Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Susza zatrzymała elektrownię jądrową na Węgrzech. Ocieplający się Bałtyk zagraża polskiemu atomowi?

Susza zatrzymała elektrownię jądrową na Węgrzech. Ocieplający się Bałtyk zagraża polskiemu atomowi?

Rekordowo niski poziom Dunaju zmusił operatora do wyłączenia elektrowni jądrowej w Paks, po raz pierwszy od jej uruchomienia 44 lata temu. Eksperci podkreślają, że nawet energetyka jądrowa, uznawana za jedno z najbardziej stabilnych źródeł energii, nie jest odporna na skutki postępujących zmian klimatu. W Polsce pierwsza elektrownia jądrowa dopiero powstaje, jednak już dziś analizowane jest, jak ocieplenie Bałtyku może wpływać na jej pracę w przyszłości.

925x200 6
Reklama

Susza zatrzymała reaktory na Węgrzech

Elektrownia jądrowa w Paks o łącznej mocy netto ponad 1900 MW, odpowiada za około 47-52% produkcji energii elektrycznej na Węgrzech. Cztery reaktory są chłodzone wodą pobieraną bezpośrednio z Dunaju w ilości sięgającej od 100 do 140 m³/s. Gdy poziom rzeki spadł do rekordowo niskich wartości wskutek wielomiesięcznej suszy i fal upałów, operator stopniowo ograniczał moc bloków, aż zapadła decyzja o ich całkowitym wyłączeniu.

Im wyższa temperatura rzeki, tym mniejsza zdolność odbierania ciepła z układów chłodzenia. Gdy temperatura rzeki osiąga 29,5°C, procedura ochrony środowiska wymusza automatyczną redukcję mocy reaktorów – zazwyczaj o 80 MW na każde kolejne 0,1°C wzrostu temperatury. Zatem podczas ekstremalnych upałów elektrownie mogą być zmuszone do ograniczenia produkcji nawet wtedy, gdy wody fizycznie jeszcze nie brakuje. 

Podobne sytuacje zdarzały się już wcześniej m.in. we Francji, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych, gdzie wysoka temperatura wód prowadziła do czasowego ograniczania pracy reaktorów.

Polska buduje pierwszą elektrownię jądrową

W Polsce pierwsza elektrownia jądrowa ma powstać w gminie Choczewo, w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino. Inwestorem są Polskie Elektrownie Jądrowe, a projekt obejmuje trzy reaktory AP1000. W marcu 2026 roku spółka złożyła do Państwowej Agencji Atomistyki formalny wniosek o wydanie zezwolenia na budowę, a rozruch pierwszego bloku planowany jest na 2036 rok.

W odróżnieniu od Paks, polska elektrownia nie będzie korzystać z wody rzecznej, a będzie ona pobierana z głębokich warstw podpowierzchniowych Morza Bałtyckiego, co ma uchronić układ przed wysokimi temperaturami powierzchniowymi. Po odebraniu ciepła woda będzie odprowadzana z powrotem do morza zgodnie z obowiązującymi limitami środowiskowymi. Taki system jest powszechnie stosowany w nadmorskich elektrowniach jądrowych na świecie. 

Czy Bałtyk również może stać się problemem?

Chociaż w praktyce Morze Bałtyckie zapewnia znacznie większe zasoby wody do chłodzenia niż rzeka i należy do jednych z najszybciej ocieplających się mórz świata. Dane satelitarne i wieloletnie obserwacje prowadzone przez instytucje naukowe, w tym Copernicus Marine Service oraz krajowe instytuty badawcze, pokazują, że temperatura powierzchni Bałtyku rośnie wyraźnie szybciej niż średnia dla oceanów świata. W wielu rejonach wzrost przekracza już 0,4°C na dekadę, a podczas letnich fal upałów temperatura powierzchni morza lokalnie przekracza nawet 25°C. Ocieplenie sprzyja także zakwitom sinic oraz pogłębia problem niedotlenienia głębszych warstw morza (eutrofizacji).

Cieplejsza woda oznacza mniejszą efektywność odbioru ciepła w procesie chłodzenia przyszłej polskiej elektrowni jądrowej, nawet jeśli ta będzie pobierana z głębszych warstw akwenu. Dodatkowo wyższa temperatura zwiększa ryzyko przekroczenia dopuszczalnych temperatur wody odprowadzanej do środowiska, a to z kolei zagraża morskim ekosystemom.

Naukowcy analizują scenariusze

Badanie poświęcone lokalizacji Lubiatowo-Kopalino przeprowadzone pod koniec 2025 roku przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku, wskazuje, że otwarty system chłodzenia jest obecnie rozwiązaniem najbardziej efektywnym ekonomicznie i technicznie, ale jednocześnie zwraca uwagę na rosnącą temperaturę południowego Bałtyku, eutrofizację oraz konieczność przestrzegania bardzo restrykcyjnych norm dotyczących odprowadzania ciepłej wody do morza. Autorzy podkreślają, że zmiany klimatu powinny być uwzględniane przy planowaniu pracy elektrowni przez kolejne dziesięciolecia.

Eksperci uspokajają jednak, że póki co nie ma podstaw, by twierdzić, że polska elektrownia jądrowa będzie narażona na podobne wyłączenia jak węgierski Paks. Sytuacja na Węgrzech pokazuje, dlaczego przy projektowaniu elektrowni analizuje się scenariusze klimatyczne obejmujące kolejne dziesięciolecia.

Zobacz też: Beton jądrowy i tysiące pracowników. Ruszają wielkie przygotowania w Lubiatowie-Kopalinie

Źródła: Euractiv, Copernicus Marine Service, Portal Nuclear, PEJ, RDOŚ

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.