Instalacja fotowoltaiczna z magazynem energii

Poznaj orientacyjne koszty

Ponad 100 mln zł na rekompensaty za ograniczenie produkcji z OZE. Koszty poniosą odbiorcy końcowi

Ponad 100 mln zł na rekompensaty za ograniczenie produkcji z OZE. Koszty poniosą odbiorcy końcowi

Produkcja energii z fotowoltaiki i farm wiatrowych rośnie, ale polski system nie zawsze jest w stanie wykorzystać cały wyprodukowany prąd. W efekcie PSE ograniczają pracę instalacji OZE, a ich właścicielom wypłacane są rekompensaty, których koszt przekroczył już 100 mln zł, a koszty zostaną przerzucone na odbiorców końcowych.

925x200 6
Reklama

Nadmiar energii z OZE

Słoneczna i wietrzna pogoda sprzyja produkcji energii z odnawialnych źródeł, ale w określonych godzinach może prowadzić do sytuacji, w której prądu jest więcej, niż w danym momencie potrzebuje system. Za ograniczenie produkcji producentom energii przysługują rekompensaty, a jak informuje Dziennik Gazeta Prawna, ich łączna wartość skumulowana z ostatnich lat przekroczyła już 100 mln zł. Tylko w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku PSE przeznaczyły na ten cel 57,9 mln zł – ponad dwa razy więcej niż w całym poprzednim roku.

Problem jest szczególnie widoczny w przypadku fotowoltaiki. Instalacje te produkują najwięcej energii w ciągu dnia, kiedy jednocześnie może występować zbyt małe zapotrzebowanie na prąd. Według danych PSE około 70% energii z OZE, której operator odmówił przyjęcia do sieci, pochodziło właśnie z fotowoltaiki.

Kto zapłaci za rekompensaty?

Wydatki PSE związane z ograniczaniem produkcji OZE są elementem kosztów funkcjonowania systemu elektroenergetycznego. Koszty te wchodzą w skład taryf i pracy systemu, co oznacza, że ostatecznie obciążają rachunki końcowych odbiorców prądu w postaci opłaty przesyłowej/sieciowej.

Nie oznacza to jednak, że rachunek każdego gospodarstwa domowego zostanie automatycznie podniesiony o konkretną kwotę odpowiadającą rekompensatom. Ostateczna kwota zależy od indywidualnego zużycia energii, wybranej taryfy oraz proporcji wynikających z rzeczywistego poboru prądu. Eksperci uspokajają jednak, że przy zużyciu ok. 2 000 kWh rocznie koszt ten przekłada się na niewielką kwotę w skali roku, choć łączna skala wypłat przez PSE rośnie wraz z nadprodukcją energii z OZE.

Znaczenie magazynów energii

Jednym ze sposobów na zagospodarowanie nadwyżek z OZE są magazyny energii. Zamiast ograniczać produkcję instalacji fotowoltaicznych w godzinach największej generacji, nadwyżkowy prąd można wykorzystać do ładowania magazynów, a następnie oddać go do sieci wtedy, gdy zapotrzebowanie wzrośnie. Ma to znaczenie nie tylko dla dużych magazynów współpracujących z siecią – rozwój magazynowania przy instalacjach fotowoltaicznych, zarówno na poziomie przemysłowym, jak i w gospodarstwach domowych, pozwala przesuwać wykorzystanie wyprodukowanej energii w czasie.

W połowie 2026 roku w Polsce działa już ponad 120 tysięcy przydomowych magazynów energii, a rządowy cel do końca kadencji wynosi 200 tys. Dynamiczny wzrost napędzany jest głównie przez prosumentów fotowoltaiki, a na rynku pojawiają się także duże projekty przemysłowe. Chociaż łączna pojemność krajowych magazynów wynosi blisko 8,85 GWh, eksperci podkreślają, że do 2030 roku kraj potrzebuje skokowego wzrostu mocy i pojemności systemowych.

Bez odpowiedniej infrastruktury magazynowania, elastycznego zapotrzebowania i rozwoju sieci coraz większa ilość energii z OZE może być trudna do wykorzystania w godzinach jej największej produkcji. Wtedy zamiast korzystać z energii z OZE system będzie musiał ograniczać jej wytwarzanie i wypłacać producentom rekompensaty, za które finalnie zapłacą odbiorcy końcowi.

Zobacz też: Wielkoskalowe magazyny energii na kilka godzin nie wystarczą. Europa wspiera dłuższy czas pracy 

Źródła: PSE, DGP, Komisja Europejska

Fot: Canva

Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.