Energia wiatrowa PGE-Baltica zakończyła badania wietrzności Morza Bałtyckiego 14 lutego 2020 Energia wiatrowa PGE-Baltica zakończyła badania wietrzności Morza Bałtyckiego 14 lutego 2020 Przeczytaj także OZE OZE i atom przejmują rynek. Raport IEA prognozuje 50% udziału w globalnej produkcji prądu Do końca dekady połowa energii elektrycznej na świecie ma pochodzić ze źródeł niskoemisyjnych – wynika z najnowszego rocznego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). Oznacza to, że już w 2030 roku OZE i atom łącznie mogą odpowiadać za około 50% globalnej produkcji prądu. Jednocześnie węgiel i gaz wciąż pozostaną kluczowymi filarami systemu energetycznego. Polska Konkurencja na trasie Warszawa-Kraków. Ceny i czas przejazdu Intercity, RegioJet oraz Leo Express Trasa Warszawa-Kraków, jedna z kluczowych relacji kolejowych w Polsce, stała się polem bezpośredniej konkurencji trzech przewoźników. Obok PKP Intercity swoje połączenia realizują RegioJet i Leo Express, co oznacza większy wybór dla pasażerów i nową dynamikę cenową. Sprawdzamy, jak różnią się oferty pod względem czasu przejazdu, cen i standardu taboru. Spółka-córka Polskiej Grupy Energetycznej – PGE-Baltica, która odpowiada za projekty elektrowni wiatrowych off-shore, po dwóch latach zakończyła badania wietrzności na Bałtyku. Dzięki nim możliwe będzie uzyskanie najlepszych osiągów wiatraków, które wreszcie pojawią się w polskiej strefie przybrzeżnej. Reklama Badanie umożliwia oszacowanie produktywności turbin, dopasowanie modeli oraz zoptymalizowanie ich rozmieszczenia. Kolejnym etapem prac są analizy związane z falami i prądami morskimi, którym będą musiały sprostać fundamenty masztów. Dodatkowym celem było oszacowanie wpływu tak zwanego blockage effect. Pojawia się on w momencie, kiedy przez silny opór – w postaci skupionej dużej ilości wiatraków – masowe pływy powietrza zaczynają je omijać. – Bałtyk jest trochę mniej wietrznym akwenem niż Morze Północne, ale panują tu bardzo dogodne warunki do rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Jeśli mówimy, że na Morzu Północnym średnia prędkość wiatru wynosi ok. 10 m/s, na Bałtyku jest to wyraźnie powyżej 9 m/s. To oznacza, że turbina posadowiona w podobnej lokalizacji na każdym z tych mórz, na Bałtyku wyprodukuje nieco mniej energii, tym samym z naturalnych przyczyn cena energii będzie trochę wyższa z tych farm niż na Morzu Północnym – powiedziała dla “Gazety Prawnej” prezes PGE Baltica, Magdalena Morawiecka. Pomiarów wietrzności dokonano przy użyciu technologii LiDAR – za pomocą laserowej wiązki promieniowania podczerwonego mierzono przepływ mas powietrza w miejscach, gdzie zgodnie z projektami pojawią się turbiny. – Za nami kolejny etap przygotowań do budowy farm wiatrowych na Bałtyku, które są kluczowym elementem planu transformacji Grupy PGE w kierunku niskoemisyjnym iizacja tego tylko projektu pozwoli na uniknięcie emisji na poziomie około 7 mln ton CO2 rocznie, a wyprodukowana w ten sposób zielona energia elektryczna będzie w stanie zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych – mówi Henryk Baranowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej. PGE-Baltica, spółka, którą powołano w 2019 roku, jest odpowiedzialna za projekty trzech elektrowni wiatrowych offshore, których łączna moc wyniesie do 3,5 GW. Połowę udziałów dwóch z nich – Baltica 2 (1,498) GW) i 3 (1,045 GW) ma przekazać partnerowi i realizować je na umowie joint venture. Od końca grudnia 2020 r. wiemy, że wstępne porozumienie w tej sprawie spółka zawarła z duńskim producentem turbin wiatrowych Ørsted. Źródła: biznesalert.pl, gkpge.pl Fot. główna: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.