Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej: w podatkach nadal chaos.

Jak informuje prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Janusz Gajowiecki, w Polsce znajduje się ponad 5800 MW mocy wiatrowych. Od czasu uchwalenia nowej ustawy o wiatrakach i nowelizacji prawa budowlanego zmienił się sposób naliczania podatku za wiatraki. Na obecnych zasadach jest on naliczany od wartości całej instalacji, a nie tylko fundamentu i wieży, jak było to egzekwowane dotychczas.

Jak informowaliśmy niedawno operatorzy farm wiatrowych uciekali się do różnych sposobów aby ratować się przed nowym, wyższym podatkiem. Finalna decyzja o wysokości podatku leży jednak po stronie gminy na której terenie znajduje się inwestycja. Jak informuje prezes Gajowiecki: Większość gmin, w których stoją te instalacje, zdecydowało się na naliczanie podatku od nieruchomości od całej wartości elektrowni wiatrowej, w tym od urządzeń technicznych. To bardzo niekorzystna wiadomość dla operatorów tych systemów.

Obecne przepisy dotyczące wyznaczania podatku od nieruchomości wprowadziły chaos praktycznie we wszystkich gminach, które mają na swoim terenie farmy wiatrowe. Metody obliczania podstawy wymiaru tego podatku sprawiły, że na podstawie tych samych zapisów prawnych jedna gmina uważa, że wysokość podatku od nieruchomości dla danej farmy wiatrowej się nie zmieniła, a druga podnosi ten podatek kilkukrotnie – mówił również prezes PSEW.

Na szczęście nie wszystkie gminy zdecydowały się na taki krok. Prezes wymienia te które „nie zdecydowały się na dyskryminację farm wiatrowych poprzez nieuzasadnione podniesienie podatku od nieruchomości”. Są to między innymi: Chełmża, Iłża, Jarczów, Margonin, Orla, Puck, Radomin, Regimin, Tomaszów Lubelski, Tyszowce oraz Zgorzelec.

Jak mówi prezes Gajowiecki: Władze gmin muszą się jednak w tych sytuacjach liczyć z faktem, że kilkukrotne podniesienie podatku od nieruchomości wraz z brakiem możliwości dalszego rozwoju wynikającym m.in. z obowiązującej ustawy odległościowej oraz zbyt małej ilości energii elektrycznej z wiatraków planowanej do zamówienia przez rząd w tegorocznej aukcji, mogą sprawić, że wielu inwestorom zajrzy w oczy widmo bankructwa. Dlatego też wiele przypadków, w których gmina nakazuje zapłacenie inwestorowi wielokrotnie wyższego podatku prawdopodobnie znajdzie swój finał w sądzie, co może narazić gminę na wieloletni spór prawny, a ostatecznie konieczność zwrotu podatku wpłaconego przez inwestora i to nawet w sytuacji, gdy te pieniądze zostały już wcześniej wydane”

Nowe obciążenia podatkowe istotnie mogą mieć destrukcyjny wpływ na ten sektor OZE w Polsce. Jak oceniła firma TPA Horwath, bazując na danych z III czytania nowej ustawy, zmiana sposobu naliczenia podatku przełożyć się może na wzrost kosztów produkcji energii elektrycznej nawet o 30-40 zł/MWh.

Previous Article

Więcej mocy za tę samą cenę w Columbus Energy

Next Article

Elektrownia geotermalna o mocy 5 MW uruchomiona w Japonii

Dodaj komentarz