyczna produkująca prąd w mikroinstalacji OZE o mocy do 3 kW uzyska 75 groszy za kilowatogodzinę przez 15 lat. A jeśli moc instalacji wynosi od 3 do 10 kW – 65 groszy. Z kolei właściciele instalacji o mocy powyżej 10 kW mogą liczyć na odsprzedaż energii po cenie hurtowej z poprzedniego kwartału. Jednak stawki te obowiązują jedynie dla instalacji uruchomionych w pierwszym roku działania ustawy. Minister Gospodarki zapowiedział, że w kolejnych latach będą ustalane nowe stawki na kolejne 15 lat (nie dłużej niż do 2035 roku). Ponadto ceny gwarantowane będą obowiązywały do momentu, gdy łączna moc oddawanych do użytku źródeł o mocy poniżej 3 kW nie przekroczy 300 MW, a dla instalacji o mocy 3 – 10 granicę rozwoju ustawiono na poziomie 500 MW. Dzięki nowelizacji ustawy o OZE będzie to monitorował Urząd Regulacji Energetyki. Są to działania, które zmierzają do rozwoju energetyki rozproszonej w naszym kraju.

Zainteresowani budową własnej elektrowni mogą skorzystać z rozwiązania oferowanego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – program Prosument. Obecnie na budowę mikroinstalacji można dostać 40 proc. bezzwrotnej dotacji (od 2016 r. będzie to 30 proc.), a resztę sfinansować z preferencyjnego kredytu o oprocentowaniu zaledwie 1 proc. Na dofinansowanie prosumentów przeznaczono 160 mln złotych do 2018 r. Jednak ten rodzaj wsparcia automatycznie dyskwalifikuje inwestora z możliwości odsprzedaży energii po cenach gwarantowanych, uzyskuje on natomiast wsparcie w postaci systemu net-metering, w którym oddane do sieci nadwyżki można odebrać na potrzeby własne w innym terminie. Dzięki temu możliwe jest pokrycie 100-proc. zapotrzebowania energetycznego gospodarstwa z energii OZE, co przekłada się na oszczędności.

Jednak, mimo usilnych starań, nie da się wyliczyć dokładnego przychodu z funkcjonowania elektrowni wiatrowej. Należy zaznaczyć, iż produkcja i sprzedaż energii jest wypadkową wielu zmiennych w tym faktycznych warunków wiatrowych, liczby dni przestoju, warunków zawartych w umowie przyłączeniowej i sprzedażowej oraz cen energii elektrycznej. Na podstawie danych rynkowych w zakresie analiz wietrzności przeprowadzanych w Polsce minimalna produktywność farmy wiatrowej pozwalająca na uzyskanie dodatniej rentowności wynosi 2 000 MWh rocznie na 1 MW zainstalowanej mocy.

  • Tagi:
Previous Article

Kassenberg: bezpieczeństwo energetyczne jest budowane od dwóch stron

Next Article

OZE mogą być fundamentem bezpieczeństwa energetycznego Polski

Dodaj komentarz