Ochrona środowiska Małe ssaki znikają w ciszy. Jak działalność człowieka przyspiesza ich wymieranie 09 listopada 2025 Ochrona środowiska Małe ssaki znikają w ciszy. Jak działalność człowieka przyspiesza ich wymieranie 09 listopada 2025 Przeczytaj także Ochrona środowiska UNESCO pozytywnie ocenia plan dla Puszczy Białowieskiej. Bariera graniczna nadal budzi poważne zastrzeżenia Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO pozytywnie ocenił działania Polski na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej. Podczas 48. sesji w południowokoreańskim Busan bez sprzeciwu przyjęto decyzję dotyczącą stanu zachowania Puszczy Białowieskiej. Doceniono w niej m.in. ochronę siedlisk, monitoring gatunków oraz działania ograniczające fragmentację lasu, ale wskazano również poważne zastrzeżenia dotyczące infrastruktury granicznej, braku współpracy z Białorusią i inwestycji drogowych na terenie puszczy. Ochrona środowiska Polskie zapory się starzeją. W zbiornikach zalega blisko 200 mln ton osadów Polskie zapory i zbiorniki wodne starzeją się, a część z nich wymaga dokładniejszego monitorowania i modernizacji. Obiekty projektowane kilkadziesiąt lat temu działają dziś w warunkach częstszych susz, gwałtownych opadów i narastającego zamulenia. Nowy raport wskazuje, że problem dotyczy nie tylko stanu technicznego konstrukcji, lecz także malejącej pojemności zbiorników i ich wpływu na rzeki. Małe ssaki są pierwszymi ofiarami zmian środowiskowych wywołanych przez człowieka. Wylesianie, urbanizacja, przemysłowe rolnictwo i inwazyjne gatunki sprawiają, że ich populacje kurczą się w alarmującym tempie. Przykłady z Australii i Europy pokazują, że bez natychmiastowych działań możemy stracić kolejne, pozornie nieistotne, ale kluczowe dla ekosystemów gatunki. Reklama Spis treści ToggleMałe ssaki giną najszybciejRyjówka z Australii oficjalnie wymarłaNiepewny los chomika europejskiegoLokalne i globalne działania Małe ssaki giną najszybciej Choć najczęściej mówi się o ginących słoniach, tygrysach czy niedźwiedziach polarnych, to właśnie najmniejsze ssaki – takie jak ryjówki, chomiki czy nornice – znikają z naszej planety najszybciej. Najnowszy przykład z Australii, gdzie oficjalnie uznano za wymarłą ryjówkę z Wyspy Bożego Narodzenia (Crocidura trichura), pokazuje, jak krucha stała się równowaga w ekosystemach dotkniętych działalnością człowieka. Wylesianie, urbanizacja, rolnictwo przemysłowe i zmiany klimatyczne sprawiają, że niewielkie, często niedoceniane gatunki ssaków znikają w ciszy Odbudowa życia w polskich wodach: naukowcy przywracają różanki, raki i małże do rzek Ryjówka z Australii oficjalnie wymarła Jeszcze pod koniec XIX wieku ryjówka z Wyspy Bożego Narodzenia była jednym z najczęściej spotykanych ssaków na tym niewielkim, tropikalnym terytorium Australii. Gatunek ten stanowił ważny element lokalnego łańcucha pokarmowego. Sytuacja uległa dramatycznej zmianie w 1888 roku, gdy rozpoczęto komercyjne wydobycie fosforytów i pojawili się pierwsi osadnicy. Wraz z nimi na wyspę dotarły gatunki obce – przede wszystkim szczur śniady, który przyniósł pasożyty i choroby nieznane dotąd miejscowej faunie. W krótkim czasie doprowadziły one do wyginięcia dwóch endemicznych gatunków gryzoni, a zaburzona równowaga ekosystemu stała się początkiem końca także dla ryjówki. Choć przetrwała jeszcze kilka dekad, jej populacja gwałtownie malała. Od 1900 roku zarejestrowano zaledwie cztery potwierdzone przypadki jej występowania, a ostatni w 1985 roku. Dalsze poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Ostatecznie, po latach analiz, w 2025 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) wpisała ryjówkę z Wyspy Bożego Narodzenia na listę gatunków wymarłych. Niepewny los chomika europejskiego Jeszcze kilkadziesiąt lat temu chomik europejski (cricetus cricetus) także był pospolitym mieszkańcem pól uprawnych i łąk niemal w całej Europie Środkowej. Dziś jego los stoi pod znakiem zapytania. W 2020 roku IUCN uznała gatunek za krytycznie zagrożony wyginięciem, a w 2024 roku status ten rozszerzono także na populacje europejskie, w tym polską. Naukowcy ostrzegają, że jeśli trend spadkowy utrzyma się, chomik może całkowicie zniknąć z naszego kontynentu w ciągu dekady. Do dramatycznego spadku liczebności tego gatunku przyczyniła się przede wszystkim działalność człowieka – intensywne rolnictwo, chemizacja upraw, likwidacja zadrzewień śródpolnych, a także rozbudowa dróg i osiedli, które zajmują jego naturalne środowiska. Chomik, który przez wieki dostosował się do rytmu tradycyjnej gospodarki rolnej, nie jest w stanie przetrwać w środowisku podporządkowanym przemysłowej produkcji żywności. Ucierpiał również na skutek zmian klimatycznych – coraz krótsze zimy i cieplejsze lata zaburzają jego cykl hibernacyjny i rozrodczy, co ogranicza liczbę miotów. W Polsce ochroną chomika europejskiego zajmuje się WWF Polska i Instytut Ochrony Przyrody PAN, które prowadzą program hodowli i reintrodukcji gatunku. Zwierzęta urodzone w ośrodkach trafiają na przystosowane tereny rolnicze, gdzie mają zapewnione schronienie i pożywienie. W działania włączają się także rolnicy, ograniczając stosowanie pestycydów i intensywne koszenie pól. Lokalne i globalne działania Choć utrata bioróżnorodności wydaje się problemem globalnym, każdy z nas może podjąć próby ograniczenia jej skutków w swoim otoczeniu, dzięki czemu wyświadczymy przysługę małym, zagrożonym ssakom: Nie wypalaj łąk i traw – to jedno z głównych zagrożeń dla ryjówek, jeży i nornic. Pozostaw fragmenty ogrodu lub działki w stanie naturalnym – wysokie trawy, liście i kamienie tworzą schronienia dla drobnych ssaków. Unikaj stosowania trutek i chemicznych środków ochrony roślin, które zabijają zarówno gryzonie, jak i ich naturalne ofiary. Zgłaszaj obserwację rzadkich gatunków – takich jak chomik europejski – swoim lokalnym ośrodkom ochrony przyrody lub organizacjom ekologicznym. Edukacja dzieci i młodzieży – uczmy, że nawet najmniejsze stworzenia odgrywają kluczową rolę w ekosystemie. Ochrona małych ssaków wymaga jednak nie tylko indywidualnej wrażliwości, ale również systemowych rozwiązań – mądrze zaprojektowanej polityki rolnej, ograniczenia stosowania pestycydów oraz odbudowy zniszczonych siedlisk. Tylko połączenie działań lokalnych i krajowych pozwoli zatrzymać proces, który dziś prowadzi do cichego wymierania najmniejszych mieszkańców planety. Zobacz też: Niedźwiedzie w Bieszczadach coraz rzadziej hibernują. Klimat i turyści zmieniają ich zwyczaje Źródła: National Geographic, WWF, IUCN, PAN Fot: Canva Artykuł stanowi utwór w rozumieniu Ustawy 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszelkie prawa autorskie przysługują swiatoze.pl. Dalsze rozpowszechnianie utworu możliwe tylko za zgodą redakcji.