OZE KPEiK 2040. Eksperci alarmują: mniej OZE może oznaczać wyższe rachunki za prąd 15 lipca 2026 OZE KPEiK 2040. Eksperci alarmują: mniej OZE może oznaczać wyższe rachunki za prąd 15 lipca 2026 Przeczytaj także OZE Energia pod pełną kontrolą. Jak skutecznie zarządzać OZE, magazynem energii oraz budować efektywny system energetyczny Celem jest budowa aktywnego systemu, który mierzy, analizuje, reaguje i optymalizuje pracę źródeł, odbiorów i magazynów energii. Artykuł sponsorowany OZE 135 MW PV na terenie dawnej kopalni. Australia zmienia tereny pogórnicze w OZE Na terenie dawnej kopalni węgla w australijskim Hunter Valley powstaje instalacja, która ma połączyć produkcję energii słonecznej z dużym magazynem energii. Projekt ten to jeden z przykładów terenów, które po zakończeniu wydobycia mogą zostać wykorzystane w procesie transformacji energetycznej. Przyjęty przez rząd Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu wyznacza kierunek polskiej transformacji energetycznej do 2040 roku. Dokument pokazuje, jak Polska zamierza ograniczać emisje, rozwijać odnawialne źródła energii i przygotować gospodarkę na odejście od węgla. Zdaniem części ekspertów plan ten zamiast przyspieszać zmiany, może je spowolnić. Spis treści ToggleCo zakłada nowy KPEiK?Mniej słońca i wiatru w planachElastyczne systemy energetyczneAtom zamiast energetyki obywatelskiej?Wolniejsza transformacja i większe koszty Co zakłada nowy KPEiK? Według krytyków nowej wersji KPEiK Polska stawia na bardziej kosztowny model transformacji, w którym większą rolę mają odgrywać energetyka jądrowa, morskie farmy wiatrowe oraz systemy wsparcia dla dużych producentów energii. Taki model wymaga jednak inwestycji w sieci przesyłowe, infrastrukturę oraz mechanizmy dopłat. W efekcie część tych kosztów może znaleźć odzwierciedlenie w wyższych rachunkach za energię. KPEiK: 5% innowacyjnych technologii OZE do 2030 roku. Wiele państw UE nie ma planu działania Mniej słońca i wiatru w planach Jednym z najważniejszych zarzutów wobec nowego KPEiK jest ograniczenie zakładanej skali rozwoju OZE. Według analiz Instytutu Energetyki Odnawialnej w porównaniu z wcześniejszą wersją dokumentu zmniejszono planowaną moc zainstalowaną w energetyce wiatrowej o około 6 GW, a w fotowoltaice o około 8 GW. Łącznie oznacza to redukcję potencjału źródeł zależnych od pogody o około 14 GW do 2040 roku. Zdaniem ekspertów, jest to szczególnie problematyczne, ponieważ właśnie te technologie w ostatnich latach należały do najtańszych i najszybciej rozwijających się elementów polskiej energetyki. Fotowoltaika stała się jednym z największych sukcesów transformacji – w Polsce działa już ponad 1,5 mln instalacji prosumenckich, a moc wszystkich instalacji PV przekroczyła 20 GW. Elastyczne systemy energetyczne Rozwój paneli słonecznych napotyka jednak ograniczenia sieciowe. W słoneczne dni energia z fotowoltaiki może pojawiać się w systemie w ilościach większych niż aktualne zapotrzebowanie. Efektem są ograniczenia produkcji farm fotowoltaicznych – operator systemu przesyłowego musi czasowo zmniejszać produkcję, ponieważ sieć nie jest w stanie odebrać całej dostępnej energii. Zdaniem ekspertów, rozwiązaniem tego problemu nie powinno być ograniczanie rozwoju OZE, lecz inwestowanie w elastyczny system energetyczny – magazyny energii, inteligentne sieci, taryfy dynamiczne oraz większą możliwość lokalnego zużywania wyprodukowanego prądu. Atom zamiast energetyki obywatelskiej? Dodatkowo w KPEiK zwiększono zakładany udział produkcji energii z atomu. Według dokumentu elektrownie jądrowe mają w 2040 roku dostarczać około 44 TWh energii elektrycznej rocznie. Eksperci podkreślają, że atom może być ważnym elementem stabilnego systemu energetycznego, ale jego budowa oznacza ogromne koszty i wieloletnie zobowiązania finansowe. Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma kosztować dziesiątki miliardów złotych, a projekt będzie wymagał publicznego wsparcia. Według Instytutu Energetyki Odnawialnej problem polega na zachowaniu równowagi między dużymi inwestycjami państwowymi a rozwojem energetyki obywatelskiej. Wolniejsza transformacja i większe koszty Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów KPEiK są koszty. Według założeń dokumentu transformacja energetyczna do 2040 roku może wymagać od 2,7 do 3,5 biliona złotych inwestycji. To kwota odpowiadająca kilku rocznym wydatkom budżetu państwa. Największe środki mają trafić między innymi na energetykę jądrową, rozwój sieci, offshore wind, systemy wsparcia oraz modernizację sektora ciepłowniczego. Eksperci wskazują jednak, że przy tak dużych wydatkach kluczowe będzie to, kto ostatecznie poniesie te koszty. Eksperci ostrzegają, że jeżeli transformacja będzie oparta głównie na dotacjach i mechanizmach wsparcia, część kosztów może zostać przeniesiona na podatników oraz odbiorców energii. Zobacz też: Magazyny energii w Europie rosną zbyt wolno. 470 GWh może nie wystarczyć do 2030 roku Źródła: IEO, wnp.pl, Komisja Europejska Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.