Polska Program “Moja woda” dyskryminuje rolników 10 sierpnia 2020 Polska Program “Moja woda” dyskryminuje rolników 10 sierpnia 2020 Przeczytaj także Dotacje OZE Kolejny wyrok korzystny dla beneficjentów „Czystego Powietrza”. Sąd oddalił pozew WFOŚiGW o zwrot zaliczki Program „Czyste Powietrze” pozostawił wielu beneficjentów bez zakończonych inwestycji, a część z nich także z żądaniami zwrotu środków wypłaconych bezpośrednio wykonawcom. Przyczyny tych sytuacji były różne: niektóre firmy nie wywiązały się z umów, inne traciły płynność wskutek przedłużających się rozliczeń i odmiennych praktyk poszczególnych Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW). Na tle tych problemów Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nieprawomocnie oddalił pozew Funduszu przeciwko beneficjentce, uznając, że obciążenie jej skutkami niewykonania inwestycji naruszałoby zasady współżycia społecznego. Dotacje OZE Czyste Powietrze: planowany bon 1500 zł na audyt energetyczny. Rosnąca rola operatorów Czyste Powietrze: planowany bon 1500 zł na audyt energetyczny. Rosnąca rola operatorów Audyt energetyczny pozwala ocenić stan budynku, dobrać zakres prac i oszacować możliwe oszczędności energii, dlatego jest ważnym etapem przed rozpoczęciem termomodernizacji. Koszt takiej usługi to wydatek rzędu 1000-2500 zł. Dla rodzin o najniższych dochodach, konieczność wcześniejszego opłacenia dokumentu może utrudniać rozpoczęcie inwestycji w ramach programu Czyste Powietrze. Rozwiązaniem ma być bon na audyt energetyczny. NFOŚiGW pracuje nad bonem na audyt energetyczny Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) podczas konferencji prasowej dotyczącej pakietu zmian w programie Czyste Powietrze potwierdził, że prowadzone są prace dotyczące tzw. bonu na audyt energetyczny. Według zapowiedzi wartość bonu ma wynosić około 1500 zł. Ostateczna kwota i zasady jego przyznawania nie zostały jednak zatwierdzone. Wsparcie ma stać się systemowym rozwiązaniem finansującym audyt energetyczny, który jest konieczny w celu ubiegania się o przyznanie dotacji na kompleksową termomodernizację. Rozwiązanie to ma zdjąć z beneficjentów ciężar ponoszenia tej opłaty z własnej kieszeni na starcie procesu, co ma zwiększyć dostępność i usprawnić program. Główne aktualizacje zasad „Czystego Powietrza” w zapowiedzianej „małej reformie” wchodzą w życie 20 lipca 2026 roku, ale na samo wdrożenie bonów trzeba będzie poczekać dłużej. NFOŚiGW zapowiada, że należy spodziewać się ich jeszcze w tym roku, jednak wiele zależy od prowadzonych dodatkowych konsultacji z samorządami, które będą odpowiedzialne za ich dystrybucję. Wcześniej, bo już od 20 lipca beneficjenci mogą liczyć na takie zmiany, jak: rozszerzenie katalogu wyjątków od wymogu trzyletniego okresu własności nieruchomości, waloryzację o 10% maksymalnych stawek na wybrane prace termomodernizacyjne, wydłużenie ze 120 do 180 dni terminu wykonania prac objętych zaliczką. https://swiatoze.pl/nowa-odslona-programu-czyste-powietrze-od-20-lipca-wyzsze-stawki-i-180-dni-na-prace-objete-zaliczka/ Rola samorządów jako operatorów Czystego Powietrza Wdrażany mechanizm bonów na audyt energetyczny ma być ściśle związany z funkcją operatora Czystego Powietrza, jaką mogą pełnić jednostki samorządu terytorialnego (JST) dla swoich mieszkańców. To właśnie one, a nie NFOŚiGW czy wojewódzkie fundusze, mają pełnić rolę bezpośrednich dystrybutorów tych środków. Możliwość uzyskania przez mieszkańców bonu na audyt będzie uzależniona od tego, czy lokalna jednostka przystąpiła do programu jako operator. Dotychczas na pełnienie tej funkcji zdecydowało się nieco ponad 1400 samorządów, podczas gdy ponad 2000 z nich prowadzi jedynie punkty konsultacyjne. Oznacza to, że w wielu regionach kraju beneficjenci nie mogliby obecnie skorzystać z bonu do audytu. Wiele JST powstrzymuje się przed wejściem w rolę operatora, obawiając się: znacznego obciążenia logistycznego, odpowiedzialności za merytoryczne prowadzenie beneficjenta, konieczności potwierdzania efektów ekologicznych inwestycji. Fundusz wskazuje, że powiązanie tego mechanizmu wsparcia z funkcją operatora może stanowić silny czynnik motywacyjny dla włodarzy, aby przystąpić do programu w charakterze operatora. Dodatkowym powodem do podjęcia się tej roli mogą być oczekiwania mieszkańców, by nie utracić początkowego wsparcia na przeprowadzenie audytu energetycznego. Kluczowe zasady mechanizmu wciąż nieznane Na razie bon na audyt energetyczny pozostaje zapowiedzią, a jego ostateczna wysokość, sposób przyznawania i rola gmin wymagają jeszcze doprecyzowania. Kluczowe będzie również rozstrzygnięcie, w jaki sposób ze wsparcia skorzystają mieszkańcy samorządów, które nie pełnią funkcji operatora programu. Dopiero po zakończeniu konsultacji będzie można ocenić, czy nowe rozwiązanie rzeczywiście będzie w stanie usunąć barierę finansową na początku termomodernizacji. Zobacz też: Beneficjenci odzyskują należne pieniądze. Przełomowy wyrok w sprawie programu „Czyste Powietrze” Źródła: NFOŚiGW, MKiŚ, własne Fot. arch. światOZE.pl Dzięki programowi “Moja woda” można otrzymać finansowe wsparcie na budowę przydomowego oczka wodnego lub instalację małej retencji. Do tej pory wpłynęło już ponad 14 tysięcy wniosków od właścicieli domów jednorodzinnych. W programie nie mogą brać udziału rolnicy. Reklama Spis treści ToggleOczko wodne plus – dodatkowe 5 tys. złotychKto może wybudować oczko wodne?Rolnicy są dyskryminowaniPropozycje rolników Oczko wodne plus – dodatkowe 5 tys. złotych Program “Moja woda” (potocznie nazywany “Oczko wodne+”) umożliwia otrzymanie dotacji w wysokości do 5 tys. złotych (maks. 80% wszystkich kosztów kwalifikowanych) na zakup, montaż i uruchomienie instalacji, służącej małej retencji wodnej przy domach jednorodzinnych. Taka forma wsparcia ma zmniejszać negatywne efekty suszy. Program rozpisano do 2024 roku, a jego budżet wynosi 100 mln złotych. Według danych z 4 sierpnia, od początku, czyli od 1 lipca, złożono ponad 14 tysięcy wniosków o dofinansowanie na kwotę ponad 60 mln złotych. Kto może wybudować oczko wodne? Z programu mogą skorzystać właściciele domów jednorodzinnych. Warunkiem otrzymania dotacji jest jednak zastosowane instalacji małej retencji na własny użytek. Nie może ona być wsparciem dla działań przynoszących dochody. Program zatem wykluczył pewne grupy potencjalnych beneficjentów. Betonowa rynna zamiast rzeki Rolnicy są dyskryminowani Jedną z nich są rolnicy, którzy chcieliby gromadzić deszczówkę i wykorzystać ją w ramach swojej działalności rolniczej, uznawanej jako gospodarczą. – Zdaniem samorządu rolniczego wykluczenie rolników spośród beneficjentów programu jest nie tylko przykładem rażącej dyskryminacji, ale również przyczyni się do marnowania wody opadowej z domów jednorodzinnych rolników, którzy stanowią w większość mieszkańców wsi – ocenia Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych. Propozycje rolników Samorząd rolniczy proponuje, aby program wspierał również rozwiązania, które umożliwiają gromadzenie wody z zabudowań gospodarstwa rolnego i nawadnianie nią upraw. Dodatkowo, organizacja jest zdania, że wysokość dotacji jest niewystarczająca: – Nie będą to duże inwestycje, które mogą mieć wpływ na konkurencyjność gospodarki, a zebrana woda wystarczy jedynie na podlewanie ogródka przydomowego w zagrodzie rolnika. Komunikat, który przedstawiła Izba wiąże się z petycją do Michała Kurtyki, ministra Klimatu o rozszerzenie programu. Źródło: money.pl, portalkomunalny.pl Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.