Tesla rezygnuje z baterii 90 kWh

Tesla

Wraz z nadchodzącą premierą Modelu 3, Tesla stara się maksymalnie uprościć konfigurację swoich samochodów. Od przyszłego tygodnia wersja z 90 kWh baterią nie będzie już dostępna.

Tesla w swojej historii oferowała Modele S i X z różnymi pojemnościami akumulatorów. Od 60 kWh, przez 75 kWh, 85 kWh, 90 kWh aż do 100 kWh. Pojemności te rosły wraz z rozwojem linii produkcyjnej baterii litowo-jonowych. Zbyt duży wybór był jednak dla klientów problematyczny, więc od dłuższego czasu firma stara się upraszczać konfigurację samochodu i rezygnuje ze zbędnych opcji. Pozwala to także automatycznie na uproszczenie produkcji i minimalizowanie kosztów.

Bateria 60 kWh była tak naprawdę programowo ograniczoną wersją 75 kWh. Z tego też powodu można było dokonać operacji “zwiększenia pojemności” w dowolnym momencie, uiszczając odpowiednią opłatę. Firma zrezygnowała jednak z tej możliwości i zdecydowała, że najtańszy Model S będzie posiadał baterię 75 kWh.

W tym momencie dostępne są trzy pojemności baterii w samochodach Tesli: 75 kWh, 90 kWh oraz 100 kWh. Od 8 czerwca wersja 90 kWh nie będzie już jednak oferowana.

Głównym powodem, dla którego utrzymywano dostępność niewiele różniących się akumulatorów, czyli 90 kWh i 100 kWh był prawdopodobnie fakt, że ta druga była dostępna tylko w Modelach S i X w wersji Performance (P100D). Samochody Tesli w wersji Performance mają znacznie lepsze osiągi (2,5 s do setki dla Modelu S, zamiast 4,4 s), ale są przy okazji sporo droższe niż ich podstawowe odpowiedniki.

Pojawienie się Modeli S i X w wersji 100D spowodowało, że akumulator o pojemności 90 kWh nie będzie dalej potrzebny, gdyż różnica między nimi jest zbyt mała, aby utrzymywać równoczesną produkcję obu wersji. Bateria 100 kWh pozwala na przejechanie ok 65 km więcej na jednym ładowaniu.

Do tej pory Model S 90D był oferowany tylko w wersji z napędem na cztery koła (dzięki dwóm niezależnym silnikom) i był najtańszą opcją, która posiadała możliwość rozszerzenia o zawieszenie “Smart Air Suspension”. Jego rolę przejmie teraz wersja 100D, która w tym momencie jest ok 10 000 dolarów droższa. Cena zostanie jednak najprawdopodobniej obniżona, gdyż mniejsza ilość konfiguracji samochodu powoduje uproszczenie produkcji, a w konsekwencji zmniejszenie jej kosztów.

Firma ma także zamiar korzystać z ogniw 2170 produkowanych przez siebie w Gigafactory. Na początku będą montowane tylko w Modelu 3, ale wraz z przyspieszaniem ich produkcji, upgrade dostaną także flagowe modele firmy, czyli Model S i X.

Na ten moment nie wiadomo jakie opcje pojemności dostępne będą dla nadchodzącego Modelu 3. Można jednak podejrzewać, że będą one takie same jak dla reszty dostępnej floty samochodów Tesli.

Previous Article

Słońce, które ogrzewa

Next Article

Metaliczne ogniwo litowe

Dodaj komentarz